Doskonalenie zawodowe dla ambitnych

Beata Lisowska
opublikowano: 18-05-2005, 00:00

Ciągłe doskonalenie zawodowe lekarzy to dla pacjentów gwarancja lepszej, zgodnej z najnowszą wiedzą opieki medycznej, a dla systemu - szansa na bardziej efektywne wykorzystanie środków. Tylko jak skłonić lekarzy, by chcieli systematycznie aktualizować swoją wiedzę, gdy na przeszkodzie stoi bariera finansowa. ;

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nad tą kwestią zastanawiali się uczestnicy konferencji pt. ?Miejsce i rola doskonalenia zawodowego lekarzy i lekarzy dentystów jako element bezpieczeństwa zdrowotnego obywateli?, zorganizowanej 7 maja przez Okręgową Izbę Lekarską w Warszawie. Większość jej uczestników stała na stanowisku, że powodzenie systemu doskonalenia zawodowego lekarzy w Polsce zależy nie tylko od nich samych. Nie brakło głosów, że najwyższa pora, by systematyczne aktualizowanie wiedzy ułatwili lekarzom decydenci, stwarzając odpowiednie warunki prawne. Lekarze bardziej interesowaliby się samokształceniem, gdyby stworzono im możliwość odpisu od podstawy opodatkowania wydatków na edukację oraz przyznano prawo do płatnego urlopu szkoleniowego. Powtarzały się narzekania na to, że koszty medycznej edukacji są bardzo wysokie, a dopełnienie obowiązku doskonalenia zawodowego to niejednokrotnie dla lekarza inwestycja przekraczająca miesięczną pensję.

Certyfikowany internista

Konferencja pokazała, że jednak są środowiska, którym pomimo barier finansowych, udaje się z powodzeniem mobilizować swoich lekarzy do nieustannego podnoszenia kwalifikacji.
Jeszcze przed wejściem w życie prawnego obowiązku ustawicznego kształcenia swój program ciągłego doskonalenia lekarzy w chorobach wewnętrznych opracowało w 1999 roku Towarzystwo Internistów Polskich. Weryfikowaniem i rejestrowaniem punktów edukacyjnych gromadzonych przez lekarzy internistów oraz specjalistów w węższych dziedzinach z zakresu chorób wewnętrznych zajmuje się w TIP Komisja ds. Kształcenia Specjalistycznego i Ustawicznego.
Jak poinformował podczas konferencji dr n. med. Piotr Gajewski, sekretarz tej komisji, w pierwszym okresie rozliczeniowym 2001-2003 z tego nieformalnego obowiązku rozliczyło się 1600 lekarzy. Internista, który zgromadzi wymaganą liczbę punktów, otrzymuje Certyfikat Towarzystwa Internistów Polskich oraz ma prawo - jeśli tylko wyrazi taką wolę - do umieszczenia swoich danych osobowych w internetowym rejestrze lekarzy certyfikowanych przez Towarzystwo Internistów Polskich. Rejestr jest powszechnie dostępny w Internecie dla lekarzy i pacjentów.

Urolodzy w czołówce

Do ciągłego doskonalenia zawodowego mobilizuje swoich lekarzy zwłaszcza Polskie Towarzystwo Urologiczne. Wprowadziło ono w 2002 roku system oceny dokonań zawodowych i naukowych, przeznaczony dla specjalistów urologów należących do PTU. Na mocy oficjalnej umowy zawartej z Europejską Radą Urologii (EBU), towarzystwo adaptowało opracowany przez EBU system CME-CPD (Continuing Medical Education - Continuing Professional Development).
System określa kategorie aktywności zawodowych i edukacyjno-naukowych oraz liczby punktów im przypisane, a także minimalną liczbę punktów, którą uczestnik powinien uzyskać w określonym czasie. Jest jednym z elementów szerokiego programu kształcenia podyplomowego. ?Aby system mógł w Polsce funkcjonować sprawnie, utworzyliśmy Biuro CME-CPD w ramach struktur administracyjnych PTU. Do systemu w 2005 roku należy 336 urologów. Każdy z nich przesyła do Biura CME-CPD PTU informację na temat własnych dokonań. Informacje takie docierają do PTU również od organizatorów imprez naukowych i edukacyjnych (kongresów, sympozjów, regionalnych spotkań naukowych, warsztatów itp.), które zostały zgłoszone do Komitetu Akredytacyjnego PTU i uzyskały jego akceptację. Bilans dokonań poszczególnych członków jest przekazywany do EBU CME-CPD Office. Ponadto każdy uczestnik systemu otrzymuje co rok raport ilustrujący punktową ocenę aktywności? - poinformował podczas konferencji prof. Andrzej Borówka, prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego.
Rekordziści w Polskim Towarzystwie Urologicznym w ciągu roku zgromadzili ponad 200 punktów edukacyjnych. Jak podkreślił prof. A. Borówka, wszyscy ci lekarze szkolili się na własny koszt.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.