Jest kilka pożarów do ugaszenia
Kolejny orzech do zgryzienia dla rządu i premiera to drastyczny wzrost kosztów ubezpieczenia szpitali. Oprócz podwyższenia od nowego roku sum gwarancyjnych ubezpieczenia OC, na lecznice nałożono ustawowy obowiązek wykupienia dodatkowego ubezpieczenia od zdarzeń medycznych. Większość szpitali nie ma pieniędzy na nowe polisy i ich nie wykupiła. Brak umowy ubezpieczeniowej może być jednak przyczyną zerwania kontraktu przez NFZ i wykreślenia szpitala z rejestru podmiotów leczniczych. Wykupienie ubezpieczenia to z kolei groźba rychłego bankructwa placówki. I co tu wybrać?
A jest jeszcze wciąż niezałatwiona sprawa braku refundacji długo działających analogów insulinowych i obiecanego ponad rok temu programu terapeutycznego dotyczącego stosowania tych leków. Najnowsza metaanaliza dowodzi, że analogi insulinowe są pozbawione działania kancerogennego. Trzeba zatem jakoś wybrnąć ze składanych przez przedstawicieli resortu zdrowia oświadczeń, że preparaty te „nie są do końca bezpieczne dla osób, które je zażywają”. Może ministerstwo zmieni zdanie, gdy na rynku pojawią się polskie analogi długo działające? Wizja ta jest coraz bardziej realna.
Wraz z narastającą epidemią otyłości i cukrzycy zaczyna się coraz ostrzejsza gra między firmami oferującymi leki diabetologiczne. Z analizy firmy doradczej Frost&Sullivan; wynika, że w 2010 r. branża farmaceutyczna zarobiła na terapiach przeciwcukrzycowych 8,6 mld dolarów. Do 2017 r. przychody z tego tytułu wyniosą prawie 14 mld dolarów.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Dr n. biol. Marta Koton-Czarnecka; ; redaktor naczelna; [email protected]