CBA zwróciło dokumentację medyczna pacjentek szczecińskiego gabinetu ginekologicznego
Po blisko dwóch miesiącach dokumentacja medyczna pacjentek szczecińskiego gabinetu ginekologicznego, którą przejęło CBA, została zwrócona. Jej zabezpieczenie miało mieć związek z materiałami świadczącymi o udostępnianiu pacjentkom "substancji mogących zagrażać ich życiu i zdrowiu". Lekarce nie postawiono zarzutów.

Jak przekazał w rozmowie z PAP pełnomocnik ginekolog dr Marii Kubisy mec. Rafał Gawęcki, lekarce zwrócona została w całości dokumentacja medyczna polskich pacjentek, nie zwrócona została natomiast "część dokumentów, która może zawierać elementy dokumentacji medycznej" dotycząca pacjentek niemieckich.
Przypomnijmy. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli do prywatnego gabinetu ginekolożki Marii Kubisy na początku stycznia i zabezpieczyli dokumentację wszystkich kobiet, które lekarka przyjmowała od 1996 roku. Lekarka prowadzi w Szczecinie prywatny gabinet, jest też ordynatorką ginekologii w szpitalu w przygranicznym Prenzlau.
Prokuratura w Szczecinie tłumaczy, że CBA zabezpieczyło dokumentację medyczną na wniosek prokuratora, "gdyż ten dysponował dowodem, iż mogło dojść do pomocnictwa w nakłanianiu do aborcji przez doktor M.K. oraz wypisywania przez nią pacjentkom farmaceutyków, które w Polsce nie są dopuszczone do obrotu".
Dlaczego w sprawę zaangażowano CBA?
– W ramach prowadzonego śledztwa obejmującego przestępstwa korupcyjne funkcjonariusze CBA ujawnili materiały świadczące o trwającym procederze czerpania korzyści z udostępniania pacjentkom przez lekarza substancji mogących zagrażać ich życiu i zdrowiu. Z pozyskanych informacji wynikało, że substancje te powodowały silną reakcję organizmu oraz były udostępniane także pacjentkom małoletnim, w tym poniżej 15. roku życia – przekazało w komunikacie CBA.
Jak dodano, na podstawie tych informacji prokurator nadzorujący śledztwo wydał postanowienie o przeszukaniu gabinetu lekarskiego i zatrzymaniu rzeczy "oraz polecił CBA jego natychmiastową realizację". W komunikacie podkreślono, że udział funkcjonariuszy CBA w realizowanych czynnościach miał charakter incydentalny, wynikał z troski o zabezpieczenie prawidłowego toku postępowania, a także był ściśle związany z faktem prowadzenia głównych czynności w śledztwie o przestępstwa korupcyjne.
Zabezpieczono dokumentację zgodnie z przepisami
CBA przekazało także, że na miejscu funkcjonariusze "bez uprzedniego zapoznawania się z treścią dokumentacji objętej tajemnicą lekarską, zabezpieczyli wskazany materiał poprzez umieszczenie go w tzw. bezpiecznych kopertach, a następnie przekazali zabezpieczoną dokumentację do prokuratury".
Zapewniono, że czynności były prowadzone przy udziale Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego, a pracownicy gabinetu ani lekarka "nie zgłosili zastrzeżeń co do sposobu, zasadności czy też legalności przeszukania".
"Po zakończonych czynnościach prokurator podjął decyzję o wyłączeniu sprawy związanej z zabezpieczoną dokumentacją medyczną do odrębnego postępowania, które zgodnie z właściwością rzeczową przekazano do prowadzenia Komendzie Wojewódzkiej Policji w Szczecinie" – podano.
Jak przekazał mec. Gawęcki, prokurator w postanowieniu domagał się wydania dokumentacji jednej pacjentki. Funkcjonariusze CBA zabezpieczyli natomiast dokumentację pacjentek prowadzoną od 1996 r.; była przetrzymywana przez blisko dwa miesiące.
Pełnomocnik lekarki poinformował, że decyzja prokuratury została zaskarżona, do tej kwestii ma się odnieść sąd. Dodał, że lekarka nie była wzywana do prokuratury, nie była przesłuchiwana w żadnym charakterze, nie usłyszała też żadnych zarzutów.
PRZECZYTAJ TAKŻE: CBA przejęło dokumentację pacjentek gabinetu ginekologicznego w Szczecinie. RPO interweniuje
Źródło: Puls Medycyny