Firmy farmaceutyczne płacą miliony za polskie osocze. Ministerstwo Zdrowia podaje konkretne liczby

AS
opublikowano: 22-09-2023, 16:54

W Polsce do celów klinicznych (głównie do przetoczeń pacjentom) zużywa się zaledwie około 16 proc. osocza pozyskiwanego w regionalnych centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa (RCKiK). Jak tłumaczy resort zdrowia, taki poziom zużycia wynika ze wskazań medycznych i jest skorelowany z trendami światowymi. Co z pozostałymi 84 proc.? Duża część jest sprzedawana firmom farmaceutycznym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W Polsce do celów klinicznych (głównie do przetoczeń pacjentom) zużywa się zaledwie około 16 proc. osocza pozyskiwanego w regionalnych centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa (RCKiK).
W Polsce do celów klinicznych (głównie do przetoczeń pacjentom) zużywa się zaledwie około 16 proc. osocza pozyskiwanego w regionalnych centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa (RCKiK).
Adobe Stock

Pozostała część osocza, czyli ok. 84 proc., stanowi nadwyżkę, która może zostać przeznaczona do frakcjonowania, w celu uzyskania produktów leczniczych osoczopochodnych (koncentratów czynników krzepnięcia, albumin, immunoglobulin) ratujących zdrowie i życie chorych. Produkty te wykorzystywane są w leczeniu m.in. chorych na hemofilię, po przeszczepieniach, z niedoborami odporności. Jak przyznaje resort zdrowia, osocze jest także wydawane za opłatą do wytwórni farmaceutycznych „do czasu wypracowania innych rozwiązań systemowych”.

PRZECZYTAJ TAKŻE: W Polsce mamy 600 tysięcy dawców krwi. Czy system krwiolecznictwa odpowiada potrzebom?

Od 2019 roku Ministerstwo Zdrowia organizuje otwarte konkursy na odbiorców nadwyżek polskiego ludzkiego osocza pobranego w centrach krwiodawstwa i krwiolecznictwa. Jak tłumaczy resort zdrowia, zapewnienie ciągłości odbioru nadwyżek osocza zapobiega ewentualnej konieczności ograniczania pobierania krwi i jej składników od dawców wielokrotnych. A to – w ocenie MZ - pozytywnie wpływa na utrzymanie dawców i zachęcanie do oddawania krwi w przyszłości. „Ponadto nie ma ryzyka ponoszenia kosztów magazynowania nadwyżek osocza, bez gwarancji efektywnego wykorzystania” – pisze wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w odpowiedzi na interpelację poselską.

Jaka ilość osocza faktycznie została sprzedana firmom farmaceutycznym?

Z informacji przedstawionych przez regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa wynika, że w kolejnych latach sprzedawano następujące ilości osocza:

  • w 2019 roku - 249,7 tys. litrów osocza,
  • w 2020 roku - 269,8 tys. litrów osocza,
  • w 2021 roku - 271,9 tys. litrów osocza,
  • w 2022 roku - 296,9 tys. litrów osocza.

Jak podaje MZ, przychody z tytułu sprzedaży nadwyżek osocza, pozostających po zabezpieczeniu lecznictwa, kształtują się następująco:

  • za osocze wydane w roku 2019 - ok. 97,4 mln zł,
  • za osocze wydane w roku 2020 - ok. 136,9 mln zł,
  • za osocze wydane w roku 2021 - ok. 160,9 mln zł,
  • za osocze wydane w roku 2022 - ok. 219,8 mln zł.

Jak zapewnia resort zdrowia, do wytwórni farmaceutycznych wydawane jest za opłatą wyłącznie niewykorzystane osocze

W przypadku niewykorzystania do celów klinicznych, aby zapobiec przeterminowaniu, centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa mają możliwość przekazania składników oddanej przez dawcę krwi (osocza) do przetworzenia w leki ratujące życie i zdrowie. Warunkiem wykorzystania osocza do celów innych niż kliniczne jest uzyskanie pisemnej zgody dawcy. Ministerstwo podkreśla również, że wyłącznym, bezpośrednim beneficjentem kwot uzyskanych ze zbycia nadwyżek polskiego ludzkiego osocza są regionalne centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa.

„Środki finansowe pochodzące z wydania nadwyżek osocza za opłatą mają na celu przede wszystkim pokrycie kosztów, które RCKiK ponoszą w związku z pobraniem, preparatyką, badaniem, przechowywaniem i przygotowaniem krwi i jej składników do wydania” – czytamy w odpowiedzi na interpelację poselską.

W Europie w 2017 r. brakowało około 3,8 mln litrów osocza. Rada Europy prognozuje, że ten trend będzie się pogłębiał i niedobory podwoją się już w 2025 r. Dostępność do leków krwiopochodnych w Europie, szczególnie tych deficytowych (immunoglobuliny, albuminy), może być zagrożona. Dodatkowym problemem może być zapewnienie dostaw ww. leków krwiopochodnych.

PRZECZYTAJ TAKŻE: MZ zarabia na honorowych dawcach krwi? Prawniczka: tak, ale za ich zgodą

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.