Bliżej zakazu palenia w samochodach wiozących dzieci
Brytyjska Izba Lordów przyjęła 29 stycznia poprawkę do ustawy o rodzinie i dzieciach, zakazującą pod groźbą mandatu palenia papierosów w samochodach wiozących dzieci.
Poprawce o takiej treści sprzeciwia się rządząca Partia Konserwatywna, argumentując, że jest to zbyt daleko idąca ingerencja w prywatną przestrzeń obywateli. Premier David Cameron przekonuje, że wystarczyłaby kampania społeczna przekonująca Brytyjczyków do niepalenia przy dzieciach bez groźby mandatu.

Przyjęcie obecnej poprawki do ustawy o rodzinie i dzieciach, nad którą właśnie pracuje brytyjski parlament oznacza przybliżenie do prawnego zakazu palenia w samochodach wiozących dzieci. Będzie ona głosowana niebawem.
Poprawkę o zakazie palenia zgłosiła pod obrady Izby brytyjska Partia Pracy a potrzeby jej uchwalenia broni brytyjski gabinet cieni. Andy Burnham, sekretarz zdrowia z gabinetu cieni przytacza przykłady innych państw, w których obowiązuje już podobny zakaz: Australia, Kanada i duża część stanów w USA.
- Jeśli chodzi o poprawę stanu zdrowia dzieci jesteśmy zobowiązani chwytać się wszelkich metod, które się do niej przyczyniają - mówi Burnham w wywiadzie dla Sky News.
Zaznacza, że podczas gdy dorośli palą z własnego wyboru, dzieci wożone przez nich i zmuszane do biernego palenia takiego wyboru nie mają.
- Jeśli ta ustawa nie przejdzie teraz doprowadzimy do jej uchwalenia po najbliższych wyborach parlamentarnych - mówi z kolei Luciana Berger, minister zdrowia w gabinecie cieni Partii Pracy.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AD, The Guardian