JGP: emocje opadły
"Okres przejściowy uważam za bardzo dobre rozwiązanie, bo pozwoli szpitalom na dostosowanie się do nowego systemu i poprawianie błędów" - twierdzi Krzysztof Tuczapski, prezes Zamojskiego Szpitala Niepublicznego, który uczestniczył w pilotażu wprowadzanych od lipca przez Narodowy Fundusz Zdrowia zasad rozliczania kontraktów według jednorodnych grup pacjentów (JGP).
3 miesiące na dostosowanie
Jak twierdzi Jacek Paszkiewicz, prezes NFZ, system przejściowy będzie obowiązywał przez 3 miesiące - do 30 września br. "Największe kłopoty, jakie mogą towarzyszyć zmianie systemu rozliczeń, to błędy w kodowaniu, uniemożliwiające przyporządkowanie hospitalizacji do grupy, oraz niewydolność infrastruktury informatycznej. W czasie pilotażu niektóre szpitale sprawozdawały nam poprawnie na poziomie 90 proc. hospitalizacji, a niektóre tylko na poziomie ok. 40 proc. wykonywanych procedur szpitalnych. Stąd decyzja o wprowadzeniu systemu rozliczeń według JGP dwuetapowo, z okresem przejściowym" - wyjaśnia J. Paszkiewicz.
Szpitale będą od 1 lipca sprawozdawały leczenie pacjentów według systemu JGP, ale w przypadkach problemów z kodowaniem hospitalizacji będą mogły wnioskować o zastosowanie tzw. uproszczonej sprawozdawczości i skorzystać z opcji miesięcznych rozliczeń w wysokości 1/12 rocznego kontraktu. Bez względu na metodę sprawozdawczości, wszyscy dyrektorzy muszą wcześniej podpisać aneksy do umów z NFZ na całe drugie półrocze 2008 r.
Więcej pieniędzy w systemie
"Wprowadzenie nowego systemu będzie powiązane ze wzrostem finansowania" - zapewnia Jacek Paszkiewicz. Średnia wartość punktu rozliczeniowego w nowym systemie wynosić będzie 48 zł.
Według prezesa NFZ, pilotaż JGP przeprowadzony w 43 szpitalach wykazał, że prawdopodobny wynik finansowy szpitali po wprowadzeniu JGP będzie przeciętnie ok. 12 proc. wyższy niż gdyby rozliczano świadczenia według katalogu. "Jesteśmy na to przygotowani finansowo. W ciągu pierwszych trzech miesięcy do szpitali wpłynie dodatkowe 1,3 mld zł, a do końca roku kolejne ok. 1,5 mld zł" - twierdzi Jacek Paszkiewicz.
Zdaniem Kazimierza Turkiewicza, dyrektora Szpitala Uniwersyteckiego im. A. Jurasza w Bydgoszczy, w przypadku jego placówki pilotaż wykazał, że w nowym systemie realizowane przez szpital procedury wysokospecjalistyczne mogą rzeczywiście liczyć na wyższe niż obecnie finansowanie. "Warunkiem jest właściwe i odpowiedzialne kodowanie wszystkich świadczeń" - podkreśla K. Turkiewicz.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Ewa Szarkowska