Czego pragną kobiety, czyli ginekolog idealny

  • Iwona Kazimierska
opublikowano: 17-05-2012, 00:00

Polki są wierne swoim ginekologom –jest to zwykle stały wybór na wiele lat. Dokonując wyboru mniej kierują się tytułami naukowymi, a bardziej sposobem bycia i wysoką kulturą osobistą lekarza. W trakcie wizyty zwracają uwagę na… świeży oddech i schludny ubiór.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Takie wnioski wypływają z badania przeprowadzonego przez instytut badawczy TNS OBOP 2012 „Czego oczekują pacjentki – czyli kobieta u ginekologa” przeprowadzonego na próbie 500 kobiet.
„Wizyta u ginekologa jest wciąż krępująca dla zdecydowanej większości pacjentek. Dlatego od lekarza tej specjalizacji oczekują dużo więcej niż np. od internisty” – uważa prof. dr hab. n. med. Romuald Dębski, kierownik Kliniki Położnictwa i Ginekologii CMKP w Warszawie.

Kultura ważniejsza od tytułów naukowych

Przy wyborze ginekologa 36 proc. kobiet kieruje się jego doświadczeniem zawodowym i kulturą osobistą. Dla co trzeciej ankietowanej istotne są umiejętność tworzenia przez lekarza bezstresowej atmosfery podczas wizyty i to, czy udziela wyczerpujących informacji. Zaskakujący jest fakt, że tylko 7 proc. badanych kobiet brało pod uwagę tytuły i osiągnięcia naukowe lekarza.

Polka, która znajdzie już idealnego ginekologa, jest mu wierna - 81 proc. badanych deklarowało, że ma jednego lekarza tej specjalizacji. Bywa, że jest to wybór na lata, a nawet na całe dorosłe życie kobiety. „Ze względu na wyjątkowość relacji między pacjentką a ginekologiem-położnikiem, lekarz tej specjalności często towarzyszy swojej pacjentce przez kilkadziesiąt lat jej życia. Nie jest rzadkością, że ginekolog matki staje się ginekologiem córki” – mówi prof. dr hab. n. med. Tomasz Paszkowski, prezes Polskiego Towarzystwa Menopauzy i Andropauzy.

Co najbardziej przeszkadza

Ponad połowa (57 proc.) kobiet za cechy najbardziej dyskredytujące lekarza w ich oczach wymieniła brak schludności, np. nieświeży oddech, zaniedbane dłonie, niechlujny ubiór. Natomiast blisko 50 proc. ankietowanych nie powtórzy wizyty u lekarza, który nie posiada odpowiedniej wiedzy. Co trzecia respondentka wśród powodów rezygnacji z ponownej wizyty u ginekologa wymieniła niski poziom kultury osobistej i schematyczne podejście do pacjentki. „Nowoczesne kobiety dobrze wiedzą, czego oczekują od lekarza. Obok doświadczenia zawodowego i kompetencji manualnych nie mniej ważne jest dla nich, jak my ginekolodzy wyglądamy, jak się do nich zwracamy, ile mamy dla nich czasu, na ile umiemy zredukować stres i skrępowanie związane z wizytą u ginekologa” – komentuje prof. Tomasz Paszkowski.

W trakcie wizyty u ginekologa kobiety cenią sobie najbardziej przyjazną atmosferę redukującą stres (80 proc.). Ważne jest również, aby ginekolog z własnej inicjatywy zlecał badania (69 proc.), a także aby interesował się ogólnym stanem zdrowia pacjentki.

Porozmawiajmy o antykoncepcji

Według respondentek jakość poradnictwa antykoncepcyjnego w Polsce nie wygląda zbyt dobrze. Aż 38 proc. Polek chciałoby, żeby lekarz sam inicjował rozmowę na temat antykoncepcji i terapia została dobrana indywidualnie do jej stylu życia.
„Pacjentki nie zawsze mają czas na poszukiwanie wiedzy o dostępnych metodach antykoncepcji, dlatego lekarz powinien umieć rozpocząć rozmowę na jej temat. Kobieta nie oczekuje już tylko antykoncepcji hormonalnej w postaci pigułki. Wie, że są inne metody nie do codziennego stosowania. Antykoncepcja o przedłużonym działaniu taka jak plaster, pierścień, spirala czy zastrzyk ma skuteczność porównywalną z pigułką, a rolą lekarza jest przedstawienie pacjentce metody, która będzie spójna z jej stylem życia” –mówi prof. Romuald Dębski.

Antykoncepcja hormonalna, niestety, w większości przypadków dobierana jest na zasadzie „chybił trafił”. Według respondentek, wśród zalecanych im przez lekarzy metod antykoncepcji hormonalnej najczęściej pojawia się tabletka (88 proc. wskazań), w dalszej kolejności są plastry i wkładki (prawie 70 proc.) oraz pierścień antykoncepcyjny (prawie 50 proc.).

W ramach porady antykoncepcyjnej Polki najczęściej oczekują od swoich lekarzy informacji na temat skutków ubocznych stosowania środków hormonalnych (57 proc. badanych), w drugiej kolejności informacji na temat skuteczności (22 proc.). Co piąta kobieta oczekuje, że ginekolog poinformuje ją o różnych metodach hormonalnych planowania ciąży.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Iwona Kazimierska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.