Jak ma funkcjonować szybka ścieżka onkologiczna
Jak ma funkcjonować szybka ścieżka onkologiczna
- Sławomir Molęda
Od 2015 r. pacjenci onkologiczni mają być traktowani w sposób uprzywilejowany. Przepustką do błyskawicznej diagnostyki i kompleksowego leczenia będzie specjalna zielona karta. Finansowanie bez limitu ma zachęcać do przyjmowania pacjentów z kartą, a zapłata uzależniona od dotrzymania krótkich terminów ma zagwarantować szybkość obsługi. Szkopuł w tym, że uprzywilejowanie pacjentów onkologicznych kosztem pozostałych może naruszać konstytucję.
Pierwszym ogniwem nowego systemu opieki onkologicznej ma być lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (poz). Ma on przeprowadzić wstępną diagnostykę. By ją umożliwić, przewiduje się znaczne poszerzenie zakresu badań przypisanego poz, m.in. o oznaczenie PSA, pełny zakres USG, gastroskopię i kolonoskopię (zob. „Pediatrzy i interniści w gronie lekarzy poz”, „Puls Medycyny” nr 12(287) z 3 września br., s. 28).
Ponieważ badania w poz są wykonywane w ramach stałej stawki kapitacyjnej, pojawi się problem dodatkowego finansowania. Ministerstwo Zdrowia zapowiada utworzenie funduszu badań kosztochłonnych, którego celem ma być „rozbudowa systemu finansowania motywacyjnego lekarzy rodzinnych”. Być może oznacza to, że dodatkowa diagnostyka będzie finansowana odrębnie, jak w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (aos). Konkretne rozwiązania powinny zostać zaproponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Co daje zielona karta
Jeżeli lekarz poz stwierdzi podejrzenie nowotworu złośliwego, to powinien wydać pacjentowi kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, zwaną — od swojego koloru — zieloną kartą. Uprawnia ona do diagnostyki onkologicznej, a po potwierdzeniu diagnozy przez specjalistę, także do leczenia onkologicznego na uprzywilejowanych zasadach. Po pierwsze, karta zastąpi skierowania na badania i leczenie. Po drugie, dla pacjentów z kartą będą prowadzone odrębne listy oczekujących. W praktyce będzie to oznaczało możliwość omijania kolejek. Po trzecie, zielona karta będzie uprawniała do udzielania świadczeń po wyczerpaniu limitów kontraktowych.
W ustawie znalazł się zapis, że kwota zobowiązania kontraktowego dla świadczeń specjalistycznych i szpitalnych udzielanych na podstawie karty będzie dostosowywana do potrzeb zdrowotnych w zakresie diagnostyki lub leczenia onkologicznego. Z przywilejów tych zostaną wyłączone nowotwory złośliwe skóry, z wyjątkiem czerniaka.
Zielona karta będzie oprócz tego nośnikiem danych i dokumentacji medycznej, co powinno usprawnić i ujednolicić proces diagnozy i leczenia. Każdy świadczeniodawca będzie miał obowiązek sporządzić kopię dokumentacji wykonanych świadczeń onkologicznych i przekazać ją bezpłatnie pacjentowi, by ten mógł dołączyć ją do karty. W ten sposób pacjent będzie dysponował kompletem dokumentacji, który wraz z kartą będzie przekazywał kolejnym lekarzom. Świadczeniodawca, który zakończy leczenie albo wykluczy podejrzenie nowotworu, zatrzyma kartę i przekaże właściwemu lekarzowi poz, by ten włączył ją do dokumentacji medycznej pacjenta.
