Dzień Dziecka Utraconego
Choroby genetyczne to najczęstsze przyczyny poronień - o fakcie tym przypominają eksperci w Dniu Dziecka Utraconego. Aż 10-15 proc. rozpoznanych ciąż kończy się poronieniem samoistnym, najczęściej w pierwszym trymestrze ciąży.
Utrata nienarodzonego dziecka wiąże się nie tylko z traumą niedoszłych rodziców, ale również poczuciem winy i żalem wobec otoczenia. Lekarze spotykają się z wieloma rozżalonymi komentarzami, często obwiniani są o zaniedbania i zaniechanie terapii.

Tymczasem badania pokazują, że blisko 60 proc. przypadków utraty ciąży wynika z ciężkich chorób genetycznych dziecka - najczęściej to dodatkowe chromosomy (trisomia), brak jednego z chromosomów płci (monosomia X) lub dodatkowy zestaw chromosomów (69 chromosomów zamiast 46). W większości przypadków wykrywane są takie aberracje chromosomowe, które zawsze prowadzą do obumarcia ciąży do 8-11 tygodnia, ale nierzadko stwierdza się u poronionego płodu cierpiącego na zespół Downa (trisomia 21), zespół Turnera (monosomia X), zespół Edwardsa (trisomia 18), czy Patau (trisomia 13).
Eksperci zachęcają zatem do wykonywania badań genetycznych także po utracie dziecka. W ich ocenie taki zachowanie pozwoli nie tylko łatwiej ustalić lekarzom ginekologom kierunek dalszych badań diagnostycznych, ale również ułatwi rokowania na kolejną ciążę, pozwoli także na określenie ryzyka kolejnego poronienia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: MM