Eksperci przewidują wzrost zachorowań na zakrzepicę. Powodem m.in. COVID-19
COVID-19 wywołuje znacznie więcej powikłań prozakrzepowych niż infekcje innymi wirusami. liczba przypadków zakrzepicy będzie rosła ze względu na rosnącą liczbę pacjentów z zespołami pocovidowymi - alarmowali eksperci podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Zakrzepicy.

- W infekcji SARS-CoV występuje wzmożona skłonność do powstawania zakrzepicy i zatorów - podkreślali eksperci podczas konferencji z okazji Światowego Dnia Zakrzepicy.
- Zakrzepica w COVID-19 dotyczy wszystkich – zarówno tych, którzy mają czynniki ryzyka, jak i tych, którzy ich nie mają. Osoby, które przechorowały nawet lekko COVID-19, powinny mieć standardowo wykonany rentgen płuc oraz zmierzony poziom D-dimerów.
- Jeżeli poziom D-dimerów jest podniesiony dwukrotnie powyżej normy, to powinien być alarm dla lekarza POZ, żeby wziął pod uwagę ryzyko epizodu zakrzepowo-zatorowego u pacjenta.
- Badaniom powinny poddać się także osoby, które mają long COVID lub zespoły post-COVID.
- Żylna choroba zakrzepowo-zatorowa znacznie zwiększa ryzyko zgonu w chorobie nowotworowej.
Eksperci mówili o tym na konferencji zorganizowanej w poniedziałek, 10 października, w Warszawie z okazji Światowego Dnia Zakrzepicy, który obchodzimy 13 października, w rocznicę urodzin Rudolfa Virchowa. Badacz żyjący w XIX wieku jako pierwszy opisał trzy konieczne warunki niezbędne do wystąpienia zakrzepicy.
Triada Virchowa wyjaśnia przyczyny zakrzepicy
– Triada Virchowa jest do dzisiaj aktualną teorią tłumaczącą przyczynę powstawania zakrzepów w organizmie człowieka – podkreślił prof. Marcin Kurzyna, kierownik Katedry i Kliniki Krążenia Płucnego, Chorób Zakrzepowo-zatorowych i Kardiologii CMKP w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku. Są to:
- zmiany w składzie krwi – czyli aktywacja układu krzepnięcia,
- zmiany w przepływie krwi,
- uszkodzenie śródbłonka, tkanki wyściełającej naczynia krwionośne.
Zakrzepy mogą się lokalizować w organizmie w naczyniach tętniczych i naczyniach żylnych. Utrudniają lub uniemożliwiają przepływ krwi. Skrzepliny w naczyniach tętniczych prowadzą do zawału serca, udaru mózgu, niedokrwienia kończyn dolnych.
– Ale przyjęło się, że Światowy Dzień Zakrzepicy koncentruje się na zakrzepicy żylnej, tj. zakrzepicy naczyń, którymi krew spływa z tkanek organizmu do serca” – tłumaczył prof. Kurzyna. Dodał, że sam Virchow skupiał się głównie na naczyniach żylnych.
Manifestacje żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej
Specjalista wyjaśnił, że są dwie najważniejsze manifestacje tzw. żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej (ŻChZZ):
- zakrzepica żył głębokich (głównie kończyn dolnych),
- zatorowość płucna (inaczej zator tętnicy płucnej).
Objawy zakrzepicy żył głębokich
Głównym objawem zakrzepicy żył głębokich (VTE) jest obrzęk i zaczerwienienie łydki, silny ból nasilający się podczas chodzenia. Powikłaniem tej choroby jest tzw. zespół pozakrzepowy, w którym dochodzi do powstawania owrzodzeń.
– Nie wolno zapominać, że u części pacjentów zakrzepica żył głębokich nie wywołuje żadnych objawów, a to może skutkować opóźnieniem we wdrożeniu właściwego leczenia, szybko postępującym powiększaniem się skrzepliny i zwiększonym ryzykiem zatoru płucnego, a nawet zgonu – przypomniała Kamila Jaszczor, założycielka Fundacji Trombofilia i Zakrzepica.
Objawy zatorowości płucnej
Jak tłumaczył prof. Kurzyna, gdy dojdzie do oderwania zakrzepu w żyle w nodze, to z prądem krwi dociera on do płuc i może zamknąć naczynie płucne. - Z tego wynikają dwie konsekwencje: pierwsza jest taka, że krew nie może przez płuca przepłynąć, a druga - że nie może nabrać tyle tlenu, ile organizm potrzebuje – wyjaśnił specjalista. Jest to śmiertelnie groźne dla pacjenta.
Do najczęstszych objawów zatorowości płucnej prof. Kurzyna zaliczył duszność, ból w klatce piersiowej, kaszel, zasłabnięcie lub omdlenie, czasem krwioplucie.
