Aptekarz winny hurtowej sprzedaży leków
Sprzedając leki w dużych ilościach aptekarz prowadził sprzedaż hurtową bez pozwolenia, a więc złamał prawo – uznał pilski sąd rejonowy. Odstąpił jednak od wymierzania kary (grozi za to dwa lata więzienia) i warunkowo umorzył postępowanie na rok, ze względu na „nieznaczny stopień szkodliwości” tego czynu.
Aptekarz czy hurtownik .
„Wina i stopień społecznej szkodliwości czynu nie są znaczne - uzasadniał wyrok sędzia Karol Kaźmierski. - Trzeba też podkreślić, że fakt sprzedaży hurtowej nie spowodował utrudnień w detalicznej sprzedaży tych samych medykamentów. Oskarżony wykazał, że apteka sprzedawała też te leki na potrzeby indywidualnych klientów”.
Aptekarz nie przeczył, że sprzedawał leki w większych ilościach, ale nie widział w tym niczego złego, bo prawo nie precyzuje górnej granicy sprzedaży medykamentów, po przekroczeniu której detalista staje się hurtownikiem.
Innego zdania była jednak najpierw pilska prokuratura, a we wtorek (8 czerwca) również pilski sąd. „Ilość leków, które oskarżony sprzedawał w ramach jednorazowych transakcji, ale przede wszystkim fakt, że sprzedał te leki przedsiębiorstwom zajmującym się obrotem hurtowym oraz przedsiębiorcy prowadzącemu inną aptekę, wskazuje na to, że oskarżony dokonał obrotu hurtowego” – wyjaśniał sędzia Kaźmierski.
Broniący aptekarza adwokat zapowiada apelację od wyroku. Wyrok nie jest prawomocny.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska