Ekspertka: substancje reprotoksyczne mogą mieć nieodwracalne skutki dla zdrowia

KM/PAP
opublikowano: 18-04-2024, 09:54

Substancje reprotoksyczne mogą mieć poważne i nieodwracalne skutki dla zdrowia pracowników, które mogą się ujawnić po latach - wyjaśnia w wypowiedzi dla PAP ekspertka medycyny pracy, prof. Joanna Jurewicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Do substancji reprotoksycznych należą m.in. niektóre związki metali: chromu, niklu, kadmu, kobaltu, galu, ołowiu, cyny, rtęć i metylortęć, tellur i tlenek telluru.
Do substancji reprotoksycznych należą m.in. niektóre związki metali: chromu, niklu, kadmu, kobaltu, galu, ołowiu, cyny, rtęć i metylortęć, tellur i tlenek telluru.
Adobe Stock

Możliwa będzie lepsza ochrona pracowników przed działaniem czynników wpływających negatywnie na rozrodczość. Ma temu służyć wdrożenie unijnej dyrektywy, która rozszerza wykaz czynników dotychczas objętych szczególnymi przepisami o substancje reprotoksyczne, czyli szkodliwe m.in. dla płodności i funkcji seksualnych - i związane z tym zmiany w Kodeksie pracy. Projekt ten 16 kwietnia został przyjęty przez rząd.

CZYTAJ WIĘCEJ: Będą zmiany w Kodeksie pracy. Chodzi o zdrowie pracowników

W projekcie chodzi m.in. o toluen, styren, etoksyetanol, nitrobenzen, tlenek węgla, bisfenol A, estry kwasu ftalowego, metale. Substancje te występują przede wszystkim przy produkcji i stosowaniu pestycydów, produkcji i przetwórstwie tworzyw sztucznych, w przemyśle gumowym, farmaceutycznym, metalurgicznym, kosmetycznym. Także w budownictwie, w placówkach ochrony zdrowia, w zakładach fryzjerskich, kosmetycznych i warsztatach samochodowych.

– Rozszerzenie zakresu dyrektywy o substancje reprotoksyczne wynika z tego, że - podobnie jak w przypadku czynników rakotwórczych lub mutagenów - substancje reprotoksyczne mogą mieć poważne i nieodwracalne skutki dla zdrowia pracowników, które mogą ujawnić się po latach. Są to tzw. odległe skutki dla zdrowia - wyjaśnia w wypowiedzi dla PAP prof. Joanna Jurewicz, kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Chemicznego Instytutu Medycyny Pracy im. prof. J. Nofera w Łodzi.

Jakie substancje zaliczane są do reprotoksyn

Profesor podkreśliła, że substancje reprotoksyczne to duża i zróżnicowana pod względem chemicznym grupa. Do reprotoksyn należą np. związki boru, ftalany, bisfenole A, S, AF, tlenek węgla, niektóre pestycydy, 2-metoksyetanol i 2-etoksyetanol oraz ich octany, formamid i jego N-metylowe pochodne, N-metylowe pochodne acetamidu, N-metylopirolidon i N-etylopirolidon, imidazol i niektóre jego pochodne, metale i/lub niektóre związki metali: chromu, niklu, kadmu, kobaltu, galu, ołowiu, cyny, rtęć i metylortęć, tellur i tlenek telluru.

Oddziaływanie tych substancji jest już znane, "aczkolwiek ciągle trwają badania mające na celu weryfikację dowodów działania, lepsze poznanie mechanizmów działania, wytypowanie nowych substancji, które należałoby rozważyć jako reprotoksyczne - zauważa prof. Jurewicz.

