Dr Lucas masuje serce

Redakcja
opublikowano: 26-09-2008, 00:00

W Polsce od dwóch lat dostępne jest urządzenie do automatycznej resuscytacji marki Lucas.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Użytkuje go zaledwie kilka szpitali: Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. M. Kopernika w Łodzi, Publiczny Szpital Kliniczny nr 1 i Wojewódzki Szpital Specjalistyczny przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu oraz szpital MSWiA w Olsztynie.
Ostatnio Lucasa testuje kartuskie pogotowie ratunkowe. W Wielkiej Brytanii działa 600 tego typu urządzeń. W Szwecji ponad 200.

"Sprzęt raz do roku powinien być serwisowany a raz na dwa lata – kalibrowany. Operacje te wykonywane są w Warszawie" - wyjaśnił Pulsowi Medycyny Maciej Brasse, przedstawiciel firmy Physio-Control, która jest dystrybutorem sprzętu na polskim rynku. Urządzenie nie wymaga zakupu dodatkowych materiałów eksploatacyjnych.

Lucas w wersji przenośnej, jest o 10 tysięcy złotych droższy niż w stacjonarnej i kosztuje 42 tysiące złotych – to cena dwóch butli na sprężone powietrze (300 atmosfer), zapewniających godzinę nieprzerwanej pracy aparatu, gdy akcja ratunkowa prowadzona jest w terenie.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.