Jak poprawić finansowanie ochrony zdrowia w Polsce? Eksperci przedstawili 5 rekomendacji
Rekonstrukcja składki zdrowotnej, współpłacenie za niektóre usługi, jak wizyty u specjalistów czy badania diagnostyczne (kompensowane przez ubezpieczenia), dalsze opodatkowanie niezdrowej żywności - to niektóre rekomendacje ekspertów, przygotowane w ramach projektu Polskie Zdrowie 2.0, który koordynuje Komitet Zdrowia Publicznego PAN.

Jednym z tematów poruszonych podczas kongresu "Gospodarka i zdrowie", który odbył się 18 kwietnia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, było poszukiwanie dodatkowych źródeł i mechanizmów finansowania systemu ochrony zdrowia. Prof. SGH dr hab. Barbara Więckowska przedstawiła wnioski z analizy (policy brief) przygotowanej w ramach projektu Polskie Zdrowie 2.0., który powstał z inicjatywy Komitetu Zdrowia Publicznego PAN.
Wzrost finansowania sektora ochrony zdrowia nie rozwiąże wszystkich problemów
- Nasz system, jeżeli chodzi o finansowanie, stoi przed bardzo dużym wyzwaniem demograficznym, zarówno po stronie wydatków, jak i przychodów. Dodatkowo nakłada się na to ekstremalne niedofinansowanie systemu ochrony zdrowia w Polsce. Wydatki publiczne na zdrowie per capita w Polsce wyniosły w 2020 r. 1652,1 USD, niższe były tylko w dwóch krajach EU: w Grecji i na Łotwie - przypomniała prof. Więckowska.
- Oczywiście pieniędzy jest za mało, jednak w naszym policy brief bardzo mocno podkreślamy fakt, że wzrost finansowania sektora nie wystarczy do rozwiązania wszelkich jego problemów. Choć na pewno pomoże - dodała.
Na skutek przeglądu literatury eksperci przedstawili 5 rekomendacji dla polskiego SOZ, dla których znaleźli potwierdzenie w analizach międzynarodowych.
1. Rekonstrukcja składki zdrowotnej
"Nie negując istoty systemu powszechnych ubezpieczeń zdrowotnych, niezbędne jest pilne wprowadzenie zmian w zakresie określenia obowiązku ubezpieczenia oraz podstawy naliczania składki zdrowotnej. Za proponowanymi zmianami przemawiają co najmniej trzy zasadnicze argumenty: konieczność utrzymania fiskalnie efektywnego sposobu finansowania ochrony zdrowia, także w zmieniających się warunkach makroekonomicznych i społecznych, wzmocnienie zasady solidaryzmu dochodowego, potrzeba minimalizacji niekorzystnych skutków alokacyjnych składki dochodowej. Każdy z tych argumentów wskazuje na potrzebę rozszerzenia podstawy naliczania składki zdrowotnej i likwidację przywilejów odnoszących się do obowiązku ubezpieczenia w NFZ i do opłaconych składek" - uznali autorzy analizy.
- Bardzo pilne jest podjęcie prac w zakresie dookreślenia obowiązku ubezpieczenia tych grup, które obecnie korzystają ze świadczeń bez składki - podkreśliła prof. Więckowska.
Jak doprecyzowała, chodzi głównie o osoby współubezpieczone, takie jak członkowie rodzin, małżonkowie dzieci, za które składki w innych systemach po prostu finansowane są ze źródeł wspólnych, czyli z budżetu państwa. Dotyczy to także osób zwolnionych z opłacenia składki ubezpieczeniowej, jak duchowni.
Drugim ważnym elementem, który podkreśliła ekspertka, jest kwestia podstawy naliczania składki, czyli wzmocnienie solidaryzmu dochodowego. - Składka nie powinna być związana tylko i wyłącznie ze źródłami zarobkowymi, także źródła niezarobkowe powinny być oskładowane - zaznaczyła.
