Kraska: od koordynacji leczenia w POZ nie ma odwrotu

  • Katarzyna Lisowska
opublikowano: 07-09-2022, 09:02

Zwiększone nakłady na ochronę zdrowia nie pomagają udrożnić dostępu do specjalistów. Do tego są potrzebne takie zmiany, jak koordynacja opieki. Nie trzeba się jej bać - powiedział wiceminister zdrowia Waldemar Kraska podczas Forum Ochrony Zdrowia w ramach XXXI Forum Ekonomicznego w Karpaczu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W ocenie wiceministra zdrowia Waldemara Kraski zachęcenie Polaków, by z problemami przede wszystkim szli do lekarza rodzinnego, wymaga czasu.
W ocenie wiceministra zdrowia Waldemara Kraski zachęcenie Polaków, by z problemami przede wszystkim szli do lekarza rodzinnego, wymaga czasu.
FOT. Archiwum

Wiceminister Kraska podkreślał, że “nie ma innej opcji”, jak koordynacja opieki medycznej na poziomie medycyny rodzinnej, która stanowi fundament całego systemu.

- Jeżeli nie ma mocnej medycyny rodzinnej, to nie ma szans, by dobrze działo się w AOS czy szpitalnictwie. Od POZ wszystko się zaczyna i to na początku ścieżki pacjent musi mieć dobrą opiekę na wysokim poziomie. Jeżeli u pacjenta “na wstępie” szybko zostanie wyłapany z problem zdrowotny i chory zostanie odpowiednio pokierowany, to i specjalistom będzie łatwiej - komentował.

Wiceminister Kraska: lekarze rodzinni muszą chcieć wejść w ten proces

Wiceszef MZ podkreślał, że strach ma wielkie oczy i dziś od podstawowej opieki medycznej płyną pewne obawy. Ale w jego ocenie te są niepotrzebne, bo to nie będzie rewolucja i nic nie będzie wdrażane na siłę.

– Zdajemy sobie sprawę, że żeby to zadziałało, lekarze rodzinni muszą chcieć wejść w ten proces. Zdajemy sobie sprawę, że i nasi pacjenci przez lata nauczyli się leczyć u lekarza specjalisty i teraz odejście od tego trendu też będzie procesem – wskazywał.

W ocenie Kraski zachęcenie Polaków, by z problemami przede wszystkim szli do lekarza rodzinnego, wymaga czasu. - Spodziewamy się, że potrzebujemy pewnego okresu adaptowania, zanim będziemy mówili o faktycznej opiece koordynowanej w POZ. Ale wiemy, że to jest konieczne, bo inaczej nie udźwigniemy potrzeb pacjentów. Tak jak mówiłem - wciąż możemy dokładać do budżetu ochrony zdrowia i wciąż potrzeby pacjentów będą niezaspokojone. W przypadku wdrożenia opieki koordynowanej wierzymy, że dokładając nieco do POZ, możemy uzyskać istotną poprawę zdrowia Polaków – podsumował.

Koordynację musi zrozumieć też personel medyczny

Dr Paweł Żuk, członek zespołu ds. zmian w POZ w Ministerstwie Zdrowia, prezes Centrum Medyczno-Diagnostycznego w Siedlcach, dodał, że brak koordynacji opieki w POZ sprawia, iż nakłady na ochronę zdrowia są zdecydowanie wyższe. W jego ocenie, żeby ten plan się powiódł i medycyna rodzinna działała w tym systemie, ważne jest, by ilość podmiotów, które się na to zdecydują, była jak największa.

- Ale przede wszystkim konieczne jest zrozumienie przez personel medyczny mechanizmów związanych z tą opieką. Do tego potrzebna jest edukacja. Nie uda się też bez zaangażowania pielęgniarek - podkreślał.

- Tam, gdzie one nie mają kompetencji, nie włączają się, to koordynacja nie wychodzi. Musi się też zmienić podejście samych pacjentów, oni muszą zrozumieć, że sami są odpowiedzialni za swoje zdrowie. I tu też musimy zająć się ich edukacją – wyliczał dr Żuk i zaznaczył, że dla małych placówek oddalonych od dużych aglomeracji wejście w koordynację może całkowicie odmienić sytuację pacjentów.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mastalerz-Migas: musimy odwrócić piramidę świadczeń. Po pierwsze POZ

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.