Arłukowicz wygrał pierwsze starcie

  • Agnieszka Katrynicz
opublikowano: 27-01-2012, 00:00

25 głosów – tyle uratowało Bartosza Arłukowicza przed utratą stanowiska ministra zdrowia. Wynik był do przewidzenia. Znacznie ciekawsza była dyskusja nad wnioskiem.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Wniosek o wotum nieufności dla ministra zdrowia został zgłoszony przez parlamentarzystów PiS. Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha, uzasadniając wniosek, stwierdził, że Arłukowicz „ma kiepską wiarygodność i słabą pozycję w Radzie Ministrów”. Przypomniał, że rząd zmienił zapisy nowelizacji ustawy refundacyjnej, wykreślając te korzystne dla farmaceutów, mimo, że nie miało to żadnego przełożenia na budżet. „Pokazał Pan tym samym, że jest miękki, a w takim razie nie będzie Pan w stanie negocjować z firmami farmaceutycznymi – mówił Piecha. - Jako lekarz postawię diagnozę – nie rokuje Pan. Być może dlatego, że mentalnie nadal jest Pan w opozycji”.

W podobnym tonie wypowiedział się jego partyjny kolega Czesław Hoc. „Ustawa refundacyjna miała upuścić krwi firmom farmaceutycznym, tymczasem to polscy pacjenci po 1 stycznia dostali anemii” – mówił. Według niego „od 1 stycznia pacjent został zdradzony, opuszczony i osamotniony”, a resort zdrowia pod kierownictwem Arłukowicza to jedynie „chaos koncepcyjny i kompetencyjny”.

Ludwik Dorn, który występował w imieniu „Solidarnej Polski”, zarzucał Arłukowiczowi „brak charakteru”. „Jest Pan wydmuszką, wyciśniętą cytryną, która straciła wiarygodność w oczach wszystkich” – mówił.
Z kolei Donald Tusk, a wcześniej Beata Małecka-Libera, mówili o tym, że zamieszanie w związku z wprowadzeniem ustawy refundacyjnej wywołała opozycja i jest to „typowa gra polityczna”. Premier broniąc swojego ministra posunął się nawet do stwierdzenia, że uzasadnienie wniosku o wotum nieufności jest „beznadziejne w swej formie i treści” i „nie wymaga komentarza dłuższego niż jedno mocne słowo”, a całe przedsięwzięcie jest „dwuznaczne” sugerując, że opozycja chce odwołania ministra pod naciskiem firm farmaceutycznych. „Nie ma mowy o powrocie status quo kiedy to koncerny farmaceutyczne dyktowały warunki – mówił z naciskiem Tusk. – Ustawa refundacyjna działa, nie ma kolejek przed aptekami, nie brakuje leków, mało tego większość z nich staniała. Apeluję do opozycji by nie budowała swojej pozycji na myśleniu, że im więcej kłopotu mają ludzie tym więcej radości dla nich”.

W głosowaniu nad wnioskiem o wotum nieufności 205 posłów było za, 230 przeciw, jeden poseł wstrzymał się od głosu.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Agnieszka Katrynicz

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.