Apteki szpitalne na zakręcie

Redakcja
opublikowano: 07-10-2008, 00:00

Zapowiadane kolejne zmiany w szpitalach nic nie zmienią w pracy ich aptek. Zmiany, jeśli nawet nastąpią, to na gorsze – ostrzegali uczestnicy XII Dorocznej Konferencji „Szpital i jego apteka. Wyzwania 2009”, zorganizowanej przez IMS Health 7 października w Warszawie. Jej patronem medialnym był Puls Medycyny i Puls Farmacji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Oczekiwania uczestników konferencji rozbudziły wykłady, które prezentowały osiągnięcia w tym zakresie Francji, Hiszpanii, Belgii, Anglii i USA. Są to kraje, w których farmaceuci zatrudnieni w szpitalach odciążeni zostali od czynności buchalteryjno-logistycznych, a stali się partnerami lekarzy w doborze właściwej farmakoterapii, zasiadają w komitetach terapeutycznych, monitorują spożycie antybiotyków itp.

„Zaawansowane systemy informatyczne, nowe technologie pozwalają na zminimalizowanie zaangażowania człowieka w łańcuch uciążliwych czynności, poprzedzających otrzymanie przez pacjenta zaordynowanych leków. Mniejsze jest wówczas ryzyko popełnienia błędów. A te mogą mieć niekiedy poważne skutki dla chorych” - przekonywał prof. Jarosław J. Fedorowski z Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. L. Koźmińskiego w Warszawie.

Kolejna zaleta to efektywność ekonomiczna nowoczesnej organizacji pracy szpitalnej apteki. Oszczędności rzędu kilkunastu procent nie są odosobnionymi przypadkami.

Kiedy podobnie będzie w Polsce? – dopytywali się obecni na konferencji aptekarze, bo ich zdaniem zapowiadane kolejne zmiany w ZOZ-ach nic nie zmienią w pracy szpitalnych aptek. Za konieczne uznali zerwanie z myśleniem, że apteka szpitalna i farmaceuta szpitalny przysparza szpitalowi kosztów.

„Posiadanie działu farmaceutycznego powoduje obniżkę kosztów, właściwe gospodarowanie lekiem. Wzrasta bezpieczeństwo pacjenta, właściciela szpitala i zatrudnionych tam lekarzy, jest mniej błędów medycznych i mniej wypłacanych odszkodowań. Dlatego, walcząc z patologiami w systemie ochrony zdrowia, trzeba wziąć pod uwagę bezpieczeństwo farmakoterapii pacjenta, które nie jest możliwe bez farmaceuty i apteki na miejscu, bez względu na to, czy to będzie szpital 10- czy 300-łóżkowy” – apelowała Janina Pawłowska, koordynator Departamentu Aptek Szpitalnych i Zakładowych Naczelnej Rady Aptekarskiej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Redakcja

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.