Doniesienia z Mediolanu, czyli co nowego w hipertensjologii
32. Zjazd Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (European Meeting on Hypertension and Cardiovascular Protection) odbył się 23-26 czerwca w Mediolanie (Włochy). Wzięło w nim udział ponad 2300 delegatów z całego świata. Zaprezentowanych zostało 161 wykładów i 676 sesji plakatowych, w tym najnowsze wytyczne dotyczące leczenia tej jednostki chorobowej.

– Zjazd Europejskiego Towarzystwa Nadciśnienia (ang. European Society of Hypertension, ESH) odbywa się co roku. Siłą tradycji jest on organizowany co dwa lata w Mediolanie, a w latach pomiędzy tymi spotkaniami — w różnych innych miastach Europy. W ubiegłym roku odbył się w Atenach, za rok spotkamy się w Berlinie, później znów w Mediolanie, a za trzy lata, czyli w 2026 roku — w Gdańsku. Jest to dla nas ogromnie ważne, ponieważ pierwszy raz w historii ESH zjazd będzie miał miejsce w Polsce — mówi prof. dr hab. n. med. Andrzej Januszewicz, wiceprezydent ESH, kierownik Kliniki Nadciśnienia Tętniczego Narodowego Instytutu Kardiologii im. Stefana kardynała Wyszyńskiego — Państwowego Instytutu Badawczego, konsultant krajowy w dziedzinie hipertensjologii.
Na zjeździe najliczniej były reprezentowane: Włochy (279 delegatów), Portugalia (192 delegatów), Grecja (123 delegatów), Francja (109 delegatów) i Polska (78), ale nie zabrakło również gości z innych krajów europejskich, a także m.in. z: USA, Korei Południowej, Chin, Indii, Tunezji, Tajlandii, Australii, Brazylii i Maroko.
Przedstawiono nowe wytyczne terapeutyczne
Podczas czterech dni zjazdu odbyły się 102 sesje. Głównym tematem były nowe wytyczne leczenia nadciśnienia tętniczego przygotowane przez ESH. Zaprezentowali je prof. Reinhold Kreutz (Niemcy) i prof. Giuseppe Mancia (Włochy). Rekomendacje te są już dostępne na stronie internetowej pisma „Journal of Hypertension”, a w wersji papierowej zostaną opublikowane we wrześniu.
– Poza tym bardzo wiele sesji było poświęconych nadciśnieniu tętniczemu w przebiegu innych chorób, m.in. cukrzycy i niewydolności serca, zarówno z zachowaną, jak i obniżoną frakcją wyrzutową. Wynika to z faktu, że w ostatnich latach zaszły duże zmiany w algorytmach terapeutycznych tych jednostek chorobowych. Pojawiły się też nowe grupy leków, np. flozyny, które nie tylko weszły do kanonu leczenia cukrzycy czy niewydolności serca, ale również oddziałują na wysokość ciśnienia tętniczego — tłumaczy prof. Januszewicz.
I dodaje, że było również kilka ciekawych wykładów dedykowanych nowym postaciom nadciśnienia wtórnego, m.in. uwarunkowanemu hormonalnie czy wynikającemu ze zmian naczyniowych, w tym dysplazji włóknisto-mięśniowej, czyli choroby tętnic, która rozwija się u kobiet i może leżeć u podłoża nadciśnienia tętniczego. Wiele uwagi poświęcone było też chorobom nerek, a konkretnie leczeniu zaawansowanej niewydolności nerek i nadciśnienia tętniczego. W tym obszarze również obserwujemy ogromny postęp ze względu na to, że zostały wprowadzone nowe leki, w tym m.in. wspomniane już flozyny czy preparaty z grupy blokerów receptora mineralokortykoidowego.
Mówiono o pozagabinetowych pomiarach ciśnienia i nadciśnieniu opornym na leczenie
– Dużo było też sesji promujących pozagabinetowe pomiary ciśnienia tętniczego, które w zasadzie powinny obecnie stanowić podstawę oceny chorego na nadciśnienie tętnicze. Przedstawiono przy tym badania dotyczące całodobowej rejestracji ciśnienia tętniczego oraz pomiarów domowych — stwierdza ekspert.
— Kolejnym zagadnieniem, które przewijało się dość często przez tegoroczny zjazd ESH, było oporne nadciśnienie tętnicze. Jest to wydzielona kilka lat temu forma choroby nadciśnieniowej, która dotyczy nawet 10-20 proc. chorych leczonych na nadciśnienie tętnicze - dodaje.
Jak podkreśla prof. Januszewicz, wiele doniesień dotyczyło również metod inwazyjnego leczenia nadciśnienia tętniczego, w tym denerwacji nerek, ponieważ w ostatnim czasie pojawiło się kilka badań potwierdzających jej skuteczność i bezpieczeństwo. Zostały one dokładnie omówione, a metoda ta w świetle najnowszych wytycznych pozostaje do rozważenia w leczeniu opornego nadciśnienia tętniczego.
Co nowego w terapii nadciśnienia tętniczego?
Wreszcie bardzo wiele sesji i prezentacji zadedykowano nowym lekom w nadciśnieniu tętniczym.
– Podstawę terapii stanowi pięć grup leków: inhibitory konwertazy, sartany, diuretyki, antagoniści wapnia i beta-blokery. Bardzo ważną zmianą w nowych wytycznych ESH jest istotne wzmocnienie roli właśnie beta-blokerów w terapii nadciśnienia tętniczego. Ta grupa leków była niedoceniana w poprzednich rekomendacjach z 2018 roku. W ostatnim roku pojawiło się też sporo ciekawych publikacji i doniesień o nowych preparatach na nadciśnienie tętnicze, które można stosować w trudniejszej do kontroli, opornej formie tej choroby. Do nowości tych należą m.in. leki z grupy antagonistów receptora endoteliny. Przedstawiono również wyniki badań klinicznych z zastosowaniem zupełnie nowego preparatu, działającego na układ renina-angiotensyna-aldosteron, który blokuje enzym o nazwie syntaza aldosteronu, odpowiedzialny za formację tego hormonu, mającego niekorzystny wpływ na układ sercowo-naczyniowy — tłumaczy specjalista.
Zaprezentowano również wyniki obserwacji, które wskazują, że chlortalidon, znany od bardzo dawna lek moczopędny, należący do grupy diuretyków tiazydopodobnych, ma bardzo wysoką skuteczność w leczeniu opornego nadciśnienia tętniczego u osób ze schyłkową niewydolnością nerek.
– To kolejna możliwość wykorzystania starego leku w nowoczesnej terapii niewydolności nerek — stwierdza prof. Januszewicz.
Rozwija się nowa dziedzina medycyny — kardioonkologia
Warto też wspomnieć o sesji kardioonkologicznej, prowadzonej przez prof. Reinholda Kreutza (Niemcy) i prof. Jana Dansera (Holandia).
– W trakcie jej trwania miałem przyjemność wygłosić wykład na temat strategii leczenia chorób sercowo-naczyniowych u pacjentów onkologicznych. Kardioonkologia to nowa dziedzina medycyny, która od kilku lat bardzo prężenie się rozwija. Na całym świecie, w tym również w Polsce, powstają ośrodki specjalizujące się w leczeniu pacjentów, u których w przebiegu leczenia choroby nowotworowej dochodzi do rozwoju poważnych powikłań w układzie sercowo-naczyniowym. Należy przy tym podkreślić, że większość terapii onkologicznych, również tych najnowszych, oddziałuje niekorzystnie na system krwionośny — zauważa ekspert.
I dodaje, że m.in. w Japonii działa wysoko wyspecjalizowany ośrodek dedykowany pacjentom onkologicznym, u których rozwinęło się nadciśnienie tętnicze. W Europie placówek o tak wąskiej specjalizacji dotychczas nie ma.
Kto dostał nagrody za wybitne osiągnięcia w hipertensjologii?
Zjazd organizowany corocznie przez ESH jest również okazją do przyznania prestiżowych nagród dla najbardziej zasłużonych badaczy nadciśnienia tętniczego. W tym roku wyróżnieni zostali:
- prof. Jori Versmissen (Erasmus University Rotterdam, Holandia) — Nagroda Petera A. Van Zwietena,
- prof. Michel Burnier (University of Lausanne, Szwajcaria) — Nagroda Björna Folkowa,
- prof. Roland Schmieder (University of Erlangen–Nuremberg, Niemcy) — Nagroda Osiągnięć Życiowych Alberto Zanchettego,
- prof. Enrico Agabiti Rosei (University of Brescia, Włochy) — Honorowe Członkostwo ESH,
- dr Engi Algharably (Charité — Berlin University of Medicine, Niemcy) — grant na badania naukowe w hipertensjologii firmy Servier w wysokości 30 tys. euro.
Konieczne jest opracowanie jednolitego systemu kształcenia w dziedzinie nadciśnienia tętniczego
Wykład wprowadzający podczas zjazdu wygłosił emerytowany już prof. Joël Ménard, pochodzący z Francji, jeden z najwybitniejszych badaczy nadciśnienia tętniczego, a wykład podsumowujący — prof. Michel Burnier.
– Wystąpienie kończące zjazd dotyczyło roli sodu w rozwoju nadciśnienia tętniczego. Niestety, często jest ona pomijana w praktyce klinicznej. Tymczasem warto zwrócić uwagę, że są pewne odrębności w gospodarce sodowej między kobietami a mężczyznami. Poza tym prowadzone były badania, z których wynika, że skóra i tkanka podskórna są olbrzymim magazynem sodu. Jednocześnie istnieje złożony mechanizm hormonalny uwalniania tego pierwiastka do krwiobiegu w zależności od potrzeby. Doniesienia te miały swojego czasu przełomowe znaczenie, chociaż — tak jak wspomniałem — wciąż pozostają nieco niedoceniane — przekonuje specjalista.
Na każdym zjeździe dokonywany jest też przegląd aktywności lokalnych towarzystw nadciśnienia tętniczego.
– W Europie mamy zarejestrowane 32 tego typu towarzystwa. Działają one w niemal wszystkich krajach, również tych najmniejszych, położonych na obrzeżach Europy. Ich przedstawiciele podczas zjazdu spotykają się z prezydentem i sekretarzem ESH, aby podsumować dotychczasowe i omówić kolejne cele działania. W tym roku szczególnie skupiliśmy się na zróżnicowaniu kształcenia w dziedzinie nadciśnienia tętniczego w poszczególnych krajach. Okazało się, że w Europie są państwa, gdzie w ogóle nie istnieje ścieżka kształcenia w dziedzinie hipertensjologii, a jednocześnie w Polsce, na Węgrzech, w Izraelu i Szwajcarii jest to odrębna specjalizacja. W związku z tym jednym z planów ESH jest wprowadzenie jednolitego systemu kształcenia w dziedzinie nadciśnienia tętniczego na terenie całej Europy — mówi prof. Januszewicz. I dodaje, że ważne będzie przy tym wsparcie władz Brukseli, które mają wpływ na kształcenie podyplomowe w Unii Europejskiej.
Rola lekarzy rodzinnych w rozpoznawaniu i terapii powinna być silniejsza
Równie ważne jest włączanie lekarzy rodzinnych do profilaktyki, diagnostyki i leczenia nadciśnienia tętniczego. W tym celu ESH podjęło konkretne działania i stworzyło program, na czele którego stanęła dr Rosa Maria de Pinho z Portugalii. Dlaczego właśnie z tego kraju?
– Jest to jedno z państw w Europie, gdzie z inicjatywy Portugalskiego Towarzystwa Nadciśnienia Tętniczego (Sociedade Portuguesa de Hipertensão) szczególnie duży nacisk kładzie się na szkolenia lekarzy rodzinnych w dziedzinie nadciśnienia tętniczego. Jednocześnie w Portugalii jest jeden z najwyższych odsetków leczonych pacjentów na tę chorobę i największy odsetek stosowania preparatów złożonych, które stanowią podstawę leczenia nadciśnienia tętniczego, co w ogromnym stopniu przekłada się na skuteczność terapii — podsumowuje wiceprezydent ESH.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Ekspert: nawet 50 proc. chorych z jakimś problemem kardiologicznym zmaga się z obrzękami
Źródło: Puls Medycyny