Każdy może odczuć skutki smogu

opublikowano: 01-02-2017, 00:00

Środowisko lekarzy na ogół nie ma problemu z powiązaniem przyczynowo-skutkowym złego stanu powietrza i pogarszającego się stanu zdrowia Polaków. Do niedawna jednak temat ten był bagatelizowany. Aż stał się głośny dzięki coraz liczniejszym alarmom smogowym. Tylko w pierwszych dniach stycznia (2-15) do Szpitalnego Oddziału Ratunkowego Wojskowego Instytutu Medycznego zgłosiło się 50 proc. więcej pacjentów z zaostrzeniem przewlekłej obturacyjnej choroby płuc i 30 proc. więcej pacjentów z migotaniem przedsionków.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Eksperci wskazują, że poziom alarmowania o smogu w Polsce jest trzy razy mniej restrykcyjny niż przeciętnie w innych krajach europejskich. W listopadzie 2016 r. Polskie Towarzystwo Chorób Płuc, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Neonatologiczne, Polskie Towarzystwo Neurologiczne, Polskie Towarzystwo Pediatryczne, Polska Liga Walki z Rakiem i Polska Federacja Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP wraz z organizacjami zajmującymi się ochroną środowiska apelowały do Ministerstwa Środowiska o obniżenie poziomów informowania i alarmowania o zanieczyszczeniu powietrza. Minister Jan Szyszko uznał jednak, że „to, co teraz jest, jest wystarczające”, a zmiany w poziomach emisji — jak szczerze przyznał — sprawiłyby, że alarmy podnoszone byłyby… zbyt często.

Drobne pyły systematycznie uszkadzają płuca

W opinii dr n. med. Piotra Dąbrowieckiego z Kliniki Chorób Infekcyjnych i Alergologii WIM, nie powinniśmy koncentrować się wyłącznie na incydentalnie odnotowywanych w kraju alarmach smogowych, ale na szeroko rozumianym zanieczyszczeniu powietrza, które regularnie występuje zarówno w aglomeracjach miejskich, jak i na terenach wiejskich. „Na tych obszarach dochodzi do sytuacji, kiedy dopuszczalne normy przekraczane są dwu-, a nawet trzykrotnie” — ocenia dr Dąbrowiecki. Badania wskazują, że wzrost stężenia PM2,5 o 10 μg/m3 zwiększa ogólne ryzyko zgonu o 4 proc. W Polsce wszyscy umieramy o rok wcześniej z powodu rekordowo wysokich stężeń cząstek PM2,5.

Jego zdaniem, cząstki pyłowe zawieszone w atmosferze — zarówno PM10, PM2,5, jak i submikroskopowe — uszkadzają drogi oddechowe powodując nieżyt gardła, krtani, zapalenie oskrzeli. „Organizm stara się bronić przed pyłem zawieszonym w powietrzu i produkuje więcej wydzieliny, a poprzez ruch rzęsek stara się przyspieszyć ewakuację tego pyłu. W momencie, gdy pyłu jest za dużo, tj. gdy normy są przekroczone, przestaje sobie z nim radzić. To właśnie przewlekłe wdychanie powietrza nawet nieznacznie przekraczającego normy doprowadza do wytworzenia stanu zapalnego w płucach” — ocenia dr Dąbrowiecki.

Postępujący stan zapalny odpowiedzialny jest za zmiany w immunologii układu oddechowego i słabszą ochronę np. przed wirusami i bakteriami, przez co zwiększa się intensywność występowania infekcji układu oddechowego.

„Są również badania pokazujące, że te drobne frakcje pyłowe — PM2,5 i mniejsze — mogą przestrajać immunologicznie człowieka w stronę Th2-zależną i sprzyjać zwiększonej reakcji alergicznej błony śluzowej oskrzeli. Wykazano także, że oddychanie zanieczyszczonym powietrzem sprzyja rozwojowi astmy oskrzelowej” — zaznacza alergolog.

Zanieczyszczenie powietrza a ryzyko kardiologiczne

Gorsza jakość powietrza wpływa nie tylko na zaostrzenia astmy i POChP u osób chorych.

