Krasowski: kompetencje pielęgniarek są przekazywane pracownikom niemedycznym
Sanitariuszki, osoby sprzątające pracują jako “brudne” pielęgniarki. To nie są pojedyncze przypadki. W dużych ośrodkach zapewne takie sytuacje nie mają miejsca, ponieważ tam kadry pielęgniarek i położnych są zabezpieczone, natomiast w mniejszych szpitalach bywa różnie - powiedział Krystian Karol Krasowski, prezes OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia.

6 marca odbyło się posiedzenie parlamentarnego Zespołu ds. Personelu Niemedycznego Ochrony Zdrowia, podczas którego pochylono się nad problematyką niewystarczającej liczby salowych, sanitariuszy i osób sprzątających w polskich szpitalach oraz zagrożeń, jakie niosą braki kadrowe.
Za jaką powierzchnię są odpowiedzialni pracownicy niemedyczni w szpitalach?
Ogólnopolski Międzyzakładowy Związek Zawodowy Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia wystosował pytanie do 50 szpitali w całej Polsce, jaki jest metraż szpitala, metraż poszczególnych oddziałów oraz ilu pracowników jest na danych oddziałach zatrudnionych - chodzi o pracowników wykonujących czynności sprzątające.
– Część placówek zasłaniała się tym, że jest to informacja nieprzetworzona i trzeba pracy kilku osób, aby ją udostępnić. Jeden szpital uznał to żądanie za nieracjonalne, a jeśli będę się upierał przy zdobyciu tych informacji, to będę musiał ponieść koszty z tym związane. Część szpitali odpowiedziała bardzo oględnie, ignorując zapytanie. Bardzo mała część szpitali przyłożyła się do zadania i odpowiedziała na te pytania solidnie - powiedział na wstępie Krystian Karol Krasowski, prezes Ogólnopolskiego Międzyzakładowego Związku Zawodowego Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia.
Jednocześnie dodał, że są to szacunkowe dane, ponieważ praca personelu niemedycznego nie ogranicza się tylko do mycia podłóg, ale obejmuje też inne powierzchnie. Co więcej - nie ogranicza się tylko do sprzątania: – Personel niemedyczny często wykonuje czynności, które powinna wykonywać pielęgniarka, np. karmi czy przebiera pacjenta. Teoretycznie personel pomocniczy powinien tylko przy tych czynnościach asystować.
– Z danych, które udało się nam uzbierać, wynika, że jeden pracownik niemedyczny jest odpowiedzialny za od 180 do nawet 500-600 m² powierzchni - powiedział Krasowski.
Podał przykład szpitala w Tuszynie, w którym jeden z oddziałów ma powierzchnię 2 600 m², a pracuje na nim 5 osób. Wychodzi więc ok. 550 m² na osobę. Choć są dyżury, gdzie na tym oddziale są tylko 3 osoby.
Pracownicy sprzątający w szpitalach nie są w stanie zachować procedur. Zagrożone bezpieczeństwo pacjentów?
Zaznaczył przy tym, że sprzątanie szpitala ma zupełnie inną specyfikę niż sprzątanie biura czy domu. Przede wszystkim obowiązują pewne procedury:
– Higiena w szpitalu to gwarancja bezpieczeństwa pacjentów i personelu. W czasie COVID-19 duży nacisk kładziono na to, by przestrzegać zasad higieny, tylko nikt nie zastanawiał się, ilu pracowników jest oddelegowanych do pracy przy sprzątaniu.
Dodał, że z różnego typu patogenami mamy do czynienia w szpitalu każdego dnia:
– Nikt nie zwraca uwagi, że przechodzenie [pracowników niemedycznych] z jednego oddziału do drugiego, np. z oddziału chirurgii do oddziału neonatologii stwarza duże zagrożenie dla podopiecznych szpitala. Jeśli pracownik sprząta kilka oddziałów, to nie jest w stanie zrobić tego zgodnie z procedurami.
Krystian Karol Krasowski wyliczył, że mycie jednego łóżka szpitalnego według procedur zajmuje ok. 20 minut: – Kiedy mamy 20-30 wypisów i jest jedna pani sprzątająca, nie jest ona w stanie umyć tego łóżka według procedur.
– Co więcej - kontynuował - pracownicy niemedyczni rozdają 60-70 posiłków dziennie. Potem sami muszą posprzątać.
Prezes OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia wyraził nadzieję, że Ministerstwo Zdrowia zauważy problem i zaangażuje się w jego rozwiązanie, podkreślając, że niezbędne jest wyznaczenie norm zatrudnienia dla personelu niemedycznego, szczególnie na “trudniejszych” oddziałach, np. detoksykacyjnych.
Głos w dyskusji zabrał Jakub Bydłoń, dyrektor Departamentu Dialogu Społecznego w Ministerstwie Zdrowia, który stwierdził, że za organizację pracy odpowiada pracodawca, a nie minister zdrowia czy minister pracy.
Resort Zdrowia(@MZ_GOV_PL) nie może wprowadzić norm zatrudnienia dla niemedycznych - bo organizacja pracy to domena pracodawcy. Natomiast @MS_GOV_PL może? Jeden zakład pracy, dwa światy. pic.twitter.com/eYmWaL4vJs
— OMZZ Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia (@PersonelZ) March 7, 2023
Pracownicy niemedyczni nie mogą godnie zarabiać
– Ostatnio razem z panią poseł interweniowaliśmy w Kraśniku, gdzie poprzedni dyrektor jednego ze szpitali przyznał pracownikom niemedycznym 15 proc. podwyżki, po czym nowa dyrektor placówki te podwyżki odebrała. Odbiera się tylko pracownikom niemedycznym, tym najmniej zarabiającym - stwierdził Krasowski.
– Mamy mało pracowników [niemedycznych], którzy są bardzo odciążeni, a na dodatek nie mogą godnie zarabiać - dodał.
Kompetencje pielęgniarek są przekazywane personelowi niemedycznemu
Prezes Krasowski zwrócił uwagę, że coraz częściej pracownicy niemedyczni zgłaszają inne niepokojące zjawisko:
– Sanitariuszki, osoby sprzątające pracują jako “brudne” pielęgniarki. Kompetencje pielęgniarek są przekazywane pracownikom niemedycznym. To nie są pojedyncze przypadki. W dużych ośrodkach zapewne takie sytuacje nie mają miejsca, ponieważ tam kadry pielęgniarek i położnych są zabezpieczone, natomiast w mniejszych szpitalach bywa różnie - powiedział.
Podkreślił, że braki kadrowe nie mogą być pretekstem do “przerzucania” obowiązków pielęgniarek na pracowników niemedycznych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Pracownicy niemedyczni: każdy dyrektor interpretuje przepisy po swojemu
Niemedyczni rosną w siłę, w zarządzie reprezentanci różnych zawodów
Źródło: Puls Medycyny