Zmarnowane miliardy
NIK sprawdziła, jak służba zdrowia wykorzystała 2,2 mld zł, które państwo pożyczało szpitalom na oddłużenie od 2005 r. Wnioski: marnotrawstwo, oszustwa i brak jakiegokolwiek nadzoru nad szpitalami.
Kontrolerzy wykryli też wiele przykładów niegospodarności: niewykorzystane były pomieszczenia Szpitala Kolejowego we Wrocławiu (szacowana strata: 960 tys. zł, wniosek do prokuratury). Tam, gdzie dyrektorzy latami nie egzekwowali pieniędzy za wynajem pomieszczeń, kontrolerzy piszą wręcz o „podejrzeniu korupcji”.
Kontrolerzy ostrzegają, że szpitale mogą znowu popaść w długi, bo nie przeprowadziły głębokich reform. Na przykład szpitale w Krośnie Odrzańskim i Gubinie połączyły się jeszcze w 2001 r., co miało zwiększyć ich rentowność. Po sześciu latach oba nadal prowadziły niezależne bloki operacyjne i oddziały chorób wewnętrznych. „Samorząd nie zaakceptował likwidacji dublujących się struktur w obawie przed protestami społecznymi” – zaznacza NIK.
Kontrolerzy nie mają wątpliwości: musi się zmienić forma prawna placówek, bo obecna nie zapobiega systematycznemu pogarszaniu się ich wyników finansowych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Redakcja