Jakie choroby autoimmunologiczne mogą być następstwem COVID-19?
Wirus SARS-CoV-2 powoduje chorobę systemową, prowadząc tym samym do dysfunkcji wielu narządów. Jest też przyczyną powstawania przeciwciał rozpoznających komórki własnego organizmu — mówi prof. dr hab. n. biol. Agnieszka Szuster-Ciesielska, immunolog i wirusolog.

Prof. dr hab. n. biol. Agnieszka Szuster-Ciesielska jest specjalistą w dziedzinie wirusologii i immunologii w Katedrze Wirusologii i Immunologii Instytutu Nauk Biologicznych UMCS w Lublinie, zastępcą dyrektora tego Instytutu.
Jakiś czas temu pojawiły się pierwsze doniesienia o większym narażeniu na cukrzycę dzieci chorujących na COVID-19. Czy to się potwierdza?
Rzeczywiście, na łamach „Journal of the American Association” (JAMA) ukazała się ostatnio praca na ten temat. Opisano w niej wnioski płynące z badania obserwacyjnego, mówiące o tym, że u dzieci i młodzieży ryzyko nabycia cukrzycy typu 1 po przechorowaniu COVID-19 wzrasta prawie 2,6-krotnie. Warto przypomnieć, że SARS-CoV-2 nie byłby pierwszym wirusem, który ma infekcyjny potencjał do wywołania cukrzycy. Na przykład wirus Epsteina-Barr (EBV), który jest bardzo rozpowszechniony na całym świecie, może być także czynnikiem etiologicznym tej choroby.
Czy ryzyko rozwoju cukrzycy po przechorowaniu COVID-19 dotyczy także dorosłych?
Niedawno ukazały się prace z dwóch ośrodków — w Stanach Zjednoczonych i Niemczech. Wnioski oparto na badaniu bardzo licznych, bo obejmujących 181 280 oraz 35 865 pacjentów z potwierdzonym COVID-19. Oczywiście, wykorzystano także grupy kontrolne równoważne pod względem płci, rasy i wieku. W obu badaniach niezależnie stwierdzono znacznie podwyższone ryzyko pojawienia się cukrzycy po przechorowaniu COVID-19. Ryzyko to wzrastało wraz z natężeniem objawów choroby i największe było u pacjentów hospitalizowanych lub przyjętych na oddział intensywnej opieki medycznej.
Znaczenie miał także wiek. Osoby po 65. roku życia były bardziej obciążone ryzykiem rozwoju cukrzycy niż osoby młodsze. U pacjentów, którzy nie byli hospitalizowani z powodu zakażenia SARS-CoV-2, cukrzycę diagnozowano u 8,28 osób na 1000 w ciągu 12 miesięcy od infekcji, co było częstsze niż w grupie kontrolnej, bez COVID-19 w wywiadzie. Gdy sobie uświadomimy globalną liczbę pacjentów z COVID-19, osoby z nowo diagnozowaną cukrzycą stanowią poważny odsetek.
Jakie mechanizmy leżą u podłoża pojawienia się cukrzycy po przechorowaniu COVID-19?
Dowody sugerują, że koronawirus SARS-CoV-2 może infekować wytwarzające insulinę komórki beta trzustki i replikować w nich. Prowadzi to następnie do upośledzenia wytwarzania i wydzielania insuliny. Innym wyjaśnieniem jest nadmierna odpowiedź immunologiczna lub autoimmunizacja oraz utrzymujące się zapalenie o niskim stopniu nasilenia, które prowadzi do insulinooporności.
Czy w świetle obecnej wiedzy warto oznaczać stężenie glukozy u pacjentów po COVID-19?
Zdecydowanie tak, tym bardziej, że to przecież łatwo dostępne i stosunkowo niedrogie badanie. Zresztą niejedyne, które powinno być wykonane u pacjenta po przejściu COVID-19. Równie ważne są np. próby wątrobowe. Przybywa dowodów naukowych, że cukrzyca jest przejawem długoterminowych objawów COVID-19, a strategia opieki nad pacjentami powinna obejmować także identyfikację i leczenie cukrzycy.