2. Wprowadzenie wyodrębnionego systemu opieki długoterminowej
"Zaletą wyodrębnionego systemu opieki długoterminowej jest dedykowana pula środków finansowych na pokrycie świadczeń związanych z potrzebami pielęgnacyjnymi oraz opiekuńczymi oraz osób niesamodzielnych, a tym samym jasne rozgraniczenie pomiędzy zakresem finansowania systemu ochrony zdrowia oraz systemu pomocy społecznej. Obecnie zamiast antycypować ryzyko niewydolności systemu zabezpieczenia społecznego w obszarze świadczeń opieki długoterminowej, nadal jesteśmy na etapie działań reaktywnych podejmowanych na skutek strajków opiekunów osób niesamodzielnych lub doniesień medialnych na temat jakości opieki instytucjonalnej. Wszelkie próby reform nie odniosły sukcesu. Wprowadzenie wyodrębnionego systemu opieki długoterminowej w Polsce z pewnością wpłynęłoby zasadniczo na finanse systemu ochrony zdrowia w postaci uwolnienia środków pieniężnych będących już w systemie (hospitalizacje możliwe do uniknięcia, hospitalizacje z powodów społecznych)" - stwierdzili autorzy ekspertyzy.
- Obecnie opieka długoterminowa jest finansowana na styku systemów pomocy społecznej oraz zdrowia. Mamy także środki w zakresie Funduszu Ubezpieczeń Społecznych związane z dodatkami pielęgnacyjnymi. Wszystko to sprawia, że nie ma jasno określonych kryteriów odpowiedzialności za osoby, które nie są w stanie wykonywać czynności życia codziennego - mówiła prof. Więckowska.
3. Opodatkowanie niezdrowej żywności
"Obciążanie szkodliwych produktów podatkami nazywanymi od lat 60. podatkami od grzechu (sin taxes) współcześnie wychodzi poza klasyczne używki: alkohol, wyroby tytoniowe i obejmuje także tak zwaną niezdrową żywność zawierającą nadmierne ilości tłuszczu, soli, cukru oraz żywność nadmiernie przetworzoną. Wielu badaczy sugeruje, że opodatkowanie konsumpcji tak zwanej śmieciowej żywności prowadzącej do epidemii otyłości jest jedynym rozwiązaniem umożliwiającym kontrolowanie rosnących kosztów opieki zdrowotnej indukowanych chorobami niezakaźnymi, określanymi niekiedy chorobami z dostatku. Ważną konkluzją płynącą z doświadczeń krajów, które mają bogatsze niż Polska doświadczenie w stosowaniu podatków od grzechu, jest to, że obciążenia tego typu są stosunkowo łatwo akceptowalne w społeczeństwie. Warto zatem rozważyć rozszerzenie podatków od grzechu na inne poza napojami schłodzonymi kategorie produktów, których obecność w diecie nie sprzyja zdrowiu i wzorem innych państw jak Japonia, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Dania, Indie, wprowadzić podatek tłuszczowy".
- Sin tax jest de facto wzrostem składki ubezpieczeniowej dla tych osób, które korzystają z niezdrowej żywności. Ważne, żeby pozyskane w ten sposób środki wracały do systemu ochrony zdrowia, były wydatkowane na działania prozdrowotne, a nie pozostawały na przykład w budżecie państwa - zaznaczyła prof. Więckowska.
ZOBACZ TAKŻE: Opłata cukrowa: wiemy, ile pieniędzy i na co przekazał NFZ
4. Współpłacenie za usługi kompensowane przez ubezpieczenie zdrowotne
Kolejną rekomendacją ekspertów jest ustalenie przestrzeni na współpłacenie pacjentów wraz z przygotowaniem możliwości jego kompensaty poprzez ubezpieczenia, np. ubezpieczenia wzajemne.
"Uiszczane opłaty przez pacjentów nie są związane z oskładkowaniem wynagrodzenia, ale dotyczą faktycznego korzystania z określonych świadczeń zdrowotnych przysługujących w ramach ustawowego ubezpieczenia zdrowotnego. W tej formie współpłacenia odpłatność dotyczy najczęściej wizyt u lekarzy specjalistów, kosztów wyżywienia w szpitalu, usług stomatologicznych, badań diagnostycznych czy sprzętu rehabilitacyjnego. Badania przeprowadzone w Polsce dotyczące skłonności do podjęcia współpłacenia za usługi zdrowotne dają pozytywny obraz sytuacji. Zdaniem 41% badanych brak równowagi pomiędzy środkami przeznaczonymi na zdrowie a oczekiwaniami dobrej jakości opieki zdrowotnej można rozwiązać poprzez wprowadzenie dopłat do doświadczeń zdrowotnych ponoszonych przez pacjentów. We Francji około 90% populacji jest objęte prywatnym ubezpieczeniem zdrowotnym, które uzupełnia ubezpieczenie publiczne. Ponad połowa ubezpieczonych uzyskuje ubezpieczenie za pośrednictwem swojego pracodawcy poprzez umowy grupowe" - zwracają uwagę autorzy policy brief.
