AdA 2.0. podzieliła środowisko? “Będziemy protestować”
We wtorek 30 maja w Centrum Prasowym PAP przedstawiciele sieci aptecznych, zrzeszonych w organizacjach reprezentatywnych pracodawców, protestowali przeciwko zamiarowi „doregulowania” ustawy zwanej potocznie „Apteką dla Aptekarza”. Skierowano Apel do premiera oraz ministrów zdrowia, rozwoju i sprawiedliwości.
Jeśli chcesz przeczytać cały artykuł, wypełnij poniższe pola
Jeśli chcesz przeczytać cały artykuł, wypełnij poniższe pola

Mimo licznych głosów popierających plany dalszych prac nad „Apteką dla Aptekarza” w środowisku pojawiają się również negatywne opinie na ten temat. Dowodzi tego konferencja, podczas której przedstawiciele organizacji reprezentatywnych - Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, Pracodawców RP i Konfederacji Lewiatan – przekonywali we wspólnym wystąpieniu i pisemnym apelu do decydentów, że końcówka kadencji nie jest dobrym momentem na pospieszne procedowanie przepisów.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Prezes ZAPPA: farmaceuci czekają na spełnienie obietnic i uszczelnienie AdA
– Mamy w Polsce ograniczenia własnościowe, geograficzne, demograficzne, ilościowe, a na dodatek zakaz reklamy aptek. To wszystko sprawia, że naprawdę trudno jest otworzyć nową aptekę czy uzyskać na nowo zezwolenie na prowadzenie apteki, jeśli z jakiegoś powodu się je straci. Po co jeszcze dokręcać tę śrubę? – powiedział Marcin Piskorski, Prezes Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET.
Właściciele zapowiadają: będziemy protestować
- Obecnie na rynku aptecznym funkcjonuje względny spokój. Jest miejsce i dla małych i dla dużych - powiedziała magister farmacji Ewa Budzowska, właścicielka średniej wielkości sieci „Apteki od Serca”, liczącej w sumie ponad 80 aptek. – Będziemy protestować, nie damy zamykać naszych aptek, ponieważ prowadzimy je w poczuciu misji i zgodnie z obowiązującym prawem. Chcemy się rozwijać, chcemy stworzyć w aptekach miejsce, gdzie pacjent przychodzi nie tylko po leki, ale tez po usługi – dodała.
Zdaniem mgr Budzowskiej, wprowadzenie AdA 2.0 „wywróciłoby rynek do góry nogami”.
- Przedsiębiorcy nie powinni być zajęci ratowaniem dorobku swojego życia tylko skupiać się na pomocy pacjentom. Dlatego sprzeciwiamy się wprowadzeniu nagłych i nieprzemyślanych rozwiązań prawnych. Oczekujemy merytorycznej debaty o tym, jak powinien wyglądać zrównoważony i różnorodny rynek apteczny – zaznaczyła właścicielka sieci “Apteki od Serca”.
“Sprawa nie jest jednoznaczna”
Na konieczność ostrożności przy wprowadzaniu jakichkolwiek zmian w „Aptece dla Aptekarza” wskazał również Jakub Bińkowski ze Związku Pracodawców i Przedsiębiorców.
- Sprawa nie jest jednoznaczna. Każda zmiana na tym delikatnym rynku może spowodować trudne dziś do przewidzenia konsekwencje. Znowu majstrujemy na żywym organizmie, który ma wpływ na dobrostan zdrowotny Polaków. To wszystko w imię zaspokojenia wąskiej grupy interesów, która chce wyrugować konkurencję z rynku – powiedział. Wskazał również, że tak poważne zmiany w legislacji nie powinny być planowane pod koniec kadencji, w atmosferze pośpiechu i bez dialogu ze wszystkimi interesariuszami.
ZOBACZ TAKŻE: Sieci apteczne krytycznie o zapowiedziach uszczelnienia AdA. „Nikt z nami nie rozmawia”
Źródło: Puls Farmacji