Oprócz danych pacjenta, karta będzie zawierała podstawowe dane dotyczące przebiegu diagnostyki i leczenia. Wystawiając kartę, lekarz poz będzie zobligowany do wpisania w niej podejrzenia nowotworu oraz wskazania objawów i wykonanych badań. Zaznaczenie rodzaju specjalisty, do którego kieruje pacjenta, zastąpi skierowanie. U specjalisty pacjent przejdzie diagnostykę wstępną, której wynikiem będzie potwierdzenie bądź wykluczenie nowotworu. Potwierdzenie będzie wymagało zgłoszenia do Krajowego Rejestru Nowotworów, a następnie wpisania do zielonej karty numeru karty zgłoszenia nadanego przez rejestr. Od tej chwili zielona karta będzie uprawniała nie tylko do diagnostyki, ale i do leczenia onkologicznego.
Dziewięć tygodni pogłębionej diagnostyki
Specjalista zaznaczy w zielonej karcie wykonane badania i rozpoznanie z kodem ICD-10, po czym skieruje pacjenta na diagnostykę pogłębioną albo leczenie. Celem diagnostyki pogłębionej będzie określenie rodzaju nowotworu, stopnia zaawansowania, liczby i miejsc ewentualnych przerzutów. Jej wynikiem powinno być rozpoznanie według TNM (Tumor Nodus Metastases) lub innej klasyfikacji służącej do określania s topnia zaawansowania klinicznego nowotworu.
Zaangażowanie lekarzy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej mają zapewnić dodatkowe środki przyznawane za przyjmowanie pacjentów onkologicznych i na ich diagnostykę. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wprowadzenie stawek ryczałtowych za pakiety badań diagnostycznych w zależności od rodzaju nowotworu. W zamian świadczeniodawcy aos będą musieli posiadać sformalizowaną procedurę postępowania i organizacji udzielania świadczeń, zwłaszcza diagnostyki onkologicznej. Muszą też być gotowi do kontynuacji leczenia i opieki po hospitalizacji oraz obserwacji pacjenta.
Kolejnym wymogiem jest stosowanie się do standardów, wytycznych lub zaleceń postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach złośliwych, rekomendowanych przez polskie towarzystwa naukowe. Trzeba będzie ponadto udokumentować możliwość realizacji diagnostyki onkologicznej w zakresie diagnostyki laboratoryjnej, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, pozytonowej tomografii emisyjnej, medycyny nuklearnej oraz badań endoskopowych. Ostatnim warunkiem będzie zrealizowanie diagnostyki w terminie 9 tygodni od dnia wpisania pacjenta na listę. Termin ten w 2016 r. zostanie skrócony do 8 tygodni, by w 2017 osiągnąć 7 tygodni.
Wyznaczony plan leczenia
Pacjent ze zdiagnozowanym nowotworem powinien zostać skierowany do szpitala, gdzie jego leczenie ma zaplanować wielodyscyplinarny zespół terapeutyczny. W jego skład, w zależności od przypadku chorobowego, wejdą specjaliści takich dziedzin medycyny jak onkologia, hematologia, radioterapia, medycyna nuklearna, chirurgia, rentgenodiagnostyka, radiologia itp., a także fizjoterapeuta i psycholog lub psychoonkolog.
Plan leczenia zostanie zapisany w zielonej karcie, a samo leczenie powinno zostać podjęte w terminie 14 dni od dnia wpisania pacjenta na listę. Zadaniem zespołu będzie ponadto wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za koordynację procesu leczenia. Koordynator ma zapewniać współpracę między świadczeniodawcami i udzielać pacjentowi informacji o organizacji leczenia, które może przebiegać zarówno w szpitalu, jak i w trybie ambulatoryjnym.
Kontrowersyjny wskaźnik rozpoznawania
Funkcjonowanie szybkiej ścieżki onkologicznej mogą zakłócać rozwiązania zniechęcające lekarzy poz do udziału w niej, takie jak wskaźnik rozpoznawania nowotworów. Lekarz poz będzie mógł wydawać zielone karty tylko wtedy, gdy jego indywidualny wskaźnik dorówna minimalnemu. Minimalny wskaźnik określi minister zdrowia, natomiast wskaźnik lekarza ma ustalać NFZ po wydaniu przez niego 30 kart. Jeżeli okaże się niższy od minimalnego, to lekarz będzie miał obowiązek podjęcia szkolenia z zakresu wczesnego rozpoznawania nowotworów. Do czasu jego ukończenia nie będzie miał prawa wystawiać zielonych kart. Wprawdzie szkolenia mają być finansowane przez Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych, lecz do udziału w nich może zniechęcać sama konieczność poświęcenia czasu.
