Kilka faktów o kobiecych orgazmach
63 proc. Polek myśli o seksie przynajmniej kilka razy w tygodniu, 23 proc. – każdego dnia. Dla 85 proc. kobiet pieszczoty łechtaczki to najlepszy sposób na osiągnięcie orgazmu. Sama penetracja daje satysfakcję 7,5 proc. z nich.
Tak wynika z anonimowych ankiet wśród klientek warszawskiego butiku LoveStore oraz uczestniczek warsztatów i spotkań dla kobiet organizowanych przez portal Barbarella.pl w październiku i listopadzie 2012 r.

8 minut i 7 sekund – tyle potrzebuje przeciętnie kobieta, by solo osiągnąć orgazm. Do szczytowania z udziałem partnera dochodzi po około 20 minutach. 41 proc. ankietowanych kobiet używa wibratorów, 26 proc. jeszcze nigdy ich nie używało, ale chciałoby. Największymi amatorkami erotycznych gadżetów są mieszkanki Mazowsza (31,7 proc. zamówień w LoveStore), następnie Śląska (10,2 proc.), województwa pomorskiego (8,4 proc.), dolnośląskiego (8,2 proc.) i wielkopolskiego (7,9 proc.).
A czego Polkom brakuje w sypialni? 51 proc. ankietowanych stwierdziło, że figlarności, 30 proc. - zabaw erotycznych, 26 proc. - eksperymentów i nowości. 11 proc. kobiet poskarżyło się na brak celebrowania seksu (można było podać kilka odpowiedzi).
„W Polsce kobieca seksualność wciąż postrzega się jako coś, co ma służyć przede wszystkim męskiej przyjemności. Wiele kobiet i mężczyzn wciąż wierzy, że penetracja to wszystko, czego kobiecie potrzeba do udanego seksu. Ma być jak w bajce: książę jednym dotknięciem swojego penisa ożywia Śpiącą Królewnę. Jednak życie to nie bajka, a penis to nie czarodziejska różdżka – większość pań nie ma wielkiej frajdy z klasycznego stosunku. Ale my, kobiety, także mamy swoje potrzeby i marzenia erotyczne. Wszyscy jesteśmy istotami seksualnymi. Kobiety mają takie samo prawo jak mężczyźni korzystać z tego faktu i się nim cieszyć” – komentuje Joanna Keszka, ekspertka w dziedzinie kobiecej seksualności, redaktorka naczelna portalu Barbarella.pl.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: IKA