0późniony konkurs ofert

Ewa Szarkowska
opublikowano: 28-09-2005, 00:00

Świadczeniodawcy wciąż nie znają ogólnych warunków umów na świadczenie opieki zdrowotnej w roku 2006. Co gorsza, nie zna ich także Narodowy Fundusz Zdrowia, ponieważ wciąż nie zatwierdził ich minister zdrowia.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dotychczasowe dwa konkursy ofert (w roku 2003 i 2004) NFZ ogłaszał w październiku, co w ocenie wielu osób było zbyt późno, by uniknąć pośpiechu, nerwowej atmosfery i negocjacji kontraktów jeszcze w ostatnim dniu grudnia. Prezes NFZ Jerzy Miller deklarował, że konkurs ofert na rok 2006 ogłosi już we wrześniu. Skończyło się tylko na dobrych chęciach prezesa, bo jeszcze 22 września ani fundusz, ani świadczeniodawcy nie znali ostatecznej wersji warunków ogólnych umów na przyszły rok.

Dziurawy projekt ministra

Przypomnijmy, że czerwcowe negocjacje NFZ ze świadczeniodawcami w sprawie ogólnych warunków zawierania kontraktów na rok 2006 nie zakończyły się podpisaniem przez wszystkie strony wspólnego, uzgodnionego projektu. Obowiązek ustalenia warunków przyszłorocznych umów - zgodnie z ustawą zdrowotną - spoczął więc na ministrze zdrowia. Obydwie strony negocjacji oczekiwały jednak, że dokonane w czerwcu uzgodnienia w wielu istotnych kwestiach zostaną uwzględnione w ministerialnym projekcie. Tymczasem w projekcie rozporządzenia, przekazanym do konsultacji społecznych dopiero 5 sierpnia, w wielu przypadkach pominięto lub zmieniono regulacje, które były efektem kompromisu obu stron negocjacji.
Porozumienie Zielonogórskie, po zapoznaniu się z projektem, nie odniosło się w ogóle do jego zapisów, przypominając ministrowi, że reprezentatywne organizacje świadczeniodawców przedstawiły swój projekt, pod którym podpisali się wszyscy z wyjątkiem NFZ.
"Niezamieszczenie zapisów, na których brzmienie zgodzili się zarówno płatnik, jakim jest NFZ, jak i świadczeniodawcy, budzi zdziwienie i sprzeciw Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej" - napisał w opinii przesłanej do resortu zdrowia prezes NRL Konstanty Radziwiłł.
Uwzględnienia w ostatecznej wersji rozporządzenia wszystkich pominiętych zapisów, uzgodnionych w czasie czerwcowych negocjacji z NFZ, zażądało też Konsorcjum Szpitali Wrocławskich, zrzeszające szpitale województwa dolnośląskiego.

A czas ucieka

Termin zgłaszania uwag do ministerialnego projektu rozporządzenia minął 5 września. 16 września w resorcie zdrowia odbyła się w tej sprawie konferencja uzgodnieniowa. "W chwili obecnej minister zdrowia, opierając się na wnioskach i ustaleniach w czasie konferencji, dokonuje autopoprawek dokumentu rządowego" - poinformował nas 22 września Paweł Trzciński, p.o. dyrektora Biura Prasy i Promocji MZ, podkreślając, że intencją ministra zdrowia jest uwzględnienie wszystkich uwag, które NFZ uzgodnił ze świadczenidawcami, o ile proponowane zapisy nie naruszają obowiązującego prawa. Nie uzyskaliśmy jednak odpowiedzi na pytanie, kiedy rozporządzenie zostanie podpisane przez ministra.
"Oczekujemy od ministra zdrowia szybkiego działania. Biorąc pod uwagę terminy, które potem będą musieli spełnić zarówno ogłaszający konkurs, jak i składający oferty, jest coraz mniej czasu" - alarmuje Bożena Janicka, członek sekretariatu Porozumienia Zielonogórskiego. Porozumienie ostrzega, że jednostronne wprowadzenie przez ministra warunków ogólnych niezgodnych z wypracowanym w czerwcu stanowiskiem reprezentatywnych organizacji świadczenidawców może bardzo zaburzyć proces kontraktowania usług medycznych na 2006 r.
Z dotychczasowych doświadczeń wynika, że postępowanie konkursowe powinno rozpocząć się najpóźniej na początku października. Większość świadczeniodawców ma umowy z NFZ, których ważność wygasa z końcem grudnia.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.