Choroba Alzheimera zaskoczyła uczonych
Próba leczenia przeciwciałami mysiego odpowiednika choroby Alzheimera przyniosła niespodziewany efekt - zaostrzyła objawy i odkryła ważną cześć natury schorzenia.
Zespół badaczy z Georgia Regents University chciał wywołać immunologiczną reakcję przeciw ceramidom, które biorą udział w rozwoju choroby. Nazywane egzosomami pęcherzyki z ceramidami, gromadzą się wokół komórek mózgu i z czasem doprowadzają do ich śmierci. Podejrzewa się też, że promują powstawanie towarzyszącej chorobie płytki beta amyloidu.
Badacze wprowadzili więc ceramidy pod skórę myszy cierpiących na odpowiednik choroby Alzheimera. Dzięki temu miały powstać przeciwciała niszczące ceramidowe pęcherzyki w mózgu. Jak się okazało, immunizowane myszy wytworzyły 33 proc. więcej szkodliwej płytki beta amyloidu i miały 2,4 raza więcej ceramidowych egzosomów we krwi. Badacze odkryli też, że chore myszy już przed zabiegiem produkowały przeciwciała skierowane przeciwko ceramidom, tylko w mniejszych ilościach.
Istnieje więc związek między ceramidowymi egzosomami, odpowiadającymi im przeciwciałami i typową dla choroby Alzheimera płytką beta amyloidu, choć jak wygląda ta relacja, dokładnie jeszcze nie wiadomo.
"Nie wiemy tak naprawdę, co egzosomy robią w chorobie Alzheimera. Może nie zawsze szkodzą" – mówi prof. Erhard Bieberich, autor badania. – "Być może przeciwciała zaburzają jakąś pożyteczną role egzosomów"– tłumaczy uczony. Mogą one np. pomagać w komunikacji komórek.
Aby dowiedzieć się więcej, uczeni planują kolejny etap badań. Chcą wykorzystać myszy pozbawione jednego z enzymów potrzebnych do produkcji ceramidów. Takie zwierzęta zostaną skrzyżowane z myszami cierpiącymi na odpowiednik choroby Alzheimera. Badacze spodziewają się zaobserwować u nich mniej ceramidowych egzosomów i mniej beta amyloidu.

Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Mat