Darowane życie
5500 osób wpisanych na listy oczekujących w Europie zmarło w ciągu roku, bo nie było dla nich odpowiedniego organu do przeszczepienia. Unia Europejska apeluje, aby kraje członkowskie podjęły działania na rzecz zwiększenia liczby narządów pozyskiwanych do transplantacji.
Dla osób ze schyłkową niewydolnością serca, płuc, wątroby czy nerek jedynym ratunkiem jest przeszczepienie zdrowego narządu od dawcy. Podstawowym problem jest niedobór organów. Na świecie co 14 minut kwalifikowany jest nowy pacjent do przeszczepienia. Jednocześnie codziennie 15 osób umiera, bo nie może doczekać się transplantacji.
Lekcja z Hiszpanii
Niekwestionowanym liderem Unii Europejskiej w liczbie dawców narządów jest Hiszpania. W 2009 roku ze wskaźnikiem 34,4 dawców na 1 milion mieszkańców trzykrotnie przebiła Polskę, gdzie pozyskano 11 dawców na milion obywateli. Takie efekty osiągnięto w Hiszpanii w ciągu 20 lat od stworzenia koncepcji rozwoju transplantologii. W 1989 roku, kiedy powstawała tam Organisacion Nacional de Trasplantes (ONT), wskaźnik dawców na 1 mln Hiszpanów wynosił 14,3. Według prof. Witolda Rowińskiego, konsultanta krajowego ds. transplantologii klinicznej, taką liczbę pobrań być może uda się uzyskać w Polsce za rok.
Zdaniem dr. Rafaela Matesanza, szefa ONT, Hiszpania odniosła sukces dzięki stworzeniu dobrego systemu organizacyjnego i skoncentrowaniu się na likwidacji barier w pozyskiwaniu dawców, a nie poprzez np. akcje promujące samą ideę transplantacji. „Powiem coś bardzo niepopularnego. Ani zmiana prawa, ani kampanie społeczne, rejestry dawców czy karty dawców nie mają istotnego i trwałego wpływu na zwiększenie liczby pobranych organów” – podkreśla dyrektor ONT.
Jego zdaniem, istotne jest też uzyskanie konsensusu wszystkich uczestników systemu pobierania i przeszczepiania narządów. „Społeczeństwo musi widzieć sens transplantacji, akceptować ją jako ważną część ochrony zdrowia” – podkreśla dr Matesanz.
Koordynator na wagę złota
W hiszpańskim systemie działający na potrzeby medycyny transplantacyjnej koordynatorzy pracują na trzech poziomach. Mózgiem jest ONT. Na niższym szczeblu działają koordynatorzy regionalni, a potem koordynatorzy w szpitalach, którzy często wchodzą w skład kilkuosobowych zespołów transplantacyjnych.
Jak istotna dla ostatecznych efektów jest praca w grupie, pokazuje statystyka. W 2005 roku 62 proc. dawców w Hiszpanii pochodziło z 42 placówek, w których utworzono zespoły transplantacyjne, 38 proc. dawców pozyskano w pozostałych 91 szpitalach pracujących w sieci ONT, gdzie nie działały takie zespoły.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Magda Sowińska