E-papierosy nie pomagają rzucać palenia
Nie ma badań potwierdzających, że elektroniczne papierosy są sposobem na zerwanie z nałogiem nikotynowym – przypominają naukowcy z Mayo Clinic.
– Pomimo wyraźnego optymizmu wokół e-papierosów i ich rzekomo terapeutycznej roli w rzucaniu palenia, nadal nie ma wystarczająco dużo dowodów, które sugerowałyby, że konsumenci mogliby używać e-papierosów w tym celu – napisał w w tym tygodniu w swoim artykule w czasopiśmie „Annals of Allergy, Asthma and Immunology” dr Andrew Nickels z Mayo Clinic. Klinika ta prowadzi badania naukowe w wielu dziedzinach medycyny, m.in. dotyczące chorób immunologicznych, astmy i alergii.

E-papierosy to nadal wielka niewiadoma w świecie nauki. Badania na ten temat potwierdziły tylko, że producenci często karmią klientów niesprawdzonymi hasłami. Naukowcy z University Collage London, cytowani przez Medical News Today, pokazali, na przykład, że 20 proc. badanych przez nich osób, które próbowały leczyć nałóg za pomocą e-papierosów, rzeczywiście przestało palić. Choć dla sprzedawców gadżetu to wystarczający dowód na to, że produkt spełnia swoją rolę, istnieje wciąż bardzo duża grupa osób, które palą papierosy w domu, a w miejscach publicznych korzystają z elektronicznego zamiennika.
Producenci utrzymują też, że to zdrowszy sposób palenia, ponieważ w e-papierosowym dymie nie ma tylu substancji smolistych, co w tradycyjnym. Nadal nie zbadano jednak wpływu substancji zawartych w mgiełce nikotynowej, która powstaje w elektronicznym urządzeniu na osoby trzecie, czyli tzw. efektu biernego palacza. Ma to szczególnie duże znaczenie w przypadku dzieci i osób chorych na astmę.
W swoim artykule dr Andrew Nickels przypomina, że nie ma żadnych badań na temat długofalowych skutków e-palenia, ponieważ są za krótko w użyciu. Nie wiadomo jak reaguje organizm po wielu latach używania e-papierosów.
Szacuje się, że w Polsce z e-papierosów korzysta już około 1,2 miliona osób (dane Ministerstwa Zdrowia). Problem w tym, że co raz częściej sięgają po nie nieletni, a nikotyna uzależnia tak samo, niezależnie od tego w jakiej postaci dostarczana jest do organizmu. W przeciwieństwie do zwykłych papierosów, elektroniczny gadżet może kupić każdy, niezależnie od wieku. Można go też używać w miejscach publicznych.
Dyskusje na temat wprowadzenia restrykcji na rynku e-papierosów prowadzone są w wielu krajach, w tym w Polsce. O konieczności wprowadzenia regulacji w tej kwestii mówił w marcu wiceminister Igor Radziewicz-Winnicki.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR