Czyje listy pacjentów?

Sławomir Molęda
opublikowano: 21-09-2011, 00:00

Finansowanie świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej odbywa się w oparciu o listy pacjentów, którzy złożyli deklaracje wyboru lekarza. Deklaracja wyboru dotyczy jednak nie tylko lekarza, ale i miejsca udzielania świadczeń. Dlatego w razie odejścia lekarza lista jego pacjentów pozostaje w zakładzie opieki zdrowotnej. Pacjenci zainteresowani ponownym wyborem lekarza powinni złożyć nowe deklaracje. Dopóki tego nie uczynią, przyjmuje się, że dotychczasowe deklaracje zachowują ważność, a pacjenci godzą się na zmianę lekarza.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Podstawą obecnego systemu finansowania świadczeń opieki zdrowotnej jest założenie, że „pieniądze mają iść za pacjentem”. Na tej podstawie pacjenci uzyskali prawo wyboru tego, kto ma ich leczyć. W opiece specjalistycznej lub szpitalnej prawo to ogranicza się do wyboru świadczeniodawcy. Natomiast w podstawowej opiece zdrowotnej wybór dotyczy konkretnego lekarza. Wynika to z kolejnego założenia, że podstawową jednostką systemu ma być lekarz rodzinny, który sprawuje ciągłą opiekę nad pacjentem i jego rodziną. Założenie to nie uwzględnia jednak migracji lekarzy oraz okoliczności, że dla pacjenta liczy się również miejsce udzielania świadczeń.

Deklaracja na piśmie

Pacjent dokonuje wyboru lekarza, składając pisemną deklarację według wzoru określonego zarządzeniem prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. W deklaracji tej wskazuje imię i nazwisko lekarza, siedzibę świadczeniodawcy oraz miejsce udzielania świadczeń. Deklarację składa u świadczeniodawcy, czyli podmiotu, który zawarł kontrakt z funduszem. Jeśli jest nim lekarz prowadzący praktykę indywidualną, to sprawa jest jasna, bo świadczeniodawcą i lekarzem jest ta sama osoba. Jeżeli jednak świadczeniodawcą jest zakład opieki zdrowotnej, który zatrudnia lekarza, to w razie rozstania lekarza z zakładem sprawa się komplikuje. Trzeba bowiem rozstrzygnąć o dalszym losie deklaracji.

W pierwszych latach po wprowadzeniu reformy służby zdrowia (1999-2004) trzymano się ściśle założeń i przyjmowano, że deklaracje wyboru należą do lekarza. W przypadku migracji lekarzy powodowało to jednak finansowanie fikcji, że pacjenci podążają za nimi.

Kłopot po odejściu lekarza

W obowiązującej ustawie zdecydowano, że pacjent wybiera lekarza, który udziela świadczeń w określonym miejscu, a deklarację składa świadczeniodawcy. Nie rozstrzygnięto jednak problemu ważności deklaracji po rozstaniu lekarza z zakładem.
Początkowo przyjmowano, iż deklaracje tracą wówczas ważność. To jednak powodowało konieczność ponownego zbierania deklaracji, co jest procesem żmudnym i długotrwałym, ponieważ nie da się zobligować do złożenia deklaracji pacjenta, który w danym czasie nie korzysta ze świadczeń. Kompromis został osiągnięty w 2006 r., kiedy to prezes Narodowego Funduszu Zdrowia zarządził, że deklaracje pozostałe po odejściu lekarza zachowują ważność do czasu złożenia nowych.

Obecnie fundusz nie ma podstaw do kwestionowania ważności deklaracji wyboru lekarza, który odszedł z ZOZ-u. Zgodnie z obowiązującymi warunkami zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń podstawowej opieki zdrowotnej, a także postanowieniami umów, deklaracje takie zachowują ważność do czasu złożenia przez pacjentów nowych deklaracji. ZOZ ma tylko obowiązek powiadomić pacjentów o odejściu lekarza poprzez zamieszczenie ogłoszenia w miejscu udzielania świadczeń. Ponadto powinien podjąć działania w celu zachowania maksymalnej liczby pacjentów przypadających na jednego lekarza (do 2750 osób).

NFZ chciał weryfikacji list

Obowiązywanie tych zasad potwierdziła ostatnio minister zdrowia w piśmie do prezesa NFZ (z 21 lipca br., znak: MZ-DS-OP-50-1607-58/AK/11). Miało ono na celu zakończenie konfliktu wywołanego wsteczną weryfikacją list pacjentów w niektórych oddziałach NFZ. Federacja Porozumienia Zielonogórskiego twierdziła, że weryfikacja ta naruszała powyższe zasady. Przedstawiciele NFZ podkreślali, że działali zgodnie z prawem i eliminowali jedynie nadużycia, takie jak utrzymywanie na listach pacjentów zmarłych.
Wykorzystywanie przez NFZ problemu ważności deklaracji wyboru do wywierania nacisku na świadczeniodawców jest jednak faktem. Przykładem może być komunikat wydany 16 grudnia 2010 r., w którym fundusz oznajmił, że dotychczasowe deklaracje wyboru utracą ważność, jeżeli świadczeniodawcy nie złożą wniosków o zawarcie kontraktów przed końcem roku. Tym sposobem fundusz próbował wymusić zakończenie protestu polegającego na odmowie zawierania kontraktów na kolejny rok.


PODSTAWA PRAWNA

1) art. 28-30 i 56 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej;
2) § 10a zarządzenia nr 74/2010/DSOZ prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 1 grudnia 2010 r. w sprawie określenia warunków zawierania i realizacji umów o udzielanie świadczeń w rodzaju: podstawowa opieka zdrowotna, dodany zarządzeniem nr 87/2010/DSOZ z 29 grudnia 2010 r.;
3) § 4 ust. 1-3 wzoru umowy o udzielanie świadczeń gwarantowanych w zakresie podstawowej opieki zdrowotnej, będącego załącznikiem nr 2a do ww. zarządzenia.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Sławomir Molęda

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.