Dr Lucas masuje serce
W Polsce od dwóch lat dostępne jest urządzenie do automatycznej resuscytacji marki Lucas.
Ostatnio Lucasa testuje kartuskie pogotowie ratunkowe. W Wielkiej Brytanii działa 600 tego typu urządzeń. W Szwecji ponad 200.
"Sprzęt raz do roku powinien być serwisowany a raz na dwa lata – kalibrowany. Operacje te wykonywane są w Warszawie" - wyjaśnił Pulsowi Medycyny Maciej Brasse, przedstawiciel firmy Physio-Control, która jest dystrybutorem sprzętu na polskim rynku. Urządzenie nie wymaga zakupu dodatkowych materiałów eksploatacyjnych.
Lucas w wersji przenośnej, jest o 10 tysięcy złotych droższy niż w stacjonarnej i kosztuje 42 tysiące złotych – to cena dwóch butli na sprężone powietrze (300 atmosfer), zapewniających godzinę nieprzerwanej pracy aparatu, gdy akcja ratunkowa prowadzona jest w terenie.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja