Egzamin z interny: poszło nieźle

  • Monika Wysocka
opublikowano: 24-03-2010, 00:00

24 proc. młodych lekarzy nie zdało Państwowego Egzaminu Specjalizacyjnego z Chorób Wewnętrznych, który odbył się 23 marca. „To niezły wynik, jestem zadowolony” – ocenia w rozmowie z Pulsem Medycyny prof. Jacek Imiela, konsultant krajowy ds. chorób wewnętrznych. ;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Sporo było piątek i czwórek, ale wśród tych, co nie zdali egzaminu z interny wyniki są naprawdę nędzne.

Około połowa spośród wszystkich zdających przystępowała do tego egzaminu po raz kolejny. „Niektórzy to rozpacz w oku - bo jak inaczej ocenić wynik 16 punktów? Nie potrafię zrozumieć, dlaczego tacy ludzie podchodzą do egzaminu, może liczą na łut szczęścia?” – komentuje prof. Imiela. Pozostałej grupie poszło jednak całkiem dobrze – średnia 82 punkty spełnia wszystkie warunki dobrego egzaminu. Taką ocenę podtrzymuje też wskaźnik Kudery-Richardsona, którym posługuje się CEM do oceny jakości egzaminu.

„Nie mam jeszcze pełnej analizy egzaminu, ale mogę już powiedzieć, że jestem zadowolony. Oczywiście, zawsze jest smutno, gdy część zdających oblewa egzamin, ale z drugiej strony jakiś poziom medyczny przyszli lekarze muszą reprezentować. Nie możemy przepuszczać niedouczonych” – mówi prof. Imiela.

Nie było pytań, na które nikt nie odpowiedział, zgłoszono tylko pojedyncze zastrzeżenia, jedno pytanie zostało wycofane ze względu na problemy w druku.


Czytaj również:

Egzamin z interny na cenzurowanym

PES z interny jesień 2009: znowu trudny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.