Dr Gałązka-Sobotka: potrzebujemy międzysektorowej strategii zorientowanej na poprawę zdrowia dzieci i młodzieży

opublikowano: 11-03-2024, 11:22

Albo się „ogarniemy” i coś zrobimy, albo - jeśli nie poprawimy opieki nad dziećmi i młodzieżą – kolejne pokolenie Polek i Polaków wejdzie w dorosłość w gorszym stanie zdrowia niż ich rodzice – apeluje dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, która zajęła 5. miejsce w plebiscycie Lista Stu 2023 najbardziej wpływowych osób w polskim systemie ochrony zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, wiceprzewodnicząca Rady Narodowego Funduszu Zdrowia, Doradca ds. zdrowia Prezesa Pracodawców RP.
Dr n. ekon. Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Centrum Kształcenia Podyplomowego oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego, wiceprzewodnicząca Rady Narodowego Funduszu Zdrowia, Doradca ds. zdrowia Prezesa Pracodawców RP.
Fot. Tomasz Pikuła

Największym wzmocnieniem moich kompetencji w 2023 r. było przygotowanie na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego projektu dotyczącego oceny stanu zdrowia dzieci i młodzieży tego regionu – mówi dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, pytana o znaczące dokonania zawodowe w 2023 r.

Jak oceniła ekspertka, dzięki tej głębokiej analizie samorząd województwa będzie mógł wprowadzić adekwatne do potrzeb programy polityki zdrowotnej na kolejne lata, finansowane zarówno ze środków własnych, jak i środków europejskich.

Zagrożenia są zbyt duże, by je bagatelizować

– Analizując różne źródła danych, odkryliśmy, że nie ma źródeł, w których stan zdrowia dzieci byłby raportowany w ujęciu tych samych przedziałów wiekowych. Analiza problemów zdrowotnych i poziomu zabezpieczenia potrzeb tej grupy polskiego społeczeństwa jest bardzo skomplikowana. Niemniej nie ma wątpliwości, że wyniki epidemiologiczne z roku na rok się pogarszają. Mamy wysoką dynamikę przyrostu nadwagi i otyłości, diametralnie pogarszającą się kondycję fizyczną dzieci, prawie u 20 proc. populacji występuje nadciśnienie, a 50 proc. młodzieży w wieku 14-18 lat jest zagrożone depresją. Priorytetem państwa powinno być dzisiaj ograniczenie czynników ryzyka i zatrzymanie negatywnych trendów w stanie zdrowia najmłodszych Polaków. Potrzebujemy międzysektorowej strategii zorientowanej na poprawę zdrowia dzieci i młodzieży, ponieważ jest ono w rękach nie tylko ministra zdrowia, edukacji, sportu, ale zapewne też ministra rolnictwa, finansów czy infrastruktury i oczywiście samorządu – tłumaczy Małgorzata Gałązka-Sobotka.

Jej zdaniem, system jest rozproszony, w wielu miejscach podejmuje się działania zorientowane na przeciwdziałanie rozwojowi wielu chorób. Niestety ich zakres jest bardzo niski, a w odniesieniu do wielu programów polityki zdrowotnej nie można jednoznacznie stwierdzić, które z nich naprawdę się sprawdzają, przynoszą oczekiwane efekty zdrowotne.

– Brakuje koordynacji działań, ale także monitorowania i ewaluacji ich skuteczności. Potrzebujemy dzisiaj pilnie programów, których efektywność jest niekwestionowana i powinny one być wdrażane systemowo, z jasno zdefiniowanymi celami populacyjnymi, określonymi ilościowo i czasowo. Stawka jet wysoka. Albo się „ogarniemy” i coś zrobimy, albo - jeśli nie poprawimy opieki nad dziećmi i młodzieżą – kolejne pokolenie Polek i Polaków wejdzie w dorosłość w gorszym stanie zdrowia niż ich rodzice – apeluje dr Gałązka-Sobotka.

Budowanie kompleksowego systemu zapobiegania i leczenia otyłości

Zdaniem Małgorzaty Gałązki-Sobotki, robimy kolejne kroki w rozwiązywaniu problemu otyłości.

– W 2021 r., wraz z wejściem podatku cukrowego, opracowaliśmy tzw. pakiet cukrowy, w którym zarysowaliśmy wizję stworzenia ogólnopolskiej sieci ośrodków leczenia otyłości u dzieci i młodzieży – przypomina ekspertka. Pierwszym poziomem realizacji tego projektu był kompleksowy program chirurgicznego leczenia otyłości olbrzymiej KOS-BAR, który był pilotowany przez ostatnie 2 lata. Drugim poziomem wspomnianego projektu było stworzenie programu zachowawczego leczenia otyłości, nie tej olbrzymiej, tylko tej powyżej 30 BMI dla osób dorosłych i dzieci.

– Powstał projekt rozporządzenia ministra zdrowia dotyczący programu KOS-BMI 30+, który przeszedł już przez konsultacje społeczne. Opracowano także projekt rozporządzenia, w którym zdefiniowano program zachowawczego leczenia otyłości dzieci. Wiele tysięcy pacjentów w naszym kraju czeka na ich uruchomienie. To jest ważny moment, gdy łączą się ogniwa budujące kompleksowy system. Jeżeli udałoby się minister Izabeli Leszczynie domknąć te procesy i swoim podpisem zatwierdzić system zachowawczego leczenia otyłości dorosłych i dzieci, to składając go z programem KOS-BAR, gwarantującym leczenie chirurgiczne, mielibyśmy jeden z najbardziej kompleksowych systemów finansowanych w ramach ubezpieczenia publicznego w Europie – podkreśla dr Gałązka-Sobotka. Zapowiada również zaprezentowanie długoterminowej strategii na rzecz profilaktyki i leczenia otyłości w Polsce, zbudowanej na doświadczeniach międzynarodowych, w szczególności hiszpańskich.

Podnoszenie wiedzy zdrowotnej jest inwestycją

– W roku 2023 toczyły się też w naszym Instytucie prace nad dwoma zagadnieniami, plasującymi się „na aucie boiska”, jakim jest ochrona zdrowia. Chodzi o kompetencje Polaków do samoopieki, samoleczenia. To temat bardzo mocno podnoszony w Europie i na świecie, bo żaden system zdrowotny nie wejdzie w równowagę, jeżeli nie nauczy swoich obywateli dobrze zaopiekować się sobą w sytuacji drobnych problemów zdrowotnych i odpowiedzialnego dbania o swój dobrostan. Tylko wtedy zmniejszymy presję na system i lekarze będą mogli zajmować się ciężko chorymi, gdy podniesiemy to słynne „health literacy” (wiedzę zdrowotną) i obywatele będą zdolni do tego, żeby mądrze, ze wsparciem lekarza i farmaceuty opiekować się sobą – wskazuje dr Gałązka-Sobotka.

Drugi, pokrewny temat, bliski tej ekspertce, to opieka domowa nad pacjentem. Poprzez wykorzystanie nowoczesnych technologii można zwiększyć nasze zdolności do opiekowania się chorym, w szczególności wymagającymi leczenia przewlekłego, bez konieczności przywoływania go za każdym razem do placówki medycznej, co jest bardzo obciążające chorego i jego opiekunów fizycznie, organizacyjnie, czasowo i finansowo.

– To jest naturalne, aby rozbudować mechanizmy, do których zastosowania zmusiła nas pandemia, a które się sprawdziły. Wykorzystanie telemedycyny czy domowego podania leków pod nadzorem pielęgniarki i lekarza pozwalają dzisiaj równie skutecznie i bezpiecznie zaopiekować się pacjentem. Rozwój tej formy opieki jest szansą na poprawę jakości życia pacjentów, ale także odciążenie podmiotów leczniczych z ogromu pacjentów, których potrzeby można zaspokoić bez osobistego kontaktu w placówce – wyjaśnia dr Gałązka-Sobotka.

ZOBACZ TAKŻE: LISTA STU 2023: SYSTEM OCHRONY ZDROWIA

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.