„Okresy, w których utrzymuje się podwyższony poziom zanieczyszczenia powietrza, są szczególnie niebezpieczne dla zdrowia. W takich dniach częściej dochodzi do udarów mózgu, zawałów mięśnia sercowego czy zatorowości płucnej, wzrasta śmiertelność — mówi prof. dr hab. n. med. Piotr Hoffman, prezes Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego. — Dlatego ważne jest, aby osoby najbardziej narażone na negatywne skutki smogu wiedziały o wzroście ryzyka związanego z wysokim stężeniem zanieczyszczeń powietrza”. 

Kardiolodzy ze Śląskiego Centrum Chorób Serca wskazują, że w czasie epizodów smogowych liczba zgonów zwiększa się aż o 6 proc., natomiast zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych (udar mózgu i zawał serca) — o kolejne 8 proc. Podwyższoną umieralność notuje się także w ciągu kilkunastu dni od epizodu smogowego. 

Wpływ smogu na rozwój dziecka

Na zanieczyszczenie powietrza powinny zwracać szczególną uwagę również kobiety w ciąży. W przytoczonych przez dr. Dąbrowieckiego analizach przeprowadzonych przez prof. Wiesława Jędrychowskiego udowodniono, że kobiety w ciąży oddychające gorszym jakościowo powietrzem (mającym 30 proc. wyższe stężenie węglowodorów aromatycznych i 30 proc. wyższe pyłu zawieszonego) rodziły dzieci o niższej masie urodzeniowej i mniejszej główce. 

„Ponadto w długookresowej obserwacji stwierdzono, że dzieci te trzy razy częściej chorowały i rozwijały się u nich objawy astmy oskrzelowej. Dodatkowo miały one zdecydowanie mniejszą pojemność płuc, ocenianą w badaniach czynnościowych” — stwierdził dr Dąbrowiecki.

Potrzeba rzetelnych informacji i edukacji o zanieczyszczeniu powietrza

Środowisko lekarzy rodzinnych ubolewa jednak, że o zagrożeniu smogowym dowiaduje się dzięki alarmom podnoszonym przez media. W Polsce obszarami szczególnie narażonymi na powstawanie smogu jest Małopolska, ale też duże aglomeracje miejskie, gdzie nadal mieszkańcy wykorzystują do ogrzewania paliwa o zdecydowanie gorszych parametrach emisyjnych. 

„To czubek góry lodowej, jeśli chodzi o stan i jakość środowiska, w którym żyjemy. Gdy dochodzi do zakażeń pokarmowych, czy problemów z wodą, do akcji wkraczają służby sanitarne. Przed dużymi imprezami o charakterze masowym służby są zobligowane do wykonywania badań wody. Natomiast jeśli chodzi o powietrze, to znalezienie rzetelnej informacji o jego stanie i jakości na określonym terenie wymaga od lekarzy większego zaangażowania” — ocenia Jacek Krajewski, prezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie. Jako lekarz praktyk, orientuje się o złym stanie powietrza po zwiększonej liczbie pacjentów z zaostrzeniem chorób układu oddechowego, alergii czy złym samopoczuciem odczuwanym przez chorych kardiologicznych pojawiających się w jego gabinecie. 

Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

„Być możemy rozwiązaniem byłoby przekazywanie alertów ze strony urzędów odpowiedzialnych za monitoring jakości powietrza do urzędów lub instytucji mających stały kontakt z lekarzami, np. NFZ. Wówczas po każdorazowej takiej informacji będziemy mogli w naszych przychodniach powiadamiać pacjentów o konieczności ograniczenia wychodzenia z domu czy też korzystaniu z odpowiednich masek” — sugeruje przedstawiciel lekarzy rodzinnych. W ocenie Jacka Krajewskiego, obecnie tocząca się dyskusja wokół tematu smogu oraz zanieczyszczonego powietrza powinna być przyczynkiem do działań specjalistów z zakresu zdrowia publicznego. 

