Centra urazowe przynoszą straty
Centra urazowe miały ratować osoby z urazami wielonarządowymi poszkodowane w wypadkach. Zamiast tego przynoszą straty
Zdaniem ekspertów, centra urazowe, które miały być ważnym ogniwem systemu ratownictwa medycznego, nie spełniają tej funkcji. W całym kraju powstało ich 13. Powinny leczyć tylko najtrudniejsze przypadki: chorych, którzy ulegli wypadkom komunikacyjnym i mają obrażenia jednocześnie wielu narządów. Ale dublują się ze szpitalnymi oddziałami ratunkowymi.

Jak mówi „Dziennikowi Gazecie Prawnej” prof. Juliusz Jakubaszko, były konsultant krajowy w dziedzinie medycyny ratunkowej, to efekt m.in. tego, że do centrów trafiają wszyscy chorzy z wypadków, nawet jeśli nie wymagają specjalistycznego leczenia.
Jak wynika z badań, tylko 10 proc. ratowników medycznych zna szczegółowe kryteria kwalifikowania pacjentów po wypadkach do odpowiedniego typu szpitala (określa je rozporządzenie ministra zdrowia). Dlatego do centrów trafiają pacjenci, którzy powinni być leczeni np. w szpitalu powiatowym. A to generuje straty.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AK