Będzie strajk

Marcin Murmyło, Wrocław
opublikowano: 19-03-2003, 00:00

12-godzinny strajk ostrzegawczy w niemal wszystkich szpitalach i przychodniach to kolejny etap protestów w dolnośląskiej służbie zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pracownicy dolnośląskiej służby zdrowia protestowali już w najróżniejszy sposób. Były: pikiety pod rozmaitymi urzędami ze szturmowaniem ich bram, okupacje, 2-godzinny strajk ostrzegawczy, a nawet kondukt żałobny i stypa na wrocławskim rynku. Teraz pracownicy niemal wszystkich dolnośląskich szpitali szykują się do strajku generalnego. Kolejnym etapem dojścia do niego jest 12-godzinny strajk, który zaplanowano na 25 marca, w godzinach 7-20. W tym czasie zamknięte będą bramy prawie wszystkich szpitali (we Wrocławiu tylko jeden się wyłamał) dla rodzin pacjentów, których wypisy zostaną wstrzymane. Przyjmowani będą jedynie ci chorzy w stanie bezpośredniego zagrożenia życia.
"To jedyny sposób, by ktoś nas wreszcie wysłuchał. Nie chcemy strajkować, ale musimy, chcąc pracować w normalnych warunkach" - mówi dr Joanna Jaruga, rzecznik komitetu protestacyjno-strajkowego zrzeszającego regionalne związki i korporacje zawodowe.
Że strajkować warto, przekonuje przykład wrocławskiego Szpitala im. L. Rydygiera, którego pracownicy przez kilka dni okupowali Dolnośląski Urząd Marszałkowski. Placówka ta od dawna była likwidowana, a nie została ostatecznie zamknięta, tylko dlatego, że sąd administracyjny doszukał się uchybień prawnych w decyzji sejmiku samorządowego. W wyniku protestu podpisano ugodę, na mocy której zadłużony na ponad 28 mln złotych Szpital im. L. Rydygiera zostanie formalnie zlikwidowany, ale nadal będzie działał w tym samym miejscu jako oddział zamiejscowy innego wrocławskiego szpitala. Jednak jego pracownicy nie chcą połączenia z bankrutem i już zapowiadają... okupację Urzędu Marszałkowskiego.
W cieniu protestów swoją pracę rozpoczął tymczasem 18-osobowy Społeczny Komitet Doradczy Do Restrukturyzacji Służby Zdrowia, który w ciągu kilku tygodni ma przedstawić projekt zmian. Z pierwszych założeń wynika, że zlikwidowanych zostanie kilka szpitali (przynajmniej dwa w samym Wrocławiu), a duża część będzie musiała zostać połączona.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Murmyło, Wrocław

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.