Była dziennikarka rozpowszechniała covidowe fake newsy. Kara: dwa lata więzienia
Była dziennikarka czeskiej, prywatnej stacji TV, opublikowała w internecie kilka filmików podczas pandemii COVID-19, w których mówiła o drastycznym badaniu i leczeniu dzieci w szpitalach, przymusowych szczepieniach i okupacji Czech przez żołnierzy NATO, którzy mieli dostać rozkaz strzelania m.in. do niezaszczepionych. W nagraniach nazywała przedstawicieli państwa faszystami. Czeski sąd skazał ją na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy.

Czeski sąd skazał w poniedziałek (27 lutego) byłą dziennikarkę Janę Peterkovą na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy za rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o drastycznym badaniu i leczeniu dzieci w szpitalach, przymusowych szczepieniach przeciwko COVID-19 oraz żołnierzach NATO, który mieli strzelać do dzieci.
Wyrok nie jest prawomocny.
Więzienie za rozpowszechnianie covidowych fake newsów
Peterkova opublikowała w internecie kilka filmików wideo podczas pandemii COVID-19, gdy w kraju obowiązywał stan wyjątkowy. Mówiła o drastycznym badaniu i leczeniu dzieci w szpitalach, przymusowych szczepieniach i okupacji Czech przez wojska Sojuszu Północnoatlantyckiego. Żołnierze mieli mieć rozkaz strzelania do dzieci chcących dostać się na place zabaw. Strzelanie miało być także środkiem przymusu wobec osób niechcących poddać się obowiązkowym szczepieniom. W nagraniach nazywała przedstawicieli państwa faszystami.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Jest ugoda między Pawlikowską a Herman. Psychiatrka: dobro pacjenta wygrało
Oskarżona nie przyznała się do winy. Podczas procesu upierała się, że to nie ona, lecz przedstawiciele ówczesnego rządu Andreja Babisza świadomie okłamywali ludzi i rozpowszechniali alarmistyczne wiadomości. Dodała, że filmy wideo kręciła jako przerażona matka, której dzieci nie mogły chodzić do szkoły.
Peterkova była reporterką i prowadzącą w prywatnej telewizji Nova. Na początku pierwszej dekady XXI wieku przygotowywała m.in. relacje o aferach przedsiębiorcy Tomasza Pitra. Została jego bliską przyjaciółką, a stacja zwolniła ja z pracy uznając, że znalazła się w konflikcie interesów.
Źródło: Puls Medycyny