Ewakuacja w szpitalu w Głownie
16 pacjentów z oddziału internistycznego w szpitalu w Głownie zostało przewiezionych do szpitali w Łowiczu, Brzezinach i Zgierzu. W szpitalu trwa strajk personelu medycznego.
"Choć zarobki w szpitalu nie są duże - średnia pensja lekarza to 2 tys. zł brutto, a pielęgniarki 1,3 tys. zł brutto - to zgodziliśmy się na podwyżki w wysokości 500 zł brutto. Dyrektor nie chce nam ich jednak przyznać na stałe, tylko do końca roku, w formie aneksów do umów o pracę" - powiedział organizujący strajk związkowiec dr Grzegorz Klejny.
Dyrektor szpitala Jacek Kupis wyjaśnił, że nie mógł pracownikom dać podwyżek na stałe, gdyż od nowego roku szpital zostanie przejęty przez nowego właściciela, któremu nie możne narzucać wysokości zarobków zatrudnionego personelu.
"Jest podpisana umowa dzierżawy z podmiotem zewnętrznym, który od nowego roku przejmie szpital i będzie prowadził działalność w zakresie nie mniejszym, niż do tej pory. Nie odpowiem teraz na pytanie, co będzie z pracownikami, którzy podjęli akcję strajkową. Po jej rozpoczęciu nie byłem w stanie zapewnić właściwej opieki pacjentom na oddziale internistycznym i dlatego podjąłem decyzję o jego ewakuacji" - powiedział Kupis.
Zdaniem lekarzy, ewakuacja nie była konieczna, gdyż pacjenci mieli zapewnioną opiekę.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja