Częstość serca w stabilnej dławicy piersiowej
Jaka powinna być docelowa częstość akcji serca u chorego ze stabilną dławicą piersiową, jakie wartości wymagają ingerencji terapeutycznej?
Pytanie pozornie jest zaskakujące, ponieważ na co dzień, poza przypadkami wybitnej tachy- czy bradykardii, u chorego z chorobą wieńcową bardziej zwracamy uwagę na wartości ciśnienia tętniczego krwi niż na częstość akcji serca.
Całkowita liczba uderzeń serca w ciągu życia jest względnie stała u większości gatunków. U wszystkich ssaków z wyjątkiem człowieka istnieje odwrotna zależność pomiędzy spoczynkową czynnością serca i przewidywaną długością życia. Średnia czynność serca u ludzi wynosi 70/min przy przewidywanej długości życia 80 lat (odpowiada to 100 800/dobę, tj. 36,9 razy 106 w ciągu roku i 29 razy 108 uderzeń serca przez całe życie). Częstość akcji serca wpływa na wielkość zużycia tlenu przez mięsień sercowy i zapotrzebowanie metaboliczne, a w konsekwencji także na obciążenie serca. Serce produkuje i zużywa codziennie ok. 30 kg ATP, co w przeliczeniu na rok daje liczbę 11 000 kg, tzn. 880 000 kg w ciągu całego życia. Znaczy to, że każdy skurcz serca ma swój własny koszt - ok. 300 mg ATP. Zwolnienie czynności serca z 70 do 60/min może wydłużyć życie z 80 do 93,3 lat. Przyspieszona czynność serca prowadzi do zwiększonego zużycia tlenu (MVO2) i zmniejszenia perfuzji mięśnia sercowego poprzez skrócenie czasu rozkurczu, mogąc pogłębić niedokrwienie.
Zależność między spoczynkową czynnością serca i śmiertelnością całkowitą i sercowo-naczyniową była przedstawiona w European Heart Journal w 2005 r. u prawie 25 000 chorych z podejrzaną lub udokumentowaną chorobą wieńcową w badaniu CASS, gdzie mediana czasu obserwacji wynosiła 15 lat. Wykazano, że śmiertelność całkowita i z przyczyn sercowo-naczyniowych oraz liczba hospitalizacji wzrastała równolegle do wyższej częstości serca. Chorzy z wyjściową spoczynkową czynnością serca większą lub równą 83/min mieli bardzo znamiennie wyższe ryzyko śmiertelności całkowitej i sercowo-naczyniowej. Również częstość kolejnych hospitalizacji była znamiennie niższa w grupach z wolniejszą czynnością serca, zarówno mniejszą lub równą 62/min, jak i 77-82/min w porównaniu z chorymi z czynnością serca większą lub równą 83/min. W całej grupie chorych wykazano, że wyższa spoczynkowa czynność serca korelowała także z większą ilością czynników ryzyka. W modelu wieloczynnikowym dla 2 najważniejszych predykatorów chorobowości i śmiertelności sercowo-naczyniowej, takich jak frakcja wyrzucania lewej komory i liczba zwężonych tętnic wieńcowych, jedynym niezależnym czynnikiem ryzyka zgonu, a także ryzyka powtórnej hospitalizacji z powodu chorób sercowo-naczyniowych była wartość spoczynkowej czynności serca.
Szybsza czynność serca może stanowić odbicie braku równowagi w autonomicznym systemie nerwowym, mogąc być markerem nadaktywności współczulnej. Istnieje też hipoteza, że wiele czynników ryzyka (nadciśnienie, cukrzyca, zaburzenia lipidowe, palenie i siedzący tryb życia) wykazuje zależność od nadmiernego pobudzenia współczulnego.
Czynność serca znacząco koreluje z ciężkością i progresją miażdżycy u młodych mężczyzn, którzy przebyli zawał serca w młodym wieku. Szybsza czynność serca także kojarzy się z ryzykiem pęknięcia blaszki miażdżycowej. Badania eksperymentalne wykazały, że redukcja czynności serca może poprawić funkcję śródbłonka naczyń i spowolnić progresję miażdżycy. Sugestie te potwierdziło badanie BCAPS (Beta-Blocker Cholesterol-Lowering Asymptomatic Plaque Study) wykazując, że beta-blokery zmniejszały progresję miażdżycy mierzonej jako kompleks intima-media tętnic szyjnych u symptomatycznych chorych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: doc. Barbara Lubiszewska, zastępca kierownika I Kliniki Choroby Wieńcowej w Instytucie Kardiologii w Warszawie