- Ważne jest to, żeby nie doprowadzić do sytuacji, w której mamy do czynienia z kosztami katastroficznymi w zdrowiu - czyli sytuacji, w której gospodarstwo domowe poprzez kumulację drobnych wydatków jest niezdolne do konsumpcji innych świadczeń. Z tego względu rekomendowane jest wprowadzenie równoległej możliwości ubezpieczeń komplementarnych, które wzorem Francji mogłyby pokrywać część dopłat. Oczywiście rozwiązanie takie będzie powodowało zmniejszenie konsumpcji tych świadczeń, które są po prostu niezasadne - skomentowała ekspertka.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Dr Sutkowski apeluje o uwolnienie badań w POZ. "Finanse publiczne by się nie załamały"
5. Recykling odpadów medycznych
Ostatnią rekomendacją ekspertów jest wykorzystanie mechanizmu obniżania kosztów gospodarki odpadami własnymi jako dodatkowego źródła środków finansowych dla podmiotów leczniczych.
"Unieszkodliwianie odpadów medycznych ze względu na specyfikę składu oraz niejednorodność materiału może stanowić poważne zagrożenie dla środowiska w Polsce. Obowiązek właściwej gospodarki odpadami w podmiocie leczniczym wynika z dwóch aktów prawnych: Ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach i rozporządzenia ministra zdrowia z dnia 15 października 2017 r. w sprawie szczegółowego postępowania z odpadami medycznymi. Wynika z nich, że obecnie możliwa jest jedynie utylizacja poprzez spalanie, co naraża podmioty lecznicze na niepotrzebne wysokie koszty co najmniej w kilku obszarach działalności. Strategia gospodarowania odpadami w większości państw europejskich jest ukierunkowana na poddawanie ich w tak największym stopniu recyklingowi, a nie spalaniu. W wyniku właściwie prowadzonej gospodarki odpadami poprzez utworzenie obiektów umożliwiających zmianę formy odpadów, ich odkażanie oraz frakcjonowanie możliwe jest uzyskanie surowców wtórnych jak w wyniku zaplanowanego procesu. Surowce wtórne otrzymane w wyniku procesu recyklingu mogą być źródłem energii lub budulcem wykorzystanym w innych gałęziach gospodarki" - uznali autorzy opracowania.
- To przykład, jak ekonomiczna analiza prawa może nam pomóc w zmniejszeniu obciążeń podmiotów w systemie ochrony zdrowia - wskazała prof. Więckowska.
Źródło cytatów: “Poszukiwanie dodatkowych źródeł i mechanizmów finansowania systemu ochrony zdrowia - Polskie Zdrowie 2.0”, Iga Rudawska, Christoph Sowada, Maria Węgrzyn, Waldemar Wierzba, Barbara Więckowska
Projekt pt. „Ocena wybranych elementów systemu zdrowia w Polsce w oparciu o dowody naukowe i dobre praktyki innych krajów – Polskie Zdrowie 2.0” powstał z inicjatywy Komitetu Zdrowia Publicznego PAN, który działa w ramach Wydziału V Nauk Medycznych Akademii. Naukowcy z Komitetu zaproponowali i koordynują działania w projekcie, ale grupa autorów zaangażowanych w Polskie Zdrowie 2.0 jest dużo większa - do przygotowania policy briefs zaproszono aż 64 polskich ekspertów – naukowców i doświadczonych praktyków, uczestników systemu opieki zdrowia w Polsce.
Projekt stawia sobie za cel edukację i upowszechnianie nauki. Główną grupę docelową stanowią polscy politycy i osoby zajmujące się zdrowiem. Ekspertom zależy także na dotarciu do szerokiej opinii publicznej i dziennikarzy. Sama inicjatywa realizowana jest w okresie przedwyborczego przygotowywania programów dotyczących systemu ochrony zdrowia w Polsce przez główne podmioty polityczne. Autorzy liczą na wykorzystanie ich wiedzy w programach dotyczących polityki zdrowotnej w kraju.
ZOBACZ TAKŻE: Zdrowie w programach partii to kopalnia pomysłów
Źródło: Puls Medycyny