Apteczny niezbędnik podróżnika
Pojęcie „apteczka wakacyjna” nie jest w Polsce zdefiniowana ustawowo, w związku z tym kupując gotowy produkt o tej nazwie dostępny na rynku, pamiętajmy że jest on zestawiony z wyrobów medycznych (materiały odkażające, nożyczki, bandaże elastyczne, termometr, jałowe gaziki, jednorazowe rękawiczki) i nie zawiera produktów leczniczych – mówił podczas konferencji zorganizowanej URPL,WMiPB dr n. o zdrowiu Grzegorz Cessak.
Celem konferencji było przedstawienie minimalizacji zagrożeń wynikających z wypoczynku poza miejscem zamieszkania – zarówno bliskich wyjazdów weekendowych jak i dalekich eskapad, często odbywanych przez turystów na inne kontynenty.

Jakie schorzenia najczęściej atakują turystów podczas wakacyjnych wypraw?
- Zaburzenia układu pokarmowego,
- Ból i gorączka,
- Postępowanie w zapobieganiu i leczeniu skutków ukąszeń przez owady,
- Porażenia słoneczne,
- Uczulenia,
- Choroba lokomocyjna.
Eksperci biorący udział w konferencji podkreślali, że jedną z ważniejszych rzeczy, o której należy pamiętać przed wyjazdem – zwłaszcza do krajów poza Europą o gorącym, wilgotnym klimacie i zwykle gorzej rozwiniętej bazie sanitarnej – są szczepienia ochronne. W tym celu należy odwiedzić specjalistę minimum 6-8 tygodni przed wyjazdem. Jeśli zabieramy ze sobą leki powinniśmy pamiętać, by zabrać tylko taką ich ilość jakiej rzeczywiście będziemy w trakcie podróży potrzebowali – jeśli będą wśród nich insuliny lub inne produkty w formie zastrzyków, weźmy zaświadczenia potwierdzające, że musimy je przyjmować. Dokumenty powinny zostać przetłumaczone na angielski. Sam skład apteczki dostosujmy do naszego wieku, stanu zdrowia oraz celu i kierunku wyprawy.
O czym jeszcze musimy pamiętać?
„Leki zawsze przewozimy w całości, a opakowanie i ulotka jest jego integralną częścią. Ulotki są kompendium wiedzy dla pacjenta, zatwierdzonym przez nasz urząd. Pamiętajmy, że leki powinny być zakupione w Polsce lub w razie konieczności – w innym rozwiniętym cywilizacyjnie kraju, po okazaniu w aptece lub lekarzowi oryginalnego opakowania brakującego leku. Dlaczego jest to ważne? Obecnie mamy dopuszczonych do obrotu ponad 16 tys. produktów leczniczych (czyli leków); 80 proc. z nich stanowią produkty wydawane z przepisu lekarza, 20 proc. produkty OTC (wydawane bez recepty). Pod wieloma nazwami często kryje się odpowiednik o tym samym składzie i własnościach. W kraju, do którego się udajemy, nazwy odpowiedników mogą być różne, przy czym nazwy polskie – mogą być nieznane. Opakowanie zawierające nazwę międzynarodową jest gwarancją, ze otrzymamy ten sam lek co do składu i mocy. (…) wszystkie te środki, będące zazwyczaj lekami OTC, mogą być aplikowane doraźnie, krótkotrwale, tzn. biegunka trwająca kilka dni, zwłaszcza z objawami w postaci krwistych stolców, czy narastająca temperatura ciała lub rozszerzający się odczyn po ugryzieniu – powinny być zaopatrzone możliwie szybko przez miejscowego lekarza” – podkreślał dr Grzegorz Cessak.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Wakacje sprzyjają infekcjom u dzieci
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: EG