Arłukowicz: zmiana ministra zdrowia bezwzględnie potrzebna

opublikowano: 07-09-2022, 11:55

Mamy dzisiaj ministra zdrowia, który patrzył biernie, bał się, miał polityczny zakaz wprowadzenia odpowiednich restrykcji i działań, i z powodu COVID-19 umarło w Polsce ponad 150 tys. osób - stwierdził w środę (7 września) europoseł PO Bartosz Arłukowicz.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Na zdj. Bartosz Arłukowicz
Na zdj. Bartosz Arłukowicz
Fot. Adrian Grycuk/Wikipedia/lic.CC BY-SA 3.0

Podczas rozmowy europoseł Bartosz Arłukowicz, wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej, odniósł się do sytuacji w Narodowym Instytucie Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowym Instytucie Badawczym w Warszawie, w którym doszło do protestów w formie zwolnień lekarskich. W poniedziałek, 5 września, media podały, że w wszystkie operacje, które miały odbyć się tego dnia, zostały odwołane, ponieważ do pracy nie przyszły instrumentariuszki.

– Gdy Jacek Kurski [były prezes TVP - przyp. red.] otrzymał 2 mld zł, zadaniem ówczesnego ministra zdrowia była walka o te pieniądze, by dziś m.in. nie stanęły sale operacyjne w Instytucie Onkologii - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24 europoseł Bartosz Arłukowicz.

Negatywnie ocenił też działania obecnego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego.

– Mamy dzisiaj ministra zdrowia, który patrzył biernie, bał się, miał polityczny zakaz wprowadzenia odpowiednich restrykcji i działań, i z powodu COVID-19 umarło w Polsce ponad 150 tys. osób.

– Dzisiaj z ministrem zdrowia mamy sytuację taką, że zamknięto 869 aptek, zlikwidowano 199 zespołów ratownictwa medycznego oraz 25 tys. łóżek - wyliczył Bartosz Arłukowicz.

Ocenił, że obecnie “zmiana ministra zdrowia jest bezwzględnie potrzebna".

Bartosz Arłukowicz: Adam Niedzielski powinien porozmawiać z protestującymi pielęgniarkami z NIO

Odnosząc się do sytuacji w Narodowym Instytucie Onkologii w Warszawie, Bartosz Arłukowicz stwierdził, że na miejscu ministra zdrowia zamiast wyjazdu na Forum Ekonomiczne do Karpacza, usiadłby z protestującymi do rozmów.

– Każdy minister zdrowia ma swój protest. Ja również miałem, ale ja zaprosiłem protestujących do resortu, siedzieliśmy tam 6 dni i nocy, ale doszliśmy do porozumienia. Gdzie jest teraz minister Niedzielski? On powinien być w Instytucie Onkologii - stwierdził Bartosz Arłukowicz.

Jego zdaniem to rządzący przyczynili się do protestu pielęgniarek w NIO-PIB.

– Dlaczego stało się to, co się stało? Dlatego, że [rządzący - przyp. red.] podzielili pielęgniarki. Oni są specjalistami w dzieleniu. Przygotowali ustawę o podwyżkach, ale jednym dali podwyżkę większą, a drugim mniejszą. Wszystkie pielęgniarki są dziś potrzebne jak tlen, nie można ich dzielić - powiedział Bartosz Arłukowicz.

Arłukowicz: lekarze zostali zamrożeni strachem. Widzimy tragedię kobiet

Podczas rozmowy został także poruszony temat deklaracji Donalda Tuska, który zapowiedział, że osoby niepopierające możliwości przerywania ciąży do 12 tygodnia nie znajdą się na listach wyborczych Platformy Obywatelskiej do parlamentu.

– Dość włażenia z butami w prywatne życie ludzi. Pyta mnie pan, czy jestem za tym [żeby na listach wyborczych PO były tylko osoby popierające możliwość aborcji do 12 tyg. – red.]? Tak, jestem – stwierdził Bartosz Arłukowicz.

– [...] Prawa kobiet, partnerów do tego, jak ułożyć życie i co zrobić do 12 tygodnia ciąży, to nie są lewicowe sprawy, to nie są konserwatywne sprawy. To sprawy bycia przyzwoitym. Jeżeli kobieta wraz z partnerem podejmuje decyzję o jakości swojego życia, to ma do tego prawo – powiedział europoseł.

– Jestem politykiem lewicowym, ale mówię rzecz, która rzadko się pojawia w mediach. To, czy kobieta ma prawo do przerywania ciąży do 12 tygodnia, to nie jest lewicowe, nie jest konserwatywne. To jest prawo człowieka. Nad tym nie ma co dyskutować – zaznaczył.

Dodał, że "my, członkowie zarządu, widzimy tragedię kobiet“.

– Lekarze zostali zamrożeni strachem, widzimy protesty - zaznaczył.

Przyznał też, że jedną z pierwszych decyzji, jaką podejmie PO po wygranych wyborach, będzie przywrócenie nie tylko możliwości aborcji do 12 tyg. ciąży, ale także programu in vitro oraz dostępności tabletki „dzień po” bez recepty.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Minister Niedzielski w Karpaczu: ochronie zdrowia może najbardziej pomóc technologia

Liderzy ochrony zdrowia zmieniają priorytety [RAPORT]

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.