Zniechęcająco może też oddziaływać konieczność samodzielnego zaopatrywania się w druki zielonych kart; obowiązki NFZ w tym zakresie ograniczają się bowiem do przydzielania numerów identyfikujących, jak w przypadku recept. W tych warunkach decydujące znaczenie będzie miała zachęta finansowa.
Naruszenie zasad konstytucyjnych?

Organizatorzy reformy systemu opieki onkologicznej nie przewidzieli dodatkowych środków na jego finansowanie. Wyszli z założenia, że system oparty na opiece ambulatoryjnej będzie tańszy, a środki naturalnie przepłyną z odciążonych szpitali. Nawet jeżeli tak się stanie i finansowanie szybkiej ścieżki onkologicznej nie będzie odbywać się kosztem innych świadczeń, to i tak pozostanie kwestia uprzywilejowanego dostępu do świadczeń onkologicznych. W świetle Konstytucji RP, władze publiczne powinny zapewniać równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Szczególną opieką powinny otaczać dzieci, kobiety ciężarne, osoby niepełnosprawne i osoby w podeszłym wieku. Otoczenie szczególną troską pacjentów onkologicznych, a więc grupy wyodrębnionej ze względu na rodzaj schorzenia, wydaje się naruszać te zasady. Zwróciło na to uwagę Biuro Analiz Sejmowych w opinii do projektu zmiany ustawy.
Sławomir Molęda
PODSTAWA PRAWNA
1. art. 68 ust. 2 i 3 Konstytucji RP;
2. art. 20 ust. 12-14, art. 32a, 32b i 136 ust. 2 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych;
3. projekt rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie karty diagnostyki i leczenia onkologicznego;
4. projekt z 11 sierpnia 2014 r. rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej;
5. projekt z 12 sierpnia 2014 r. rozporządzenia ministra zdrowia zmieniającego rozporządzenie w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia szpitalnego.
Wątpliwości prawne naszych czytelników rozstrzyga ekspert Sławomir Molęda.
Pytania można przesyłać na adres e-mail: [email protected]
lub za pośrednictwem strony: www.facebook.com/PrawoDlaLekarzyIFarmaceutów.
Sławomir Molęda
— ekspert prawa medycznego i farmaceutycznego.
Od 2000 r. publikuje teksty prawne w „Pulsie Medycyny”, a od 2006 r. także w „Pulsie Farmacji”. Autor książek: „Prawo dla lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej” (2005, 2006, 2007) , „Prawo dla aptek i farmaceutów” (2008, 2010), „Działalność lecznicza lekarzy” (2011). Lubi czytać i podróżować.
Od 2015 r. pacjenci onkologiczni mają być traktowani w sposób uprzywilejowany. Przepustką do błyskawicznej diagnostyki i kompleksowego leczenia będzie specjalna zielona karta. Finansowanie bez limitu ma zachęcać do przyjmowania pacjentów z kartą, a zapłata uzależniona od dotrzymania krótkich terminów ma zagwarantować szybkość obsługi. Szkopuł w tym, że uprzywilejowanie pacjentów onkologicznych kosztem pozostałych może naruszać konstytucję.
