Druzgocące dane NFZ. W ponad połowie porodówek w kraju nie wykonuje się znieczulenia zewnątrzoponowego
W 2022 r. tylko 14 proc. porodów odbyło się ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, wynika z raportu NFZ. Ale nie z braku zainteresowania ze strony rodzących kobiet. W niektórych województwach takie znieczulenie jest praktycznie niedostępne, w innych można z niego skorzystać tylko w największych miastach.

Jak wynika z danych z raportu NFZ, w ponad połowie porodówek w kraju nie wykonano w 2022 r. ani jednego znieczulenia zewnątrzoponowego w trakcie porodów. W kolejnych kilkudziesięciu liczba wykonanych znieczuleń była znikoma (po kilka). W skali kraju odsetek porodów ze znieczuleniem stanowi zaledwie 14 proc.
PRZECZYTAJ TAKŻE: 48 proc. porodów kończy się cesarskim cięciem. Znieczulenie otrzymuje 8 proc. rodzących
Dostęp do znieczulenia znacznie różni się w zależności od województwa
W niektórych kilkadziesiąt procent porodów odbywa się ze znieczuleniem, ale w innych pozostaje ono w zasadzie w ogóle niedostępne. Szczególnym przypadkiem jest województwo wielkopolskie, w którym jedynie 0,2 proc. porodów odbyło się ze znieczuleniem. W niektórych województwach znieczulenie jest faktycznie dostępne wyłącznie w największym ośrodku miejskim.
Brak faktycznej możliwości podania znieczulenia, gdy jest ono prawnie gwarantowane, może świadczyć o naruszeniu praw pacjenta do poszanowania godności i intymności oraz leczenia bólu i prawa do świadczeń zdrowotnych – wskazuje Rzecznik Praw Obywatelskich i pyta minister zdrowia o plany i działania resortu w zakresie poprawy dostępu pacjentek do znieczulenia podczas porodu.
Procedura znieczulenia jest refundowana przez NFZ
W piśmie do ministra zdrowia RPO zwraca uwagę, że dane Funduszu wskazują, iż prawne zagwarantowanie możliwości skorzystania z określonego świadczenia, w sytuacji braku realnych możliwości jego uzyskania w wielu szpitalach, może mieć charakter pozorny. Potwierdzają też znaczne nierówności w tym zakresie oraz faktyczny brak dostępu większości kobiet do znieczulenia farmakologicznego.
- Brak faktycznej możliwości podania znieczulenia, gdy jest ono prawnie gwarantowane, może świadczyć też o naruszeniu praw pacjenta do poszanowania godności i intymności oraz leczenia bólu oraz prawa do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej – pisze Marcin Wiącek. Zwraca uwagę, że prawo pacjenta do łagodzenia bólu jest nierozerwalnie związane z jego poczuciem godności jako człowieka.
Pacjentki nie mają realnej możliwości skorzystania ze znieczulenia
O spełnieniu prawa do świadczeń zdrowotnych odpowiadających wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej można mówić, gdy pacjent ma realną możliwość skorzystania z nowoczesnego, uznanego przez naukę i praktykowanego świadczenia zdrowotnego, przypomina RPO.
Zgodnie z rozporządzeniem MZ w sprawie standardu organizacyjnego opieki okołoporodowej rodząca ma prawo do łagodzenia bólu porodowego. RPO prosi minister Katarzynę Sójkę o stanowisko oraz poinformowanie o planach i działaniach resortu w zakresie poprawy dostępu pacjentek do znieczulenia podczas porodu.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Fatalne dane dot. opieki okołoporodowej. MZ: monitorujemy sytuację
Źródło: Puls Medycyny