Czesi reformują ochronę zdrowia
Politycy, którzy deklarują, że aby uzdrowić system ochrony zdrowia, wystarczy zdecentralizować Narodowy Fundusz Zdrowia, powinni przyjrzeć się sytuacji naszych sąsiadów.
W Czechach proponuje się m. in. dopuszczenie prywatnych płatników do powszechnego systemu ubezpieczeń, zdefiniowanie koszyka świadczeń gwarantowanych w obowiązkowym systemie ubezpieczeń i wprowadzenie dobrowolnych ubezpieczeń dodatkowych. Obecnie rynek prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych w Czechach stanowi zaledwie 0,005 proc. środków pozostających w systemie publicznym.
Dotychczasowy system w Czechach jest finansowany ze składek i państwowych subsydiów. Obsługuje go 9 publicznych ubezpieczalni non profit, z których największa ubezpiecza 66 proc. populacji. Ubezpieczeni mogą wybierać płatnika, a potem zmieniać go, nie częściej jednak niż raz do roku.
Fundusz reasekuracyjny, chroniący ubezpieczonych przed bankructwem jednego z ubezpieczycieli, jest zasilany przez poszczególnych płatników wpłatami w wysokości 0,5 proc. ich średnich rocznych wydatków. W ciągu ostatnich dwóch lat równowaga finansowa systemu zaczęła się chwiać. Ubezpieczalnie spóźniają się, nawet o 30 dni, z przekazywaniem środków finansowych świadczeniodawcom. Na 30 czerwca 2005 r. największy publiczny ubezpieczyciel był winien świadczeniodawcom ponad 400 milionów dolarów, czyli 5 proc. wszystkich środków, którymi rocznie dysponuje system powszechnych ubezpieczeń.
Źródło: www.healthreform.cz
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Anna Gwozdowska