Jak działają substancje reprotoksyczne

Nowe zapisy mają dotyczyć substancji, które mogą przejawiać niekorzystny wpływ na funkcje rozrodcze i płodność, np.: zmiany w układzie rozrodczym u przedstawicieli obu płci, niekorzystny wpływ na rozpoczęcie okresu dojrzewania, produkcję i transport gamet, prawidłowość cyklu płciowego, zachowania seksualne, płodność, poród, wyniki ciąży, przedwczesne starzenie się układu płciowego lub zmiany innych funkcji uzależnionych od prawidłowego działania układu rozrodczego - wymieniła profesor z IMP w Łodzi.

Negatywny wpływ może też dotyczyć rozwoju potomstwa oraz wpływu na laktację, a także szkodliwego oddziaływania na dzieci karmione piersią.

Toksyczność rozwojowa oznacza przede wszystkim niekorzystny wpływ w okresie ciąży lub w wyniku narażenia rodziców, np. śmierć rozwijającego się organizmu, wady strukturalne, zmiany w rozwoju fizycznym czy zaburzenia czynnościowe - wynika z informacji przedstawionych przez profesor Jurewicz, autorkę raportu "Substancje reprotoksyczne - nowe wyzwania w środowisku pracy".

Profesor zwraca uwagę, że dyrektywa odnosi się do narażenia zawodowego - dodając, że w środowisku związanym z pracą stężenia substancji chemicznych mogą być znacznie większe niż w środowisku pozazawodowym.

Czy prawne zwiększenie ochrony pracowników przed substancjami reprotoksycznymi jest w Polsce potrzebne?

– Zapewnienie bezpieczeństwa pracy w kontekście substancji reprotoksycznych jest ważnym elementem dbałości o zdrowie pracowników i ich przyszłych pokoleń, dlatego należy podejmować działania w celu minimalizacji ryzyka związanego z ekspozycją także na te substancje - podkreśliła ekspertka.

Co zmienia dyrektywa unijna w zakresie substancji reprotoksycznych

Podstawową praktyczną zmianą, związaną z modyfikacją Kodeksu pracy, będzie konieczność prowadzenia przez pracodawców rejestrów w zakładach pracy dotyczących występowania substancji reprotoksycznych i narażenia na nie pracowników.

– Analogiczne rejestry są obecnie prowadzone w odniesieniu do czynników o działaniu rakotwórczym lub mutagennym. Podobnie jak w przypadku tych substancji, informacje z rejestrów zakładowych będą przekazywane według ujednoliconego schematu właściwym organom, a dane z całego kraju będą gromadzone w rejestrze centralnym - wyjaśniła prof. Jurewicz. Taki rejestr prowadzony jest przez Instytut Medycyny Pracy im. prof. dr hab. J. Nofera w Łodzi.

– Inną ważną zmianą jest konieczność zgłaszania właściwemu organowi przypadków szkodliwego wpływu na funkcje rozrodcze i płodność u dorosłych pracowników płci męskiej i żeńskiej lub toksyczności rozwojowej u potomstwa - dodała.

– Ponieważ dotychczas nie było centralnego systemu gromadzenia danych o występowaniu reprotoksyn w środowisku pracy, nie dysponujemy zbiorczymi danymi liczbowymi dotyczącymi skali narażenia zawodowego na te substancje w Polsce - zauważyła ekspertka z IMP w Łodzi.

Narażenie zawodowe to tylko jeden z czynników niepłodności

Jak dodała, zmniejszenie ekspozycji na substancje chemiczne "zawsze ma na celu korzyści zdrowotne".

– W przypadkach, gdy problem z płodnością wynika z narażenia zawodowego na substancje chemiczne mające wpływ na funkcje rozrodcze i płodność, docelowo ograniczenie narażenia powinno ograniczyć problem. Chociaż należy podkreślić, że narażenie zawodowe jest tylko jednym z czynników przyczynowych bezpłodności - zauważyła.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 14 dni od jej ogłoszenia, natomiast przepisy wykonawcze wydane na podstawie aktualnego upoważnienia ustawowego art. 222 par. 3 Kodeksu pracy zachowają moc przez 30 dni od dnia wejścia w życie ustawy.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.