Kontrolowane spotkania lekarzy z przedstawicielami

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 30-08-2004, 00:00

Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie wydał zarządzenie w sprawie zasad odbywania przez lekarzy spotkań z przedstawicielami firm farmaceutycznych. Zgodę na taką rozmowę w godzinach pracy placówki musi wyrazić zastępca dyrektora ds. lecznictwa.;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
?Chodziło o uporządkowanie i sformalizowanie kontaktów z firmami farmaceutycznymi - mówi dyrektor szpitala Henryk Kromołowski. - A także uwolnienie od zarzutów o korupcyjny charakter tych spotkań".
Teraz każdy przedstawiciel firmy farmaceutycznej zwraca się do dyrekcji z oficjalną prośbą o spotkanie z lekarzem, przedstawia cel oraz przedmiot swojej wizyty i uzgadnia jej termin, tak by nie kolidowało to z podstawowymi obowiązkami lekarza. Następnie lekarz jest informowany przez ordynatora oddziału o takim spotkaniu, a po jego odbyciu pisze z niego sprawozdanie.
?Dzięki temu wiemy, jaki specyfik był lekarzowi przedstawiany i czy przypadkiem taka wizyta nie owocuje zbyt częstym zalecaniem tego leku pacjentom - tłumaczy H. Kromołowski. - Łatwo możemy porównać wypisywane przez lekarza wnioski o zakup konkretnego leku spoza szpitalnego receptariusza ze sprawozdaniami z odbytych przez niego spotkań".
Nie jest to jedyna korzyść wprowadzenia kontroli wizyt przedstawicieli firm farmaceutycznych. Przy umawianiu spotkania rozważane są także korzyści, jakie może odnieść z niego cały szpital. ?Firmy farmaceutyczne często przekazują pieniądze czy sponsorują zakup leków dla jakiegoś oddziału, na czym korzystają wszyscy pacjenci. Nie widzę w tym nic zdrożnego, jeśli jest to robione oficjalnie i prowadzony jest rejestr korzyści" - mówi H. Kromołowski.
Według jego szacunków, wprowadzenie zarządzenia nie zmieniło na razie ani częstości, ani wielkości przekazywanych darowizn. Ograniczyło za to liczbę wizyt przedstawicieli medycznych.
Decyzję dyrektora o wprowadzeniu przepisów formalizujących spotkania lekarzy z reprezentantami firm farmaceutycznych przyspieszył wniosek w tej sprawie wystosowany przez cztery spośród siedmiu działających w szpitalu związków zawodowych. ?Dochodziło do sytuacji, że pacjenci czekali w długiej kolejce pod gabinetem, a w środku ?rep" zajmował czas lekarzowi" - mówi jeden z przedstawicieli Związku Zawodowego Pracowników Administracyjnych i Technicznych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.