„Część funduszy, którymi dysponuje Narodowa Rada ds. Zdrowia Publicznego, powinna zostać przeznaczona na ustalenie schematu postępowania oraz tego, czy i w jakich sytuacjach należałoby przekazywać stosowne ostrzeżenia. Istotne byłoby również opracowanie standardów związanych z zawartością komunikatów ostrzegawczych” — ocenia prezes FPZ. 

Zdaniem dr. Piotra Dąbrowieckiego, Polacy potrzebują przede wszystkim większej edukacji. Bo choć przyznaje, że stosowanie maseczek w przypadku pogarszających się warunków oddechowych ma sens, niestety, ich użyteczność jest zdecydowanie ograniczona. 

„Z pewnością nie powinno się zakładać masek dzieciom w wieku przedszkolnym — one powinny pozostawać w domu. Podobnie z osobami starszymi po 75. roku życia, u których oddychanie przez maski może być problematyczne. Maska sprawdza się w przypadku młodzieży oraz dorosłych, u których zmniejsza ekspozycję na zanieczyszczenia pyłowe czy chemiczne” — ocenia dr Dąbrowiecki. 

Zwraca również uwagę na właściwy dobór maski chroniącej, która powinna być zaopatrzona w filtr cząstek stałych czy filtr HEPA, który gwarantuje 95 proc. skuteczność pochłaniania. „Niestety, pacjenci muszą mieć świadomość, że w tego typu maskach oddychanie nie należy do najłatwiejszych” — dodaje lekarz. Korzystanie z masek ma sens w sytuacji, gdy pacjenci są eksponowani na działanie zanieczyszczonego powietrza. Alergolog ubolewa, że dotychczas kwestia jakości powietrza podnoszona była głównie przez lekarzy entuzjastów. 

„Każdy z nas powinien ściągnąć sobie bezpłatną aplikację z wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska, która na bieżąco informuje o stanie i jakości powietrza w danej okolicy. Powinniśmy dążyć do tego, żeby każdy lekarz widział problem złej jakości powietrza i wiedział, że i w tym kontekście może wyływać na zdrowie swoich pacjentów. Warto, by pytał swoich pacjentów, czym ogrzewają swoje domy, czy mają otwarte czy zamknięte kominki. Problemem w naszym kraju nie jest brak informacji, lecz nadal zbyt niska świadomość problemu” — ocenia alergolog. 

Warto wiedzieć: Czym jest smog

Jak wskazuje definicja, podawana przez Główny Inspektorat Sanitarny, nazwa „smog” powstała ze zbitki dwóch angielskich słów: smoke (dym) i fog (mgła). Smog tworzony jest przez wysokie stężenia zanieczyszczeń pyłowych powietrza atmosferycznego oraz kropelek cieczy utrzymujących się w powietrzu. Cząsteczki wchodzące w skład smogu to m.in. związki siarki, związki organiczne (np. wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne), a także liczne metale ciężkie, dioksyny oraz alergeny. 

Zgodnie z przyjętą terminologią, pył PM10 zawiera cząstki o średnicy mniejszej niż 10 µm, natomiast pył drobny PM2,5 cząstki o średnicy mniejszej niż 2,5 µm, które są bardzo niebezpieczne dla zdrowia człowieka. Ten drobny pył dociera do pęcherzyków płucnych i penetruje do krwiobiegu. Oprócz osób cierpiących na choroby serca i płuc, ludzi starszych czy dzieci, zagrożone szkodliwym działaniem pyłu zawieszonego są również osoby podejmujące wysiłek fizyczny na powietrzu.

Zalecenia WHO: Średnie normy stężeń pyłu zawieszonego

Pyły

  • 24-godz. stężenie PM10: 50 µg/m3
  • roczne stężenie PM10: 20 µg/m3
  • 24-godz. stężenie PM2,5: 25 µg/m3
  • roczne stężenie PM2,5: 10 µg/m3

Dwutlenek azotu

  • 1-godz. stężenie NO2: 200 µg/m3
  • roczne stężenie NO2: 40 µg/m3

Dwutlenek siarki

  • 24-godz. stężenie SO2: 20 µg/m3
  • 10-min. poziom SO2 500 µg/m3

Tlenek węgla

  • 8-godz. stężenie CO: 10 000 µg/m3
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.