Kontrola po śmierci bliźniąt
Minister zdrowia zlecił natychmiastową kontrolę szpitala we Włocławku - poinformował rzecznik resortu zdrowia Krzysztof Bąk. Pacjentka tamtejszej placówki, w 8. miesiącu ciąży, tuż przed cesarskim cięciem, straciła bliźniaczą ciążę. Ordynator ginekologii twierdzi, że szpital właściwie zajął się kobietą i nie ma sobie nic do zarzucenia.
"Kontrola będzie szczegółowa. Chcemy sprawdzić nie tylko kwestie formalne, ale też kwestie zachowania personelu medycznego w tym konkretnym przypadku” - podkreślił rzecznik Ministerstwa Zdrowia.
Poinformował, że na miejscu jest konsultant krajowy ds. położnictwa i ginekologii oraz konsultanci wojewódzcy w dziedzinie neonatologii, ginekologii i radiologii. „Minister również poprosił o kontrolę Narodowy Fundusz Zdrowia” - powiedział Bąk.
Sprawie przygląda się też Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski. Jak napisali urzędnicy w komunikacie "minister zdrowia w uzgodnieniu z marszałkiem i wojewodą powołał komisję wspólną złożoną z konsultantów krajowych oraz wojewódzkich z zakresu położnictwa, neonatologii i pediatrii. Wnieśli też wspólnie o zbadanie sprawy i zabezpieczenie dokumentacji jeszcze dziś przez przedstawicieli Narodowego Funduszu Zdrowia i służb wojewody".
O wszczęciu postępowania wyjaśniającego, czy nie doszło do przewinienia zawodowego ze strony lekarzy, zdecydował także Naczelny Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej Jolanta Orłowska-Heitzman.
Źródło: tvn24.pl
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mw