Kontrole w POZ. Sypią się kary za recepty z refundacją

KL/PPOZ
opublikowano: 11-04-2023, 13:12

Lekarze rodzinni PPOZ alarmują, że ich gabinety mierzą się z masowymi kontrolami, i karami nakładanymi bez żadnego wcześniejszego postępowania. - Kolejni lekarze obciążani są przez NFZ odpowiedzialnością za bałagan w systemie refundacji -przekazuje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia. Chodzi o ordynację m.in. leków przeciwbólowych, psychiatrycznych, a także związanych z kontynuacją terapii zlecanych w AOS.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wraca temat kontroli prowadzonych przez NFZ i propozycji wypisywania przez lekarzy POZ recept bez określania poziomu refundacji.
Wraca temat kontroli prowadzonych przez NFZ i propozycji wypisywania przez lekarzy POZ recept bez określania poziomu refundacji.
FOT.iStock
  • To prawdziwa nagonka na nas, lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej - alarmują lekarze rodzinni PPOZ i wskazują, że mierzą się z masowymi kontrolami NFZ, coraz częściej nakładane są na nich także kary.
  • Chodzi o kontrole prowadzone przez Fundusz w zakresie prawidłowości wystawiania recept. Lekarze rodzinni wskazują, że przy nakładaniu kar na nich nieuwzględniane jest m.in. to, że kontynuują zalecenia lekarzy specjalistów.

Przypomnijmy. Zaczęło się od Neocate LCP, mleka przeznaczonego dla dzieci z ciężką postacią alergii na białko mleka krowiego oraz złożonej nietolerancji białek pokarmowych. Wprawdzie obowiązująca refundacja obejmuje niemowlęta do 1. roku życia, jednak w niektórych przypadkach lekarze, kierując się względami medycznymi (nie każde dziecko po ukończeniu 1. roku życia toleruje kolejne mleko zastępcze Neocate Junior), byli zmuszeni nadal ordynować Neocate LCP, stopniowo zmieniając restrykcyjną dietę eliminacyjną.

Lekarze rodzinni domagają się przejrzystego systemu refundacji

Na początku roku lekarze PPOZ zwrócili się do ministra zdrowia z prośbą o analizę zasadności zmasowanych kontroli NFZ i pozbawionych podstaw prawnych kar nakładanych na lekarzy. Wnieśli również o podjęcie działań mających na celu wypracowanie jasnego i przejrzystego systemu refundacji leków, który nie będzie niósł za sobą dotkliwych konsekwencji za leczenie pacjentów wymagających specjalnego leczenia.

Obecnie sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. Jak przekazuje PPOZ, pretekstem do nakładania kar na lekarzy POZ jest nie tylko ordynacja Neocate LCP, w grę zaczęły wchodzić inne leki, szczególnie przeciwbólowe oraz te związane z terapią chorób przewlekłych. Lekarzy rodzinni podkreślają, że odsyłanie przez lekarzy specjalistów po recepty refundowane do lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej jest już stałą praktyką.

Kontynuowanie zaleceń specjalistów - problem lekarzy POZ

O tym problemie mówił “Pulsowi Medycyny” dr Michał Sutkowski, prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych. Jak wyjaśniał, gdy lekarz POZ kontynuuję zalecenia lekarzy specjalistów, musi raz na rok uzyskać zaświadczenie z poradni specjalistycznej potwierdzającej fakt, że dany pacjent jest chory przewlekle i wymaga leczenia. Wtedy po wystawieniu recepty na leki z refundacją NFZ nie zarzuci błędu.

Jak przyznał dr Sutkowski, współpraca między POZ a AOS w tym zakresie nie zawsze jest optymalna.

PRZECZYTAJ TAKŻE: NFZ kontroluje, lekarz płaci. Dr Sutkowski: wystawianie recept na 100 proc. problemu nie rozwiąże

– Część poradni nie wystawia takiego zaświadczenia albo na nim nie zaznacza refundacji lekowej czy wskazań do niej. Jeżeli pacjent z jakichś powodów nie zgłosi się do danej placówki specjalistycznej na wizytę kontrolną – a powodów może być wiele, chociażby pogorszenie stanu zdrowia – to takiego dokumentu może w ogóle nie otrzymać. W takiej sytuacji lekarz rodzinny powinien wystawić receptę, nawet na leki przyjmowane stale, na 100 proc. – mówił dr Sutkowski, ale jak stwierdził, wielu lekarzy jednak wystawia receptę z refundacją, bo ma świadomość, że ta się pacjentowi zwyczajnie należy.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Kary za nieuprawnioną refundację na kolejne leki

Już w listopadzie i grudniu ubiegłego roku lekarze PPOZ zwracali się do ministra zdrowia o określenie przejrzystych zasad wystawiania takich recept, gdyż kontrole prowadzone przez NFZ w swoich analizach nie uwzględniały (i nadal, zdaniem PPOZ, nie uwzględniają) zaleceń i rozpoznań z poradni specjalistycznych w kontynuacji leczenia w POZ.

Jak przekazuje organizacja, lista leków refundacyjnych, za które przychodzi płacić ordynującym je lekarzom, z tygodnia na tydzień staje się dłuższa.

– Takim przykładem jest Modulen IBD (kompletna pod względem odżywczym dieta w proszku do postępowania w chorobie Leśniowskiego-Crohna - red.), refundacja którego przysługuje dorosłym i opiekunom po ukończeniu 5. roku życia. W przypadku, gdy recepta wystawiona jest na kilka dni przed urodzinami, a zrealizowana już po ukończeniu przez pacjenta 5. roku życia - zgodnie z sugestią lekarza - i tak w ocenie płatnika przyznana refundacja może być uznana za niezasadną - przekazuje PPOZ.

Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, podkreśla, że rolą lekarza powinno być leczenie, zabezpieczenie pacjenta w konieczne leki poprzez wystawienie recepty, natomiast odpłatność za leki powinna być sprawą innych podmiotów, m.in. ubezpieczyciela (pobierającego składki). Poszukiwanie oszczędności nie powinno odbywać się kosztem pacjentów.

Janicka: kary uderzają też w pacjentów

– Jeśli bowiem lekarze, przestraszeni widmem wysokich kar, przestaną wypisywać leki z refundacją, to oznaczać to będzie de facto pozbawienie pacjentów możliwości leczenia. Kary nakładane na nas przez NFZ są nieuzasadnione ani prawnie, ani medycznie, ani tym bardziej etycznie. Ich celem jest jedynie zastraszenie lekarzy! Porządek w refundacji powinien zostać zaprowadzony natychmiast i powinien być oparty wyłącznie na wskazaniach klinicznych, a nie na sztucznych ograniczeniach w zakresie refundowanej ordynacji, np. wiekowych – podkreśla Bożena Janicka.

Lekarze PPOZ alarmują, że coraz częściej pacjenci wskazują, że ich lekarze „boją się“ przepisywać leki z refundacją. – 100-procentowa odpłatność dla wielu ciężko chorych stanowi mur nie do przeskoczenia. Czy to nie jest wystarczający argument, żeby zaprzestać szkodliwych praktyk przez NFZ? Czy pacjenci w Polsce mają być skazani na cierpienie? – pytają.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wkrótce recepty w POZ tylko na 100 proc.? Lekarze podjęli decyzję

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.