Łatwy sposób przewidywania ryzyka depresji u dzieci
Stopień rozszerzenia źrenic dziecka w odpowiedzi na obrazy z emocjonalnym przekazem pozwala określić ryzyko depresji w ciągu kolejnych dwóch lat.
Wynalazcą tej prostej metody jest prof. Brandon Gibb z Binghamton University, dyrektor Mood Disorders Institute and Center for Affective Science.
Uczony zaprosił do swoich testów dzieci matek z historią poważnej depresji. Uczestnicy oglądali na ekranie obrazy twarzy okazujących gniew, szczęście albo smutek, a w tym czasie uczeni mierzyli siłę rozszerzenia ich źrenic. Przez następne dwa lata obserwowano dzieci pod kątem symptomów zaburzeń depresyjnych i diagnozy depresji.
Pojawił się wyraźny związek. Dzieci, których źrenice silniej reagowały na widok smutnych twarzy, częściej doświadczały niepokojących objawów i łatwiej pojawiał się u nich epizod klinicznej depresji. Tymczasem reakcje na szczęśliwe i gniewne twarze okazały się nie mieć znaczenia.
Nowy sposób jest na tyle prosty i niedrogi, że można go szeroko wykorzystać. "Uważamy, że badania tego zjawiska mogą prowadzić do powszechnych badań dzieci w gabinetach pediatrów." - mówi prof. Gibb.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MAT