Czy oprócz cukrzycy odnotowano w czasie pandemii wzrost liczby innych chorób, w tym autoimmunologicznych?
Wirus SARS-CoV-2 powoduje chorobę systemową, prowadząc tym samym do dysfunkcji wielu narządów. Jest też przyczyną powstawania przeciwciał rozpoznających komórki własnego organizmu. Jak dotąd wśród chorób autoimmunologicznych, opisanych jako następstwo COVID-19, są:
- małopłytkowość immunologiczna,
- choroba Gravesa-Basedowa,
- stwardnienie rozsiane,
- zespół Guillaina-Barrégo,
- miastenia,
- toczeń rumieniowaty układowy,
- choroba Stilla u dorosłych
- i omawiana już dziś cukrzyca typu 1.
Dlaczego tak się dzieje?
Wiele wirusów, w tym SARS-CoV-2, może prowadzić do rozwoju chorób autoimmunologicznych. Dostając się do górnych dróg oddechowych, patogen namnaża się w komórkach nabłonka błony śluzowej. Jeśli układ odpornościowy nie wyeliminuje go w tym miejscu, wirus dociera do płuc, mogąc nadmiernie aktywować reakcje immunologiczne, zarówno wrodzone, jak i nabyte. Powstałe przeciwciała przeciwwirusowe przedostają się do krwiobiegu i mogą reagować z białkami obecnymi na naszych komórkach, powodując ich niszczenie. Są to tzw. reakcje autoagresyjne.
Wykazano, że pewne sekwencje heksapeptydów SARS-CoV-2 (nukleokapsydu N, membrany M oraz białka S) mają podobną sekwencję do białek ludzkich, co jest przyczyną powikłań w postaci powstawania autoreaktywnych przeciwciał. Dodatkowo, w powstawaniu chorób autoimmunologicznych istotną rolę mogą również odgrywać cytokiny. W przebiegu zakażenia wirusem SARS-CoV-2 dochodzi u części chorych do tzw. burzy cytokinowej i wydzielania licznych cytokin. To stan, który prowadzi do zaburzenia prawidłowej odpowiedzi immunologicznej oraz utraty tolerancji na antygeny własnych komórek.
W jakim okresie po przechorowaniu COVID-19 może dojść do rozwoju choroby z autoagresji?
Na to pytanie nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Wszystko zależy od konkretnej choroby. Na przykład małopłytkowość immunologiczna, objawiająca się nawracającymi krwawieniami z nosa, dziąseł, u kobiet z obfitymi i przedłużającymi się miesiączkami, skłonnością do powstawania siniaków i wybroczyn, może pojawić się nie tylko podczas aktywnego COVID-19, ale także do 10 dni po zaniku objawów.
Z kolei choroba Gravesa-Basedowa, będąca przyczyną nadczynności tarczycy, może być zdiagnozowana nawet 1-2 miesiące po COVID-19. Koronawirus SARS-CoV-2 może zadziałać też jak mechanizm spustowy dla miastenii gravis, charakteryzującej się dojmującą nużliwością mięśni. Przypadki tej choroby obserwowano zwykle w ciągu 5-7 dni po uwidocznieniu symptomów COVID-19, ale diagnozowaną ją nawet 4 tygodnie po zakażeniu wirusem SARS-CoV-2. To tylko wybrane przykłady.
ZOBACZ TAKŻE: COVID-19 zwiększa ryzyko rozwoju cukrzycy. Po przechorowaniu warto sprawdzić glukozę we krwi
Skutki COVID-19: część ozdrowieńców wciąż nie może wrócić do formy fizycznej sprzed choroby
Nawet po łagodnym COVID-19 należy sprawdzić kondycję czterech narządów
Źródło: Puls Medycyny