Konkurs na karetki z błędami

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 15-10-2008, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dokładna weryfikacja warunków skorzystania z pieniędzy na ambulanse uwidacznia niewiedzę i niekompetencje osób, które przygotowywały konkurs („Są fundusze na ambulanse, rusza konkurs ofert", Puls Medycyny nr 14 z 17 września 2008 r. - przyp. red.). Najgorzej wygląda sytuacja beneficjentów z miast powyżej 10 000 mieszkańców. Próg 47 pkt potrzebnych do zaakceptowania wniosku jest trudny do osiągnięcia, a wręcz graniczy to z niemożliwością. W warunkach konkursu zażądano oświadczenia o spełnianiu przez silnik ambulansu normy EURO 5. Na rynku nie ma takich aut! Dodatkowe punkty daje mediana czasu dojazdu powyżej 8 minut, tymczasem dysponenci jednostek ratownictwa medycznego zewsząd są zmuszani do skracania tego czasu, co jest jak najbardziej prawidłowe.
Pracownicy Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia przyznają się do licznych błędów w konkursie. Nikt nie bierze pod uwagą faktu marnowania ogromnych pieniędzy publicznych z powodu odrzucenia wniosku - tylko nieliczne jednostki piszą wnioski same, a większość zleca to podmiotom zewnętrznym. Przygotowanie wniosku to koszt około 10 000 zł netto. Łatwo sobie policzyć, ile pieniędzy zostanie zmarnowanych przez nieprawidłowe przygotowanie konkursu. I co najważniejsze, ile ambulansów nie wyjedzie na drogi, aby pomagać ludziom, bo ktoś w ministerstwie nie potrafi przyznać się do błędu i zawiesić źle przygotowanego postępowania. Oczywiście w tej sytuacji wyjdzie na to, że to nie konkurs, ale wnioski zostały źle przygotowane i wina spadnie na beneficjentów. Dla tak przygotowanego konkursu należy się wyróżnienie Teraz Polska.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beneficjent

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.