Pierwszym ogniwem nowego systemu opieki onkologicznej ma być lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (poz). Ma on przeprowadzić wstępną diagnostykę. By ją umożliwić, przewiduje się znaczne poszerzenie zakresu badań przypisanego poz, m.in. o oznaczenie PSA, pełny zakres USG, gastroskopię i kolonoskopię (zob. „Pediatrzy i interniści w gronie lekarzy poz”, „Puls Medycyny” nr 12(287) z 3 września br., s. 28). Ponieważ badania w poz są wykonywane w ramach stałej stawki kapitacyjnej, pojawi się problem dodatkowego finansowania. Ministerstwo Zdrowia zapowiada utworzenie funduszu badań kosztochłonnych, którego celem ma być „rozbudowa systemu finansowania motywacyjnego lekarzy rodzinnych”. Być może oznacza to, że dodatkowa diagnostyka będzie finansowana odrębnie, jak w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej (aos). Konkretne rozwiązania powinny zostać zaproponowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia.Co daje zielona kartaJeżeli lekarz poz stwierdzi podejrzenie nowotworu złośliwego, to powinien wydać pacjentowi kartę diagnostyki i leczenia onkologicznego, zwaną — od swojego koloru — zieloną kartą. Uprawnia ona do diagnostyki onkologicznej, a po potwierdzeniu diagnozy przez specjalistę, także do leczenia onkologicznego na uprzywilejowanych zasadach. Po pierwsze, karta zastąpi skierowania na badania i leczenie. Po drugie, dla pacjentów z kartą będą prowadzone odrębne listy oczekujących. W praktyce będzie to oznaczało możliwość omijania kolejek. Po trzecie, zielona karta będzie uprawniała do udzielania świadczeń po wyczerpaniu limitów kontraktowych. W ustawie znalazł się zapis, że kwota zobowiązania kontraktowego dla świadczeń specjalistycznych i szpitalnych udzielanych na podstawie karty będzie dostosowywana do potrzeb zdrowotnych w zakresie diagnostyki lub leczenia onkologicznego. Z przywilejów tych zostaną wyłączone nowotwory złośliwe skóry, z wyjątkiem czerniaka. Zielona karta będzie oprócz tego nośnikiem danych i dokumentacji medycznej, co powinno usprawnić i ujednolicić proces diagnozy i leczenia. Każdy świadczeniodawca będzie miał obowiązek sporządzić kopię dokumentacji wykonanych świadczeń onkologicznych i przekazać ją bezpłatnie pacjentowi, by ten mógł dołączyć ją do karty. W ten sposób pacjent będzie dysponował kompletem dokumentacji, który wraz z kartą będzie przekazywał kolejnym lekarzom. Świadczeniodawca, który zakończy leczenie albo wykluczy podejrzenie nowotworu, zatrzyma kartę i przekaże właściwemu lekarzowi poz, by ten włączył ją do dokumentacji medycznej pacjenta.Oprócz danych pacjenta, karta będzie zawierała podstawowe dane dotyczące przebiegu diagnostyki i leczenia. Wystawiając kartę, lekarz poz będzie zobligowany do wpisania w niej podejrzenia nowotworu oraz wskazania objawów i wykonanych badań. Zaznaczenie rodzaju specjalisty, do którego kieruje pacjenta, zastąpi skierowanie. U specjalisty pacjent przejdzie diagnostykę wstępną, której wynikiem będzie potwierdzenie bądź wykluczenie nowotworu. Potwierdzenie będzie wymagało zgłoszenia do Krajowego Rejestru Nowotworów, a następnie wpisania do zielonej karty numeru karty zgłoszenia nadanego przez rejestr. Od tej chwili zielona karta będzie uprawniała nie tylko do diagnostyki, ale i do leczenia onkologicznego. Dziewięć tygodni pogłębionej diagnostykiSpecjalista zaznaczy w zielonej karcie wykonane badania i rozpoznanie z kodem ICD-10, po czym skieruje pacjenta na diagnostykę pogłębioną albo leczenie. Celem diagnostyki pogłębionej będzie określenie rodzaju nowotworu, stopnia zaawansowania, liczby i miejsc ewentualnych przerzutów. Jej wynikiem powinno być rozpoznanie według TNM (Tumor Nodus Metastases) lub innej klasyfikacji służącej do określania s topnia zaawansowania klinicznego nowotworu.Zaangażowanie lekarzy ambulatoryjnej opieki specjalistycznej mają zapewnić dodatkowe środki przyznawane za przyjmowanie pacjentów onkologicznych i na ich diagnostykę. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało wprowadzenie stawek ryczałtowych za pakiety badań diagnostycznych w zależności od rodzaju nowotworu. W zamian świadczeniodawcy aos będą musieli posiadać sformalizowaną procedurę postępowania i organizacji udzielania świadczeń, zwłaszcza diagnostyki onkologicznej. Muszą też być gotowi do kontynuacji leczenia i opieki po hospitalizacji oraz obserwacji pacjenta. Kolejnym wymogiem jest stosowanie się do standardów, wytycznych lub zaleceń postępowania diagnostyczno-terapeutycznego w nowotworach złośliwych, rekomendowanych przez polskie towarzystwa naukowe. Trzeba będzie ponadto udokumentować możliwość realizacji diagnostyki onkologicznej w zakresie diagnostyki laboratoryjnej, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego, pozytonowej tomografii emisyjnej, medycyny nuklearnej oraz badań endoskopowych. Ostatnim warunkiem będzie zrealizowanie diagnostyki w terminie 9 tygodni od dnia wpisania pacjenta na listę. Termin ten w 2016 r. zostanie skrócony do 8 tygodni, by w 2017 osiągnąć 7 tygodni.Wyznaczony plan leczeniaPacjent ze zdiagnozowanym nowotworem powinien zostać skierowany do szpitala, gdzie jego leczenie ma zaplanować wielodyscyplinarny zespół terapeutyczny. W jego skład, w zależności od przypadku chorobowego, wejdą specjaliści takich dziedzin medycyny jak onkologia, hematologia, radioterapia, medycyna nuklearna, chirurgia, rentgenodiagnostyka, radiologia itp., a także fizjoterapeuta i psycholog lub psychoonkolog. Plan leczenia zostanie zapisany w zielonej karcie, a samo leczenie powinno zostać podjęte w terminie 14 dni od dnia wpisania pacjenta na listę. Zadaniem zespołu będzie ponadto wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za koordynację procesu leczenia. Koordynator ma zapewniać współpracę między świadczeniodawcami i udzielać pacjentowi informacji o organizacji leczenia, które może przebiegać zarówno w szpitalu, jak i w trybie ambulatoryjnym.Kontrowersyjny wskaźnik rozpoznawaniaFunkcjonowanie szybkiej ścieżki onkologicznej mogą zakłócać rozwiązania zniechęcające lekarzy poz do udziału w niej, takie jak wskaźnik rozpoznawania nowotworów. Lekarz poz będzie mógł wydawać zielone karty tylko wtedy, gdy jego indywidualny wskaźnik dorówna minimalnemu. Minimalny wskaźnik określi minister zdrowia, natomiast wskaźnik lekarza ma ustalać NFZ po wydaniu przez niego 30 kart. Jeżeli okaże się niższy od minimalnego, to lekarz będzie miał obowiązek podjęcia szkolenia z zakresu wczesnego rozpoznawania nowotworów. Do czasu jego ukończenia nie będzie miał prawa wystawiać zielonych kart. Wprawdzie szkolenia mają być finansowane przez Narodowy Program Zwalczania Chorób Nowotworowych, lecz do udziału w nich może zniechęcać sama konieczność poświęcenia czasu. Zniechęcająco może też oddziaływać konieczność samodzielnego zaopatrywania się w druki zielonych kart; obowiązki NFZ w tym zakresie ograniczają się bowiem do przydzielania numerów identyfikujących, jak w przypadku recept. W tych warunkach decydujące znaczenie będzie miała zachęta finansowa.Naruszenie zasad konstytucyjnych?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach