Diagnostyka obrazowa: za opis odpowiada lekarz. A za terminowość?

AS/sejm.gov.pl
opublikowano: 07-04-2023, 15:18

„Cóż z tego, że badania z zakresu diagnostyki obrazowej wciąż należą do jednych z podstawowych technik stosowanych we współczesnej medycynie, skoro czas oczekiwania na pełną diagnostykę może trwać nawet kilka miesięcy” - piszą posłowie w interpelacji do ministra zdrowia. Co na to resort?

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Lekarz świadczący usługę teleradiologiczną ponosi odpowiedzialność za ocenę przesłanych danych obrazowych.
Lekarz świadczący usługę teleradiologiczną ponosi odpowiedzialność za ocenę przesłanych danych obrazowych.
Fot. Adobe Stock

Jak dowiadujemy się z odpowiedzi wiceministra zdrowia Waldemara Kraski na interpelację poselską, NFZ nie monitoruje czasu, jaki upływa od wykonania badania obrazowego do chwili, kiedy pacjent otrzymuje opisany przez lekarza wynik badania. A pacjenci skarżą się, że jest on coraz dłuższy.

Dostać się na badanie to dopiero połowa sukcesu

„Te badania zalecane są pacjentom nie tylko z urazami, ale też z podejrzeniem np. chorób onkologicznych! A tu, o czym wszyscy wiemy, czas odgrywa kluczową rolę. Ci pacjenci nie mogą czekać na opis wiele miesięcy, a bez niego badanie jest niepełne! Winien temu w większości jest outsourcing oraz praca zdalna, którą wymusiła na nas pandemia. Dziś opisy badań wykonywane są nie tylko zdalnie, ale też z udziałem radiologa pracującego nawet na drugim końcu kraju” – piszą posłowie interweniujący w tej sprawie w Ministerstwie Zdrowia i podkreślają, że obecnie niewiele szpitali czy przychodni zatrudnia lekarza radiologa, który niemal natychmiast po wykonaniu zdjęcia przygotowuje jego opis. „Powód? Oczywiście pieniądze! Okazuje się bowiem, że koszt opisu zdjęcia może być nawet kilka razy mniejszy, jeśli zleci się go na zewnątrz lekarzowi, który podobnych opisów wykonuje tysiące, niż temu, który w miesiącu wykonuje ich dużo mniej. Owszem taka praktyka może jest tańsza, ale dramatycznie wydłuża czas oczekiwania na gotowe badanie” – piszą posłowie (Urszula Augustyn, Marek Hok, Marek Krząkała, Izabela Katarzyna Mrzygłocka, Jarosław Urbaniak).

Co na to Ministerstwo Zdrowia?

„Co do zasady świadczenia wykonywane w ramach umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia realizowane są w sposób kompleksowy” – wyjaśnia MZ. W ramach ambulatoryjnej opieki specjalistycznej za wyjątkiem diagnostycznych świadczeń kosztochłonnych (badania medycyny nuklearnej, badania tomografii komputerowej, badania rezonansu magnetycznego, badania endoskopowe przewodu pokarmowego, badanie echokardiograficzne płodu) łącznemu rozliczeniu podlega porada lekarza specjalisty wraz z wykonaniem badań dodatkowych i ich opisem.

Za opis odpowiada lekarz. Nikt nie odpowiada za terminowość?

Ambulatoryjne świadczenia diagnostyczne kosztochłonne obejmują natomiast wykonanie badania wraz z opisem. Ale faktycznie istnieją przepisy regulujące kwestie możliwości zlecenia opisu badania za pośrednictwem systemów teleinformatycznych w przypadku badań radiograficznych, tomografii komputerowej, rezonansu magnetycznego oraz cyfrowej angiografii subtrakcyjnej.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Mikrorewolucja w diagnostyce obrazowej? Amerykanie opracowali technologię dostarczającą obrazy z wnętrza ciała

Jak wyjaśnia MZ, podstawą wykonania usługi teleradiologicznej jest zlecenie wystawione przez podmiot zlecający. Lekarz świadczący usługę teleradiologiczną ponosi odpowiedzialność za ocenę przesłanych danych obrazowych oraz inne informacje przekazywane w ramach tej usługi. Powyższe rozwiązania pozwalają na usprawnienie organizacji pracy w ramach świadczonych usług, uważa resort zdrowia. Nie wspomina natomiast o tym, kto odpowiada za terminowe wykonanie takiej usługi.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.