Czynniki ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej
Wśród najsilniejszych czynników ryzyka ŻChZZ eksperci wymieniali: duże zabiegi operacyjne i unieruchomienie, złamania i urazy. Zalicza się tu również: doustną antykoncepcję, ciążę, połóg, żylaki, długie unieruchomienie w pozycji siedzącej, np. podczas długich lotów samolotem, palenie papierosów, a także chorobę nowotworową.
Zakrzepica rozwija się najczęściej u osób starszych z czynnikami ryzyka, ale chorują również w pełni zdrowi młodzi ludzie. W Polsce każdego roku rozpoznaje się ją nawet u kilkudziesięciu tysięcy pacjentów.
Zakrzepica rozpoznawana zbyt późno
Prof. Kurzyna podkreślił, że dzięki prawidłowej diagnostyce można o połowę obniżyć śmiertelność w chorobie zakrzepowej. Niestety, choroba często rozpoznawana za późno. Zakrzepicę żylną rozpoznaje się przy pomocy badania USG, a zatorowość płucną na podstawie tomografii komputerowej naczyń krwionośnych (angio-TK). Oznaczenie D-dimerów może pomóc wykluczyć chorobę, ale jeśli ich poziom jest podwyższony konieczna jest diagnostyka obrazowa.
COVID-19 zwiększa ryzyko zakrzepicy
– Zakrzepica ma wiele twarzy, a niedawno poznaliśmy zupełnie nowe jej oblicze. Jest ono związane z infekcją SARS-CoV-2 i chorobą COVID-19. Nazywam je zakrzepicą covidową – skomentował dr Piotr Ligocki, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych 10 Wojskowego Szpitala Klinicznego w Bydgoszczy.
Specjalista podkreślił, że liczba przypadków zakrzepicy będzie rosła, ze względu na rosnącą liczbę pacjentów z chorobami nowotworowymi oraz z zespołami pocovidowymi.
– Choroba nowotworowa jest drugą najczęstszą przyczyną zgonu u pacjentów z chorobą nowotworową. (...) Jeśli mamy współistnienie ŻChZZ i nowotworu, to ryzyko zgonu wzrasta trzykrotnie. To jest bardzo śmiertelna kombinacja – powiedział prof. Kurzyna.
W infekcji SARS-CoV występuje wzmożona skłonność do powstawania zakrzepicy i zatorów. Ma to związek z tym, że koronawirus – a dokładnie białko S, za pośrednictwem którego wnika on do komórek - sprzyja występowaniu czynników ryzyka zakrzepicy.
Eksperci podkreślali, że COVID-19 wywołuje znacznie więcej powikłań prozakrzepowych niż infekcje innymi wirusami.
– SARS-CoV-2 powoduje powstawanie mikrozakrzepów. I to może być w każdym miejscu. To jest bardzo niebezpieczne. Nie wiemy, jak długo ta zwiększona skłonność do zakrzepów się utrzymuje. Nasza wiedza na ten temat nie jest pełna – tłumaczył dr Ligocki.
Ryzyko zakrzepicy - ważne wskazania dla lekarzy POZ
Dodał, że zakrzepica w COVID-19 dotyczy wszystkich – zarówno tych, którzy mają czynniki ryzyka, jak i tych, którzy ich nie mają. Co więcej, osoby które przeszły - nawet w domu w sposób lekki - powinny mieć standardowo wykonany rentgen płuc oraz zmierzony poziom D-dimerów.
– Jeżeli poziom D-dimerów jest podniesiony dwukrotnie powyżej normy, to powinien być alarm dla lekarza POZ, żeby wziął pod uwagę ryzyko epizodu zakrzepowo-zatorowego u pacjenta – tłumaczył dr Ligocki.
Badaniom powinny poddać się także osoby, które mają long COVID lub zespoły post-COVID, czyli u których nawet kilka miesięcy po przechorowaniu COVID-19 występują objawy neurologiczne, np. zaburzenia pamięci czy bóle głowy, którzy odczuwają wzmożoną męczliwość i mają kłopoty z wcześniej prawidłowym oddychaniem - na przykład mają ból w klatce piersiowej podczas wchodzenia po schodach, czy narastające duszności.
– Osoby, które mają objawy typowe dla zespołu pocovidowego lub long COVID, muszą wiedzieć, że może u nich wystąpić ostry proces zakrzepowy – skomentował dr Ligocki, zacytowany w informacji prasowej przysłanej po konferencji.
ZOBACZ TAKŻE: Prof. Kurzyna: nie wszyscy pacjenci z zatorowością płucną muszą być leczeni w szpitalu
Źródło: Puls Medycyny