Dworczyk: przepisy wprowadzane w IV fali pandemii będą uwzględniały to, czy ktoś jest zaszczepiony
Możemy liczyć się z tym, że przepisy mające na celu zahamowanie pandemii COVID-19, które byłyby wprowadzane w trakcie ewentualnej IV fali, będą uwzględniały to, czy ktoś przebył chorobę, jest zaszczepiony bądź ma negatywny wynik testu - powiedział pełnomocnik rządu ds. szczepień Michał Dworczyk.
Szef KPRM został w czwartek (29 lipca) zapytany w Programie 1 Polskiego Radia o doniesienia dotyczące kwestii weryfikacji szczepień przez pracodawców. Poselski projekt w tej sprawie - jak donosi "Wprost" - ma zostać złożony na kolejnym posiedzeniu Sejmu.

Dworczyk zwracał uwagę, że tego rodzaju postulaty zgłaszali pracodawcy podczas konsultacji dotyczących walki z COVID-19 i budowy Narodowego Programu Szczepień.
– Różnego rodzaju analizy są prowadzone w związku z tym, że w Polsce, podobnie jak w większości krajów UE, widzimy spowolnienie tempa rejestracji na szczepienia, a w konsekwencji analizujemy możliwości wzmocnienia różnego rodzaju zachęt - dodał.
Zastrzegł jednak, że weryfikacja szczepień przez pracodawców to jedynie jedno z analizowanych rozwiązań.
Dworczyk podkreślił, że analizy poszczególnych propozycji dotyczą również ich zgodności z konstytucją.
– Możemy się liczyć z tym, że przepisy mające na celu zahamowanie pandemii, które byłyby wprowadzane w trakcie IV fali (...), będą uwzględniały to, czy ktoś przebył chorobę, jest zaszczepiony bądź ma negatywny wynik testu na COVID-19" - powiedział szef KPRM.
Pytany o możliwe wprowadzenie w Polsce rozwiązań na wzór francuskich [zgodnie z którymi dostęp do niektórych miejsc możliwy jest tylko dla osób zaszczepionych - przyp. red], Dworczyk oświadczył, że nie można wykluczać żadnych rozwiązań.
– Bardzo uważnie śledzimy, co się dzieje w innych krajach. Natomiast musimy pamiętać, że Polska ma swoją specyfikę i proponowane rozwiązania muszą być dostosowane do sytuacji w Polsce. Nie robiłbym prostych kalek - podkreślił.
Pełnomocnik rządu ds. szczepień został też zapytany, czy w Polsce zostanie wprowadzony obowiązek szczepień dla lekarzy. Przyznał, że w Radzie Medycznej przy premierze takie głosy są powszechne, jednak żadne decyzje nie zostały jeszcze podjęte. Dworczyk wskazał, że takie rozwiązania są zastosowane tylko w kilku krajach UE.
Dopytywany o inne grupy zawodowe - np. nauczycieli czy policjantów - Dworczyk odpowiedział, że WHO nie rekomendowała, aby szczepienia przeciwko COVID-19 były obowiązkowe. - Natomiast nie można wykluczać żadnych wariantów, np. związanych z tym, że część grup zawodowych może być zobowiązana do szczepień. Ale w tym momencie nie ma żadnych takich decyzji - dodał.
Prof. Andrzej Horban, główny doradca premiera ds. COVID-19, zapowiedział w czwartek (29 lipca), że do końca przyszłego tygodnia powinny zapaść decyzje dot. obowiązkowego szczepienia wybranych grup zawodowych. - To już ostatni dzwonek. Na pewno myślimy o pracownikach ochrony zdrowia, zwłaszcza wszystkich, którzy mają kontakt z pacjentem - poinformował prof. Horban na antenie TVN24. CZYTAJ WIĘCEJ: Horban: jesteśmy bardzo blisko wprowadzenia obowiązkowych szczepień dla pracowników ochrony zdrowia
ZOBACZ TAKŻE: Dworczyk: przygotowujemy się do długoterminowej akcji edukacyjnej nt. szczepień przeciw COVID-19
Gowin: ograniczenia dla niezaszczepionych to ochrona innych. Müller: możliwe modyfikacje limitów
Źródło: Puls Medycyny