Afganistan czeka na anestezjologa

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 06-04-2010, 00:00

Nowy szpital polowy w afgańskiej Ghazni już działa, brakuje w nim tylko anestezjologa. Na razie nie ma chętnych, by pojechać na misję wojskową do tego kraju. Kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej ma nadzieję, że to się zmieni, bo chce zapłacić chętnemu prawie 22,5 tys. zł.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Podpułkownik Tomasz Bojanowski, dowódca grupy zabezpieczenia medycznego, zapewnia na stronie money.pl, że placówka medyczna w bazie Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Ghazni to szpital na najwyższym poziomie. Działa już ambulatorium i część szpitalna na kilkanaście łóżek, a lekarze mają tu do dyspozycji wszystko, co potrzebne do leczenia żołnierzy z urazami. Nawet sprzęt do telekonferencji: nowoczesny komputer i specjalistyczne kamery, dzięki czemu można konsultować z Polską właściwie każdą operację.

Do obowiązków załogi szpitala polowego należy leczenie nie tylko żołnierzy stacjonujących w Afganistanie, ale także ludności cywilnej z prowincji Ghazni.
Szpital polowy to ta sama placówka, która wcześniej w trakcie irackiej misji stacjonowała w Karbali. Kontenery i namioty przeszły w Polsce gruntowną renowację.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.