Jest źle? Było gorzej!
W ciągu ostatnich dwóch lat znacząco wzrosły zarobki lekarzy, a system przyznawania im wynagrodzeń jest bardziej racjonalny niż wcześniej - stwierdziła dziś w Sejmie minister zdrowia Ewa Kopacz, odpowiadając na zarzuty opozycji o dramatycznej sytuacji w ochronie zdrowia.
Jak podkreślił poseł Czesław Hoc (PiS), na koniec drugiego kwartału tego roku szpitale i przychodnie miały ponad 9 mld zł długów.
Według minister zdrowia Ewy Kopacz, mówienie o dramatycznej sytuacji w służbie zdrowia jest "budowaniem słupków poparcia na straszeniu pacjentów", co uznała za nieetyczne. Podkreśliła, że obecnie sytuacja jest znacznie lepsza niż dwa lata temu, gdy rządził PiS.
Przypomniała, że obecnie więcej wydaje się m.in. na chemioterapię niestandardową, dopłaty do leków, ratownictwo przedszpitalne. Podkreśliła też, że zobowiązania wymagalne szpitali wzrosły jedynie w obszarze zobowiązań wobec pracowników.
Mówienie przez PiS o strajkach w służbie zdrowia uznała za hipokryzję. Przypomniała, że w 2007 r. protestów personelu medycznego było nieporównywalnie więcej niż obecnie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja