Gdy seks uzależnia
Już co 20 Polak może być uzależniony od seksu – wynika z szacunków. Seksoholizm najczęściej dotyka osoby, które nie radzą sobie z emocjami. „Przybywa osób uzależnionych od seksu. Na terapię zgłasza się coraz większa liczba osób z tym problemem” – mówi Sylwia Dereń, terapeutka z Kliniki Leczenia Uzależnień Nadzieja.
Większość specjalistów uważa, że uzależnienie od seksu jest formą zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Osobą uzależnioną rządzi przymus. Musi uprawiać seks i często robi to z przypadkowymi partnerami. „Nie podejmuje przy tym żadnych prób nawiązania więzi emocjonalnej, bo to tylko zwiększałoby cierpienie” – wyjaśnia Sylwia Dereń. – Charakterystyczne jest, że po stosunku zamiast euforii u osoby uzależnionej pojawia się obniżony nastrój”.
Najpierw przyjemność, potem upodlenie
W jakich zachowaniach przejawia się uzależnienie od seksu? Może być to niekontrolowana masturbacja, uwodzenie i kontakty fizyczne, ale także nadmierne oglądanie pornografii, cyberseks czy fantazjowanie na tematy erotyczne. W wielu przypadkach zachowania tego typu nakładają się na siebie. Człowiek uzależniony od seksu zachowania erotyczne i seksualne powtarza z taką intensywnością, że sam odczuwa z tego powodu dyskomfort.
„Poprzez kompulsywny seks osoby uzależnione doświadczają przyjemności, ale zaraz potem odczuwają upodlenie i wpadają w poczucie winy. Od cierpienia próbują uciec, znowu w seks” – tłumaczy terapeutka.
Przyczyną są problemy emocjonalne
Za najlepszą metod leczenia uważa się terapię w nurcie poznawczo-behawioralnym. „Leczenie wymaga wiele pracy. Zaczyna się od odnalezienia źródła uzależnienia, które najczęściej pojawia się w dzieciństwie, czasami są to np. przeżyte traumy. Z nich wynikają problemy emocjonalne” – mówi Sylwia Dereń.
Kolejnym etapem terapii jest psychoedukacja. W jej trakcie pacjent poznaje mechanizmy uzależnienia. Wykonuje także ćwiczenia, które pokazują, jak zachowuje się osoba uzależniona.
Leczy się pacjenta i jego bliskich
Istotnym elementem jest praca własna osoby uzależnionej. „Po wywiadzie i kilku spotkaniach określa się obszary problemowe i na bazie nich wskazuje się cel terapii” – wyjaśnia Sylwia Dereń. – Od tego momentu rozpoczyna się praca własna osoby uzależnionej, prowadzona pod kierunkiem terapeuty, który przypisuje jej określone zadania i ćwiczenia”.
Kolejne elementy leczenia dają osobie uzależnionej umiejętności, dzięki którym jest w stanie konstruktywnie radzić sobie z emocjami. W ten sposób następuje zmiana postrzegania rzeczywistości. Ostatnim elementem terapii jest wprowadzenie zmian w życiu pacjenta.
„Staramy się wskazać i wyeliminować wszystkie czynniki, które zwiększają ryzyko powrotu do uzależnienia. Bierzemy pod uwagę zarówno charakter pracy zawodowej, jak i styl życia” – wyjaśnia terapeutka.
Program terapii w Klinice Nadzieja przewiduje także wsparcie dla bliskich osoby uzależnionej, bowiem każde uzależnienie to ogromny problem dla całej rodziny.
Życie po terapii
W trakcie leczenia obowiązuje ścisła abstynencja zapisana w indywidualnym kontrakcie. Celem terapii nie jest jednak całkowita rezygnacja z seksu, ale zmiana schematów myślenia i sposobów radzenia sobie z emocjami. Dopiero dzięki temu zmienia się postrzeganie seksu i relacji z innymi ludźmi.
Po zakończeniu terapii Klinika tworzy również indywidualną mapę wsparcia dla osoby uzależnionej. Otrzymuje ona gotowe rozwiązania i konkretne informacje, do kogo i gdzie może się zwrócić o wsparcie, a nawet jak tam dotrzeć. Mogą to być na przykład spotkania anonimowych seksoholików.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: IKA